[ad] Empty ad slot (#1)!

Strona stadiony świata, to portal poświęcony piłce nożnej

W pierwszym spotkaniu 1/4 finału Europa League SL Benfica pokonała przed własną publicznością Newcastle United 3:1. O zwycięstwie gospodarzy zadecydowała fatalna postawa obrońców Newcastle, którzy w drugiej połowie meczu sprezentowali Benfice dwa trafienia.

Portugalski klub piłkarski SL Benfica

SL Benfica fot. PAP/EPA

W pierwszych minutach spotkania odważniej zaatakowali goście dwie świetne okazje miał Papiss Demba Cisse, jednak w decydujących momentach zabrakło mu szczęścia. Napastnik Newcastle nie zamierzał się poddawać i w myśl przysłowia do trzech razy sztuka w swoim trzecim podejściu trafił do siatki. W 12. minucie meczu Moussa Sissoko popędził prawą stroną boiska i płasko dośrodkował w pole karne, a Demba Cisse z bliskiej odległości skierował piłkę do bramki.

W 24. minucie pochodzący z Senegalu napastnik stanął przed kolejną szansą na zdobycie gola, jednak tym razem piłka po jego strzale odbiła się jeszcze od jednego z obrońców gospodarzy i trafiła w słupek. Kilkanaście sekund później odpowiedziała Benfica. Tim Krul odbił piłkę po mocnym strzale Oscara Cardozo, a najszybciej do futbolówki dopadł Rodrigo Nunez i doprowadził do wyrównania.

Po zdobyciu wyrównującej bramki do bardziej zdecydowanych ataków ruszyła Benfica i tylko świetnie interweniujący Krul uchronił gości przed utratą kolejnych bramek.

 

Czytaj dalej

W pierwszym ćwierćfinale Europa League Chelsea Londyn pokonała przed własną publicznością Rubin Kazań 3:1. Dwie bramki w dzisiejszym spotkaniu zdobył hiszpański napastnik Fernando Torres.

Piłkarze Chelsea Londyn pokonali Rubin Kazań

Chelsea Londyn fot. PAP/EPA

Od początku spotkania „The Blues” dyktowali warunki gry i starali się atakować na bramkę przyjezdnych. Pierwsza bramki w dzisiejszym spotkaniu padła w 16. minucie. David Luiz posłał długą piłkę w pole karne Rosjan, a tam najlepiej zachował się grający z ochronną maską na twarzy Fernando Torres i strzałem z bliskiej odległości skierował piłkę do siatki.

W kolejnych minutach aktywny w dzisiejszym spotkaniu Torres kilkakrotnie zagroził bramce przyjezdnych, jednak w decydujących momentach zabrakło mu skutecznego wykończenia. W 32. minucie gospodarze wyszli na dwubramkowe prowadzenie. Po oblężeniu bramki Rubina, piłkę na klatkę piersiową przyjął sobie ustawiony na 15. metrze Victor Moses i precyzyjnym strzałem w okienku umieścił piłkę w siatce.

W końcówce pierwszej części spotkania przeważający w tym spotkaniu „The Blues” w głupi sposób stracili bramkę. John Terry zagrał piłkę ręką we własnym polu karnym. Prowadzący to spotkanie Gianluca Rocchi ukrał Anglika żółtą kartką i wskazał na jedenasty metr, a rzut karny na bramkę zamienił Bibras Natcho.

 

Czytaj dalej

W pierwszym ćwierćfinale Champions League Malaga CF zremisowała przed własną publicznością z Borussią Dortmund 0:0. Mistrzowie Niemiec stworzyli sobie więcej dogodnych okazji do zdobycia bramki, jednak w decydujących momentach fatalnie pudłowali Mario Goetze i Robert Lewandowski.

Hiszpański klub Malaga CF

Malaga CF fot. Getty Images

W pierwszych minutach spotkania mistrzowie Niemiec pokazali jak bardzo zależy im na zwycięstwach w Lidze Mistrzów. Dobrze zorganizowana Borussia wysokim pressingiem atakowała gospodarzy i bardzo szybko odzyskiwała piłkę.

W 14. minucie spotkania Robert Lewandowski zgrał piłkę głową w kierunku Mario Goetze. Reprezentant Niemiec znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem, jednak fatalnie zmarnował tą szansę i piłkę złapał Wilfredo Caballero. Chwilę później ustawiony tym razem na prawej stronie Goetze po raz drugi znalazł się sam przed bramkarzem Malagi i podobnie jak chwilę wcześniej trafił prosto w niego.

W 28. minucie swoją szansę miał Javier Saviola. Doświadczony Argentyńczyk ruszył do przodu po podaniu Isco, ale w ostatniej chwili ubiegł go Roman Weidenfeller. Chwilę później z rzutu wolnego uderzył rozgrywający słabe spotkanie Marco Reus, jednak strzał Niemca tak jak jego cały mecz był bardzo słaby. W końcowych minutach pierwszej połowy spotkania aktywny w ataku był Lewandowski, jednak w decydujących momentach wyraźnie brakowało mu szczęścia aby celnie uderzyć na bramkę gospodarzy.

 

Czytaj dalej

W pierwszym spotkaniu 1/4 finału Champions League Real Madryt rozbił na Estadio Santiago Bernabeu Galatasaray 3:0 i praktycznie przekreślił szansę tureckiej drużyny na awans do półfinału Champions League.

Napastnik Realu Madryt Karim Benzema

Karim Benzema fot. Getty Images

Już na początku spotkania przed szansą na zdobycie bramki stanęli „Królewscy”. Angel Di Maria dośrodkował piłkę w pole karne, a na bramkę przyjezdnych uderzał Karim Benzema, jednak niecelnie. W odpowiedzi na strzał z dystansu zdecydował się Hamit Altintop, jednak jego strzał nie mógł zagrozić bramce strzeżonej przez Diego Lopeza.

W 9. minucie meczu Mesut Ozil prostopadłym podaniem pomiędzy obrońców uruchomił Cristiano Ronaldo, a Portugalczyk technicznym strzałem umieścił piłkę w siatce. Po upływie dziesięciu minut kolejną groźną akcję przeprowadziła dwójka Ozil – Ronaldo. Tym razem podawał Portugalczyk, a strzelał reprezentant Niemiec, jednak piłkę pewnie złapał Fernando Muslera.

W 26. minucie swoją szansę miał Didier Drogba. Piłkę po strzale napastnika Wybrzeża Kości Słoniowej na rzut rożny sparował Lopez. Dwie minuty później „Królewscy” zdobyli drugą bramkę. Ustawiony na prawej stronie Michael Essien dośrodkował piłkę w pole karne, a Benzema z dużym spokojem umieścił piłkę w siatce.

W 41. minucie z rzut wolnego przemierzy Ronaldo, a piłka po precyzyjnym strzale Portugalczyka przeszła nad poprzeczką. W odpowiedzi okazję na zdobycie kontaktowej bramki miał Emmanuel Eboue, jednak mocny strzał obrońcy przyjezdnych zdołał odbić Lopez.

 

Czytaj dalej

W zaległym spotkaniu 29. kolejki Serie A Inter Mediolan pokonał w wyjazdowym spotkaniu Sampdorię 2:0, obie bramki dla „Nerazzurrich” zdobył Rodrigo Palacio.

Napastnik Interu Mediolan Rodrigo Palacio

Rodrigo Palacio fot. Getty Images

Walczący o udział w europejskich pucharach Inter mimo, że przeważał na boisku długo nie mógł zdobyć pierwszego gola.

Ostatecznie goście wyszli na prowadzenie w 43. minucie meczu. Ustawiony na lewej stronie boiska Alvaro Pereira dośrodkował piłkę w pole karne, a Rodrigo Palacio ubiegł obrońców i głową umieścił piłkę w siatce.

W drugiej części spotkania odważniej zaczęła poczynać sobie Sampdoria, jednak zajmujący miejsce w środkowej części Serie A drużyna nie potrafiła ograć dobrze zorganizowanej defensywy gości.

Kiedy wydawało się, że Inter dowiezie do końca skromne zwycięstwo po raz drugi na listę strzelców wpisał się Palacio. Napastnik gości dostał piłkę 40. metrów od bramki, odważnie poszedł pomiędzy obrońców i w sytuacji sam na sam z bramkarzem umieścił piłkę w siatce.

 

Czytaj dalej

Bayern Monachium pewnie pokonał na Allianz Arena Juventus Turyn 2:0. Gospodarze wyszli na prowadzenie już w 23. sekundzie spotkania, a na listę strzelców wpisał się David Alaba, w drugiej połowie spotkania drugą bramkę dla „Bawarczyków” zdobył Thomas Muller.

Piłkarze lidera Bundesligi Bayernu Monachium

Bayern Monachium fot. EPA/PAP

Gospodarze wyszli na prowadzenie już w 23. sekundzie spotkania! Piłkę dostał ustawiony przed polem karnym „Juve” David Alaba i mocnym strzałem zaskoczył bramkarza gości – jak pokazała powtórka video futbolówka otarła się jeszcze od interweniującego obrońcy Juventusu i wpadła do siatki.

Podrażniony utratą bramki mistrz Włoch chciał jak najszybciej doprowadził do wyrównania, jednak w decydujących momentach gościom wyraźnie brakowało dokładności. Mimo to kilkakrotnie udało im się zagrozić bramce „Bawarczyków”. W 12. minucie meczu z rzutu wolnego przymierzył Andrea Pirlo, a piłka po strzale doświadczonego Włocha w nieznacznej odległości minęła poprzeczkę Bayernu. Chwilę później na strzał z dystansu zdecydował się Arturo Vidal. Potężne uderzenie reprezentanta Chile z najwyższym trudem odbił Manuel Neuer.

W 16. minucie meczu boisko musiał opuścić kontuzjowany Toni Kroos, a jego miejsce zajął Arjen Robben. Holender rozruszał kolegów i w przeciągu kilku minut miał dwie okazje do zdobycia bramki, jednak Gianluigi Buffon nie dał się zaskoczyć po raz drugi.

Gospodarze wyraźnie zdominowali Juventus i jeszcze przed przerwą mogli podwyższyć prowadzenie, jednak świetne okazję zmarnowali Bastian Schweinsteiger, Mario Mandzukić i wspomniany wcześniej Robben.

 

Czytaj dalej

W pierwszym spotkaniu 1/4 finału Champions League Paris Saint Germian zremisował przed własną publicznością z Barceloną 2:2. Gospodarze ambitnie walczyli z faworyzowanym rywalem i z małą pomocą sędziego zremisowali dzisiejsze spotkanie.

Hiszpański klub piłkarski FC Barcelona

FC Barcelona fot. PAP/EPA

Już w pierwszych minutach dzisiejszej rywalizacji piłkarze Paris Saint Germain pokazali jak bardzo zależy im na wygraniu tego spotkania, swoje szansę mieli Ezequiel Lavezzi i Javier Pastore, jednak mimo dobrych okazji nie potrafili skierować piłki do siatki.

W 15. minucie meczu David Beckham dośrodkował piłkę z rzutu wolnego, strzelał Lucas Moura, poprawiał Pastore, jednak ostatecznie piłkę złapał Victor Valdes. W odpowiedzi na techniczne uderzenie zza pola karnego zdecydował się Andres Iniesta, jednak piłka po technicznym strzale Hiszpana przeszła obok bramki gospodarzy.

Chwilę później z rzut wolnego przymierzył Zlatan Ibrahimović. Szwed posłał płaska piłkę w kierunku dłuższego słupka, jednak dobrze ustawiony Valdes nie dał się zaskoczyć. Z minuty na minutę Barcelona zdobywała optyczną przewagę na boisku, a przyczajone PSG czekało na szybkie kontrataki.

W 38. minucie z dobrej strony pokazał się Dani Alves. Ustawiony przed polem karnym Brazylijczyk wrzucił piłkę za linię obrony gospodarzy, a Lionel Messi mocnym strzałem w długi róg dał „Blaugranie” prowadzenie. W końcówce pierwszej części spotkania Argentyńczyk miał jeszcze jedną okazję do zdobycia bramki, jednak tym razem piłka po jego strzale nieznacznie minęła spojenie słupka z poprzeczką.

 

Czytaj dalej

W spotkaniu kończącym zmagania w 31. kolejce Premier League Fulham FC pokonał przed własną publicznością Queens Park Rangers 3:2. Dwie bramki dla gospodarzy zdobył Dimitar Berbatov.

Angielski klub piłkarski Fulham FC

Fulham FC fot.BEN STANSALL/AFP/Getty Images

Gospodarze wyszli na prowadzenie już na samym początku spotkania. Christopher Samba sfaulował w polu karnym Ashkana Dejagaha, a rzut karny na bramkę zamienił Dimitar Berbatov.

Reprezentant Bułgarii po raz drugi wpisał się na listę strzelców w 22. minucie spotkania. Berbatov wykorzystał brak zdecydowania linii defensywnej QPR i płaskim strzałem umieścił piłkę w siatce.

W 41. minucie gospodarze prowadzili już 3:0, a piłkę do własnej bramki skierował Clint Hill. Jednak jeszcze przed przerwą wracający do wyjściowego składu Adel Taarabt płaskim uderzeniem w długi róg zza pola karnego wlał nadzieję w serca kibiców gości.

 

Czytaj dalej

JW Promotion Agencja marketingu sportowego zajmuje się organizacją eventów związanych z branżą sportową.