Serwis internetowy poświęcony wydarzeniom ze świata piłki nożnej

W pierwszej kolejce fazy grupowej Europa League punkty stracił Lech Poznań. Mistrzowie Polski bezbramkowo zremisowali z teoretycznie najsłabszym w grupie Os Belenenses.

Trener Lecha Poznań Maciej Skorża

Maciej Skorża foto: PAP

W pierwsze minuty rywalizacji na Bułgarskiej mogły uśpić nielicznych kibiców mistrza Polski przybyłych na mecz. Czas leciał, a Lech starał się zaskoczyć gości z Portugalii strzałami z dystansu, których próbowali Dariusz Formella i Denis Thomalla.

Nieźle wyglądający technicznie gracze Belenenses starali się indywidualnie rozwiązywać ataki w ofensywie, jednak z tymi próbami dobrze radziła sobie obrona gospodarzy, która znacznie większe problemy miała po stałych fragmentach gry. To właśnie po dośrodkowaniach ze stojącej piłki swoje okazję mieli Luis Leal, Tonel i Miguel Rosa, który z bliskiej odległości trafił w poprzeczkę.

W końcówce pierwszej części spotkania dobrze do akcji podłączył się Tamas Kadar, który dośrodkował w pole karne błąd popełnił Hugo Ventura, jednak całej sytuacji nie wykorzystał walczący o każdą piłkę Łukasz Trałka.

Druga połowa spotkania rozpoczęła się od świetnej akcji gości. Odważnie do przodu ruszył Andre Geraldes, który wpadł w pole karne i zagrał na środek, a nadbiegający Carlos Martins w doskonałej sytuacji trafił w słupek. W odpowiedzi do odważnych ataków ruszyli mistrzowie Polski, a z dobrej strony pokazywali się aktywny Gergo Lovrencsics i Formella.

W 65. minucie Lech powinien objąć prowadzenie. Na prawej stronie pokazał się Kebba Ceesay, który dobrze zagrał piłę przed bramkę, a bliski szczęścia był Thomalla, a w ostatniej chwili gości z Portugalii uratował Ventura. Kilka chwil później z dobrej strony przez chwilę pokazał się Kasper Hamalainen, jednak jego akcję faulem przerwali goście. W 73. minucie świetnie na połowie przeciwnika powalczył wprowadzony chwilę wcześniej Szymon Pawłowski, który wywalczył sobie piłkę, a jego strzał do boku odbił dobrze interweniujący Ventura.

W doliczonym czasie meczu to goście mogli przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Najpierw bliski szczęścia był Rosa, a chwilę później bardzo groźnie uderzał wprowadzony w drugiej połowie Kuca.

Ostatecznie Lech bezbramkowo zremisował z Belenenses i podobnie jak Legia Warszawa stracił punkty w pierwszej kolejce z teoretycznie najsłabszym przeciwnikiem.

Lech Poznań – CF Os Belenenses 0:0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *