[ad] Empty ad slot (#1)!

Strona stadiony świata, to portal poświęcony piłce nożnej

Wielkie emocje przeżyli kibice oglądający dzisiejsze spotkanie na Estadi Cornellà-El Prat. W spotkaniu 31. kolejki Primera Division zajmujący miejsce w środku tabeli RCD Espanyol zremisował z walczącą o miejsce premiowane udziałem w eliminacjach Champions League Valencią 3:3.

W 8. minucie spotkania do siatki gospodarzy trafił Roberto Soldado, jednak prowadzący to spotkanie Jose Gonzalez nie uznał bramki napastnika „Los Che”. Jak pokazały powtórki Soldado umieścił piłkę w siatce zupełnie prawidłowo.

W kolejnych minutach bliżej zdobycia pierwszej bramki był Espanyol, a dogodne okazję zmarnowali Christian Stuani i Sergio Garcia. W 36. minucie doświadczony Garcia znalazł się w sytuacji sam na sam z golkiperem Valencii, jednak fatalnie przestrzelił.

Hiszpański klub piłkarski Valencia CF

Valencia CF fot. PAP/EPA

Konsekwentnie grający gospodarze wyszli na prowadzenie w samej końcówce pierwszej połowy spotkania, a na listę strzelców wpisał się Wakaso Mubarak.

Niespełna kwadrans po wznowieniu gry do wyrównania doprowadził Sergio Canales. Piłkarz sprowadzony z Realu Madryt znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem i po chwili Kiko Casilla musiał wyciągać futbolówkę

Wielkie strzelanie rozpoczęło się w 82. minucie meczu kiedy na listę strzelców wpisał się Joan Verdu.

Jednak goście nie zamierzali się poddawać i w przeciągu czterech minut zdobyli dwie bramki. Najpierw wyrównującego gola strzelił Jonas, a w doliczonym czasie gry do siatki trafił Roberto Soldado.

Kiedy wydawało się, że „Los Che” dowiozą korzystny wynik do końca spotkania za piłką ambitnie popędził Sergio Garcia i mimo asysty dwóch obrońców strzałem z ostrego kąta doprowadził do wyrównania. W ostatnich sekundach meczu czerwoną kartkę zobaczył jeszcze Raul Rodriguez, jednak nie miało to już wpływu na końcówce rozstrzygnięcie i mecz w Barcelonie zakończył się wynikiem 3:3.

 

Czytaj dalej

W szlagierowym spotkaniu 29. kolejki Bundesligi Schalke 04 Gelsenkirchen zremisowało przed własną publicznością z Bayerem Leverkusen 2:2. Od 58. minuty „Aptekarze” prowadzili 2:0, a mimo to dali sobie wyrwać zwycięstwo.

W pierwszych minutach spotkania dwie świetne okazję do zdobycia bramki miał Andre Schuerrle. Reprezentant Niemiec najpierw nieznacznie pomylił się uderzając z rzutu wolnego, a chwilę później znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem Schalke, jednak doświadczony Timo Hildebrand wygrał pojedynek z zawodnikiem „Aptekarzy”.

W 11. minucie odpowiedzieli piłkarze Schalke. Na indywidualną akcję zdecydował się Julian Draxler, wymanewrował trzech obrońców gości, jednak jego strzał świetnie obronił Bernd Leno. W kolejnych minutach dobre okazję mieli Raffael i Daniel Carvajal, jednak w hicie 29. kolejki nadal utrzymywał się bezbramkowy remis.

W 39. minucie na prowadzenie wyszli goście, ustawiony na prawej stronie Stefan Kiessling dośrodkował piłkę w pole karne, a całą akcję celnym strzałem głową wykończył Simon Rolfes.

 

Czytaj dalej

W meczu 33. kolejki Premier League Arsenal Londyn pokonał na Emirates Stadium Norwich City 3:1. Na pięć minut przed zakończeniem regulaminowego czasu gry „Kanonierzy” przegrywali 0:1, lecz w samej końcówce udało im się odwrócić losy spotkania.

Piłkarze Arsenalu Londyn

Arsenal Londyn fot.IAN KINGTON/AFP/Getty Images

Od pierwszego gwizdka sędziego gospodarze dominowali na boisku, jednak mimo kilku dobrych okazji nie potrafili udokumentować swojej przewagi zdobyciem bramki.

Najlepsze okazje zmarnowali Olivier Giroud i Gervinho. Francuz trafił w poprzeczkę, a czarnoskóry reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej wymanewrował bramkarza gości, jednak za daleko wypuścił sobie piłkę i z ostrego kąta nie zdołał trafić między słupki.

W 56. minucie Robert Snodgrass dośrodkował piłkę w pole karne, a celną główką akcję gości zakończył Michael Turner i  Łukasz Fabiański musiał wyciągać piłkę z siatki.

W kolejnych minutach spotkania dobrze zorganizowana obrona Norwich rozbijała kolejne ataki „Kanonierów” i wydawało się, że walczący o pozostanie w Premier League goście sprawią sensację i wywiozą z Emirates komplet punktów.

 

Czytaj dalej

W spotkaniu 29. kolejki Bundesligi mistrz Niemiec Bayern Monachium rozbił na Allianz Arena FC Nurnberg 4:0.

Mistrz Niemiec Bayern Monachium

Bayern Monachium fot. EPA/PAP

Gospodarze od początku spotkania ruszyli do zdecydowanych ataków i tylko dobrze spisujący się w bramce Frank Schaefer uchronił swój zespół przed utratą przynajmniej trzech bramek.

Jednak golkiper przyjezdnych nie miał już nic do powiedzenia w 5. minucie spotkania. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego kapitalnym strzałem z powietrza popisał się Jerome Boateng i bramkarz przyjezdnych musiał wyciągać piłkę z siatki.

W 17. minucie „Bawarczycy” prowadzili już różnicą dwóch bramek. Mario Gomez dostał świetne podanie z głębi pola i płaskim strzałem z linii pola karnego posłał futbolówkę do siatki. Kibice oglądający rywalizację na Allianz Arena nie skończyli jeszcze komentować drugiej bramki gospodarzy, a Ci strzelili już trzecią, a na listę strzelców wpisał się Rafinha.

 

Czytaj dalej

W spotkaniu 29. kolejki Bundesligi grająca na wyjeździe Borussia Dortmund rozbiła ostatni w tabeli Greuther Fürth 6:1. Dobry mecz rozegrali Polacy. Jakub Błaszczykowski zdobył swoją 10. bramkę w sezonie i zaliczył trzy asysty, a 22. gola w obecnym sezonie dołożył Robert Lewandowski, dla którego było to kolejne trafienie w 11. meczu z rzędu.

Piłkarz reprezentacji Polski i Borussii Dortmund Jakub Błaszczykowski

Jakub Błaszczykowski fot. Getty Images

W pierwszych minutach spotkania walczący o utrzymanie w najwyższej klasie rozgrywkowej gospodarze wysoko zaatakowali BVB i wypracowali sobie dwie dobre okazje strzeleckie, z których ostatecznie nic nie wyszło.

W 13. minucie meczu „kanonadę” rozpoczęli goście. Ilkay Gündogan zagrał prostopadłą piłkę do Mario Goetze, a ten w miejscu zwiódł obrońcę gospodarzy i płaskim strzałem umieścił piłkę w siatce. Kolejna bramka podła po dwóch minutach. Jakub Błaszczykowski urwał się obrońcom, a następnie zbiegł do linii końcowej i wstrzelił piłkę w pole bramkowe, a Gündogan dostawił tylko nogę.

Mimo dwóch szybko zdobytych bramek Borussia nie zamierzała rezygnować z kolejnych ataków. W 24. minucie przed szansą na zdobycia gola stanął Robert Lewandowski. Najlepszy strzelec Bundesligi technicznym strzałem przerzucił piłkę nad bramkarzem gospodarzy, ta trafiła w poprzeczkę, dopadł do niej Goetze, jednak uderzył niecelnie.

Pięć minut później młody reprezentant Niemiec popędził lewą stroną i wstrzelił piłkę w pole bramkowe, tam odważnie do piłki ruszył Lewandowski, jednak jego strzał trafił w słupek, na szczęście dla BVB całą akcję na drugim słupku zamknął Błaszczykowski i głową zdobył swoją 10. bramkę w obecnym sezonie.

W 33. minucie goście prowadzili już 4:0. Drugą asystę w dzisiejszym meczu zaliczył Błaszczykowski, a po raz drugi na listę strzelców wpisał się Gündogan. W kolejnych minutach Greuther Fürth dwukrotnie ratował Wolfgang Hesl, jednak w końcówce pierwszej części spotkania nie miał już nic do powiedzenia i po raz piąty musiał wyciągać piłkę z siatki, a na listę strzelców wpisał Goetze.

 

Czytaj dalej

W pierwszym spotkaniu 29. kolejki Bundesligi walczący o miejsce premiowane udziałem w europejskich pucharach SC Freiburg pokonał przed własną publicznością Hannover 3:1. W 76. minucie meczu na boisku pojawił się Artur Sobiech.

Niemiecki piłkarz Max Kruse

Max Kruse fot. Getty Images

Od pierwszego gwizdka sędziego obie drużyny poszły na wymianę ciosów, jednak w decydujących momentach wyraźnie brakowało im spokojnego wykończenia i większość strzałów lądowała na trybunach.

W 24. minucie groźnie uderzył Max Kruse, a piłka po rykoszecie wyszła na rzut rożny. Gospodarze krótko rozegrali korner i po chwili dośrodkowali w pole bramkowe, z piłką minął się interweniujący Ron-Robert Zieler, a ustawiony za nim Christian Schulz skierował piłkę do własnej bramki.

Sfrustrowani utratą przypadkowej bramki goście ruszyli do odrabiania strat. W 32. minucie znakomitą okazję do zdobycia wyrównującej bramki zaprzepaścił Konstantin Rausch. Niemiecki obrońca rosyjskiego pochodzenia zrehabilitował się cztery minuty później. Na indywidualną akcję zdecydował się Mame Biram Diouf, który dość przypadkowo minął bramkarza Freiburga i wycofał piłkę do tyłu, a nadbiegający z głębi Rausch trafił do siatki.

Po zdobycie wyrównującej bramki Hannover mądrze się bronił i wydawało się, że chce dowieść korzystny wynik do końca pierwszej części spotkania, jednak zamiary gości pokrzyżował Kruse. Na minutę przed końcem pierwszej połowy ustawiony na linii pola karnego Kruse spokojnie przyjął sobie piłkę i płaskim strzałem umieścił futbolówkę w siatce.

 

Czytaj dalej

W półfinale Champions League czeka nas Niemiecko – Hiszpańska rywalizacja, której stawką będzie awans do finału Ligi Mistrzów.

Działacz UEFA Gianni Infantino

Gianni Infantino fot. Getty Images

Galę losowania, która regularnie odbywa się w szwajcarskim Nyonie tradycyjnie poprowadził Gianni Infantino, a jego gościem specjalnym był trzykrotny król strzelców Champions League – Ruud van Nistelrooy.

To właśnie Holender zadecydował o wynikach losowania. Kiedy van Nistelrooy otworzył drugą piłeczkę, a na niej widniał napis „FC Barcelona” wiadomo było już, że w półfinale Ligi Mistrzów czeka nas rywalizacja pomiędzy niemieckimi, a hiszpańskimi drużynami.

 

Czytaj dalej

W siedzibie głównej UEFA w szwajcarskim Nyonie poznaliśmy pary półfinałowe Europa League w których tureckie Fenerbahce zmierzy się z Benficą, a FC Basel z Chelsea.

Klubowy puchar Europa League

Europa League fot. Getty Images

Losowanie tradycyjnie już poprowadził Gianni Infantino, a gościem specjalnym ceremonii był Ruud van Nistelrooy i to właśnie były reprezentant Holandii wyłonił pary 1/2 finału Europa League.

Fenerbahce SK, które we wczorajszym spotkaniu na Stadio Olimpico zremisował z Lazio Rzym 1:1 – w półfinale zagra z Benficą Lizbona. W poprzedniej rundzie Portugalczycy wyeliminowali Newcastle United.

Drugą parę tworzą Chelsea Londyn i FC Basel. „The Blues” w ćwierćfinale wyeliminowali Rubin Kazań, a szwajcarski Basel dopiero po serii rzutów karnych poradził sobie z Tottenhamem.

 

Czytaj dalej

JW Promotion Agencja marketingu sportowego zajmuje się organizacją eventów związanych z branżą sportową.