Serwis internetowy poświęcony wydarzeniom ze świata piłki nożnej

W dziewiątej serii spotkań drugi w obecnym sezonie komplet punktów wywalczyli piłkarze Górnika Łęczna, którzy pokonali na Arenie Lublin drużynę Korony Kielce 4:0. Bohaterem spotkania został Grzegorz Bonin, który najpierw zdobył dwie piękne bramki, a następnie zaliczył asystę przy czwartym trafieniu Górnika.

Rywalizacja w Lublinie rozpoczęła się na dobre dopiero po upływie 20 minut. Wcześniej obie drużyny wyczekiwały na ruch przeciwnika i nikt nie kwapił się do zdecydowanych ataków. Jako pierwszy sygnał do ataku do Grzegorz Bonin, którego strzał lewą nogą o centymetry minął bramkę gości. Kilka chwil później w bardzo podobnej sytuacji Bonin zdecydował się na zagranie piłki prawą nogą, a jego dośrodkowanie zaskoczyło Macieja Gostomskiego i wpadło do siatki. W odpowiedzi dwie dobre okazję do zdobycia gola wypracowała sobie Korona, jednak to Górnik mógł się cieszyć ze zdobycia drugiej bramki. W 34. minucie futbolówkę dość przypadkowo przejął Bonin, który mocnym strzałem z ostrego kąta podwyższył wynik spotkania. Oszołomieni takim przebiegiem wydarzeń na boisku goście starali się jeszcze odpowiedzieć, a swoich szans szukali Sergei Pylypchuk i Łukasz Sekulski, jednak do przerwy wynik nie uległ już zmianie.

W drugiej połowie spotkania mający za sobą trzy zwycięstwa z rzędu goście mieli ruszyć do odrabiania stron, jednak zamiast tego bardzo szybko stracili trzeciego gola. W 55. minucie Szymon Drewniak posłał piłkę za linię obrony dopadł do niej Bartosz Śpiączka, który z dużym spokojem ponad interweniującym Gostomski wpakował piłkę do siatki. Rozochoceni takim obrotem spraw gospodarze ruszyli do kolejnych ataków, a swoje okazję mieli Śpiączka i Bonin. W 77. minucie drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę za faul na Leandro zobaczył Nabil Aankour i goście musieli kończyć mecz w dziesiątkę. Na domiar złego kilka chwil później przytomnie w polu karnym zachował się Bonin, który spokojnie zagrał ją na jedenasty metr, a nabiegający z głębi pola Slaven Jurisa, płaskim strzałem zdobył swoją pierwszą bramkę w Ekstraklasie i ustalił wynik spotkania na 4:0.

Górnik Łęczna – Korona Kielce 4:0 (2:0)

Grzegorz Bonin 28, 34, Bartosz Śpiączka 55, Slaven Jurisa 82

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *