[ad] Empty ad slot (#1)!
Przed nami ostatnie mecze grupowe na Euro 2012. Na Stadionie Olimpijskim w Kijowie reprezentacja Francji zmierzy się ze Szwecją. Les Bleus do awansu wystarczy remis, a dla reprezentacji Szwecji będzie to pożegnalny mecz na europejskim czempionacie.
Stadion Olimpijski w Kijowie 19.06.2012, godz. 20:45 Szwecja – Francja
Szwedzi nie mają już szans na awans, po tym jak ulegli najpierw Ukrainie (1:2), a potem Anglii (2:3), stan na ich koncie wynosi 0 punktów. Teraz pozostaje im walka o honor i uniknięcie kompromitacji na miarę Holandii. Podopieczni Erika Hamrena zawodzili przede wszystkim w obronie, czego efektem było pięć wpuszczonych bramek.
Francuzi z kolei dali sobie strzelić zaledwie jednego gola, a sami strzelili trzy. Sami oddali 26 celnych strzałów, podczas gdy ich rywale łącznie zaledwie cztery. Drużyna prowadzona przez Laurenta Blanca może nie grzeszyła skutecznością, ale znakomicie grała w linii pomocy, co pozwoliło jej kontrolować przebieg obydwu spotkań.
W konfrontacji z Anglikami Les Bleus zabrakło nieco szczęścia i koncentracji, by wywalczyć komplet punktów. Teraz są w dobrej sytuacji, bowiem nawet porażka może dać im przynajmniej drugie miejsce w grupie. Stanie się tak, o ile Francuzi nie przegrają ze Szwedami różnicą przynajmniej o jeden większą niż Anglia z Ukrainą.
Franciszek Smuda nie jest już trenerem reprezentacji Polski. Potwierdził to na wtorkowej konferencji prasowej prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej Grzegorz Lato.
Kiedy przejmował reprezentację Polski po nieudanych eliminacjach do Mundialu 2010 roku, był wybrańcem ludu. Jego powołania na stanowisko selekcjonera domagali się wszyscy – kibice, dziennikarze, eksperci. Miał poprowadzić Polskę do sukcesów w Euro 2012, niestety przygoda naszej kadry z europejskim czempionatem skończyła się po fazie grupowej.
Po porażce Polaków z Czechami narosło wiele spekulacji dotyczących przyszłości selekcjonera. On sam przyznał na pomeczowej konferencji prasowej, że nie musi podawać się do dymisji, bo jego umowa wygasa po Euro 2012. Potem jednak zarówno Smuda, jak i Lato twierdzili, że najpierw chcą się spotkać, porozmawiać i żadne decyzje jeszcze nie zapadły.
Teraz już wiemy na pewno. Franciszek Smuda kończy przygodę z reprezentacją. Jego kontrakt wygasa 31 sierpnia, ale do tego czasu trener nie będzie się już zajmował drużyną narodową.
– Jestem po rozmowie ze Smudą, on zresztą jeszcze sam wam pewnie powie. Ja wypłacę mu wszystkie pensje do końca kontraktu, wszystko to co mu się należy. My zaś wdrażamy procedurę nowego trenera, który poprowadzi następne mecze kadry – oznajmił Lato.
Na konferencji prasowej prezes PZPN Grzegorz Lato zapowiedział, że nie poda się do dymisji – a decyzję o swojej przyszłości podejmie 5 lipca. Prezes piłkarskiej centrali odniósł się również do afery związanej z biletami na Euro 2012 – wywołanej przez kapitana reprezentacji Polski Jakuba Błaszczykowskiego.
Lato na początek odniósł się do kwestii przyznawania biletów dla reprezentantów na mecze Polski: – Na mecz z Grecją piłkarze dostali 286 biletów, na mecz z Rosją 302 bilety, na mecz z Czechami 291 biletów. Średnio wychodziło po około 8-10 biletów na każdego reprezentanta. Były one już przekazane 4 czerwca. Niemcy na przykład dostawali po dwa, a maksymalnie cztery bilety na mecz.
– Rzeczywiście, o 11. rano w dniu meczu z Rosją przekazałem im jeszcze od siebie dodatkowe 50 biletów dla drużyny – dodał prezes. – Moim zdaniem dostali ich bardzo dużo, oczywiście wszystkie za darmo.
– Jeśli chodzi o premie, to były ustalone już w kwietniu po uchwale PZPN. Za każde zwycięstwo drużyna miała dostać pół miliona euro do podziału. Jedynym sporem było startowe.
Piłkarze chcieli po 20 tysięcy euro, my im zaproponowaliśmy 15 tysięcy plus po pięć za wyjście z grupy – dodał. – Czy to normalne? Startowe w kadrze było zawsze, doszliśmy do wniosku, że dla dobrej atmosfery wypłacimy je i teraz.
W swoim ostatnim meczu w grupie C reprezentacja Włoch pokonała w Poznaniu Irlandię 2:0 i zapewniła sobie awans do ćwierćfinału Euro 2012.
Już na początku spotkania okazję miał reprezentacja Włoch. Daniele De Rossi, lecz piłka przeleciała dwa metry obok słupka. Irlandczycy nie zamierzali jednak oddawać tego spotkania bez walki, tak jak to był w przypadku ich pojedynku z Hiszpanią i z każdą minutą grali odważniej.
Boys in Green grali natomiast głównie z kontry, a aktywny był szczególnie Aiden McGeady. Niewiele jednak z ich akcji wynikało, bowiem brakowało dokładności przy ostatnim podaniu.
Włosi z kolei atakowali coraz groźniej, aczkolwiek irlandzcy obrońcy grali bardzo ofiarnie, tak jak Sean St. Ledger, który w 31. minucie barkiem zablokował strzał Antonio Di Natale. Ten sam zawodnik uratował zespół prowadzony przez Giovanniego Trapattoniego trzy minuty później. Di Natale ograł Shaya Givena na prawej stronie pola karnego, by potem strzelić do pustej bramki z bardzo ostrego kąta. St. Ledger wrócił jednak w porę i wybił piłkę z linii bramkowej.
Kilkadziesiąt sekund później było jednak 1:0 dla Azzurri. Najpierw po strzale Antonio Cassano nie popisał się Given i tylko wybił piłkę na rzut rożny. Po kornerze celnie głową uderzał Cassano, Given trącił futbolówkę, a Damien Duff wybijał ją już zza linii bramkowej i Włosi cieszyli się z bramki.
Po emocjonującym spotkaniu rozegranym na Arenie w Gdańsku reprezentacja Hiszpanii pokonała Chorwację 1:0. Dzięki temu zwycięstwu Hiszpania wraz z reprezentacją Włoch awansowała do ćwierćfinału Euro 2012.
Pierwszą dobrą okazję do zdobycia gola piłkarze La Furia Roja stworzyli sobie 12 minut po pierwszym gwizdku arbitra. David Silva zagrał do znajdującego się w polu karnym Andresa Iniesty, ale strzał pomocnika Barcelony był zbyt lekki i bez problemu złapał go Stipe Pletikosa.
Kolejne fragmenty meczu nie przyniosły zmiany obrazu gry i w dalszym ciągu toczyła się ona głównie w środku pola.
W 23. minucie spotkania indywidualną akcję przeprowadził Fernando Torres, lecz jego strzał z ostrego kąta bez problemu obronił chorwacki golkiper. Po chwili z dystansu strzelali natomiast Sergio Ramos i Gerard Pique, lecz te uderzenia były niecelne.
Piłkarze z Bałkanów odpowiedzieli natomiast strzałem Danijela Pranjicia, Iker Casillas nie miał jednak najmniejszych problemów ze skuteczną interwencją.
Pod koniec drugiego kwadransa gry miała miejsce dość kontrowersyjna sytuacja, gdy na skraju pola karnego po starciu z Sergio Ramosem padł Mario Mandzukić. Sędzia nie zdecydował się jednak na podyktowanie rzutu karnego, a za dyskusje żółtą kartką ukarany został Corluka. Kilka minut później po dwójkowej akcji Silvy i Alonso ten pierwszy zdecydował się na strzał, ale znów uderzenie było zbyt lekkie.
Ile zarobiła reprezentacja Polski? Za dwa remisy na Euro 2012 (Polska – Czechy 1:1, Polska – Rosja 1:1) polscy piłkarze zarobili 500 tys. euro (250 tys. za każdy remis).
Dodatkowo wszyscy zawodnicy otrzymali startowe w wysokości 15 000 euro za jeden mecz turnieju.
Podział kwot ustalony został przed mistrzostwami z PZPN.
Polscy gracze za mecz ćwierćfinałowy otrzymaliby do podziału milion euro. Za mecz 1/4 finału dostaliby także po 5 000 euro startowego. Za zdobycie mistrzostwa przewidziana była premia w wysokości 3 750 000 euro.
Prowadzący reprezentację Polski Franciszek Smuda zainkasował na Euro 2012 według różnych źródeł od 500.000 do 800.000 tysięcy.
Franciszek Smuda żegna się z reprezentacją Polski. Powodem rozstania z kadrą jest brak awansu prowadzonej przez Smudę drużyny narodowej do ćwierćfinału Euro 2012.
– Nie muszę się podawać do dymisji, bo miałem kontrakt do Euro 2012 i nie widzę powodu, żeby to robić. Kontrakt się kończy, bo byłem umówiony z prezesem PZPN na słowo i wiem co będzie – stwierdził Smuda, który obowiązki szkoleniowca kadry pełnił od października 2009 roku – jego bilans to 37 meczów: 15 zwycięstw, 13 remisów oraz 9 porażek.
W trwającym Euro 2012 udało się prowadzonej przez niego reprezentacji dwukrotnie zremisować, poza tym przegrała decydujący o awansie mecz z Czechami. Następcę najprawdopodobniej poznamy dopiero w przyszłym miesiącu, a kto ma szansę objąć reprezentację po Smudzie?
Jednym z faworytów do objęcia posady po Smudzie jest Maciej Skorża. – Niedawno był oczywistym kandydatem na selekcjonera: wydawało się, że z Legią wygra mistrzostwo, puchar kraju, a jeśli dodać do tego niezłe występy w europejskich pucharach, trudno o lepszą rekomendację.
Cristiano Ronaldo poprowadził reprezentację Portugalii do zwycięstwa w starciu z Holandią 2:1. Piłkarz Realu Madryt dwukrotnie wpisał się na listę strzelców i Portugalia mogła zacząć świętować awans do ćwierćfinału Euro 2012.
Mecz rozpoczął się lepiej dla reprezentacji Oranje. W 11. minucie kapitalnym strzałem zza pola karnego popisał się Rafael van der Vaart i Holendrzy cieszyli się z prowadzenia.
Jednak wtedy wszystko odwróciło się o 180 stopni. Na bramkę Holendrów… Czytaj dalej