[ad] Empty ad slot (#1)!

Ekstraklasa

W spotkaniu 3. kolejki T-Mobile Ekstraklasy Legia Warszawa rozbiła przed własną publicznością Podbeskidzie 4:0. Dzięki temu zwycięstwu mistrzowie Polski z kompletem punktów i świetnym bilansem bramek (12:1) prowadzą w tabeli Ekstraklasy.

Napastnik Legii Warszawa Marek Saganowski

Marek Saganowski fot. PAP/Leszek Szymański

Już na początku spotkania dwie świetne okazję do zdobycia bramki miał Marek Saganowski, jednak w obu przypadkach z jego strzałami radził sobie Ladislav Rybansky.

W 15. minucie meczu z rzutu rożnego dośrodkował Michał Żyro, a swojej szansę na zdobycie bramki miał Dossa Junior, jednak zamiast strzelać lewą nogą, próbował efektownego zagrania prawą.

W kolejnych minutach groźnymi atakami odpowiedzieli goście, najpierw Marcin Wodecki zabrał się z piłką do środka i huknął ile sił, a chwilę później swoją szansę miał Fabian Pawela, jednak w obu tych przypadkach dobrze interweniował Dusan Kuciak.

Jedyny gol pierwszej połowy padł w 41. minucie. Jakub Wawrzyniak precyzyjnie dośrodkował z lewego skrzydła, a nabiegający na piłkę Saganowski strzałem głową otworzył wynik spotkania.

 

Czytaj dalej

W spotkaniu 3. kolejki T-Mobile Ekstraklasy pierwszy ligowy punkt wywalczyła Zawisza Bydgoszcz. Beniaminek ekstraklasy zremisował przed własną publicznością z Pogonią Szczecin 1:1.

Polski klub piłkarski Pogoń Szczecin

Pogoń Szczecin fot. pogonszczecin.pl

Już na samym początku spotkania przed szansą na zdobycie bramki stanęli gospodarze. Po dośrodkowaniu z lewej strony boiska głową uderzał Jakub Wójcicki, jednak jego strzał nie zrobił większego wrażenia na bramkarzu gości.

W 16. minucie na prowadzenie wyszli „Portowcy”. Piłkę na dziesiątym metrze dostał niepilnowany Takafumi Akahoshi i z dużym spokojem umieścił ją w siatce.

Kilka chwil później piłkarze Dariusz Wdowczyka mieli okazję na zdobycie drugiej bramki. Tomasz Chałas znalazł się na czystej pozycji, jednak przegrał sytuację sam na sam z Kaczmarkiem.

 

Czytaj dalej

W spotkaniu rozpoczynającym zmagania naszych ligowców w 3. kolejce T-Mobile Ekstraklasy Cracovia pokonała przed własną publicznością Ruch Chorzów 2:1. Bohaterem „Pasów” został Dawid Nowak, który w niespełna dwie minuty zdobył dwie bramki i zapewnił komplet punktów drużynie gospodarzy.

Piłkarze polskiego klubu KS Cracovia

KS Cracovia fot. PAP/Jacek Bednarczyk

W pierwszych minutach spotkania niefrasobliwie radząca sobie w obronie mogła stracić bramkę na własne życzenie, jednak w decydujących momentach gospodarzy dobrymi interwencjami ratował Krzysztof Pilarz.

Jednak dobrze radzący sobie golkiper „Pasów” nie miał już nic do powiedzenia w 14. minucie meczu. Adam Marciniak nie zdołał przeciąć prostopadłego podania, a ustawiony na prawej stronie Pavel Szultes świetnym podaniem otworzył drogę do bramki, którą wykorzystał Marek Zieńczuk.

Po zdobyciu bramki Ruch umiejętnie się bronił i w środku pola stopował akcję gospodarzy, jednak tym udało się kilkakrotnie zagrozić bramce przyjezdnych, a swoje szansę mieli Bartłomiej Dudzic i Vladimir Bojlević.

 

Czytaj dalej

W spotkaniu kończącym zmagania w 2. kolejce T-Mobile Ekstraklasy Korona Kielce przegrała przed własną publicznością z Wisłą Kraków 2:3. Losy dzisiejszej rywalizacji w Kielcach rozstrzygnęły się w doliczonym czasie meczu, Łukasz Burliga wywalczył rzut karny, który na bramkę zamienił Michał Chrapek.

Klub piłkarski Wisła Kraków

Wisła Kraków fot. Norbert Barczyk /Newspix.pl

Pierwsze półgodziny spotkania to zdecydowana przewaga drużyny Leszka Ojrzyńskiego, która raz po raz groźnie atakowała na bramkę „Białej Gwiazdy”.

„Koroniarze” dopięli swego w 33. minucie meczu kiedy to po zamieszaniu w polu karnym przyjezdnych piłkę do siatki skierował Paweł Golański.

Niespełna dwie minuty później do wyrównania doprowadził Łukasz Garguła. Doświadczony zawodnik zdecydował się na strzał z dystansu, piłka odbiła się jeszcze od jednego z obrońców gospodarzy i wpadła do bramki. W końcówce pierwszej części spotkania bliżej zdobycia drugiej bramki byli podopieczni Franciszka Smudy, jednak w decydujących momentach brakowało im skuteczności.

 

Czytaj dalej

W przed ostatnim spotkaniu 2. kolejki T-Mobile Ekstraklasy Lech Poznań zremisował przed własną publicznością z beniaminkiem najwyższej klasy rozgrywkowej Cracovią 1:1.

Polski klub piłkarski Lech Poznań

Lech Poznań fot. Grzegorz Dembiński

W pierwszych minutach spotkania zdecydowanie lepiej prezentowali się piłkarze beniaminka z Krakowa, którzy dłużej utrzymywali się przy piłce i starali się budować akcję w ataku pozycyjnym.

Minuty upływały, a żadna z drużyn nie potrafiła wypracować sobie dobrej okazji do zdobycia bramki.

W pierwszej połowie żadnej z drużyn nie udało się oddać celnego strzału. Gdy piłkarze już starali się uderzać, to czynili to bardzo niecelnie. Kibice Kolejorza nie ukrywali swojego niezadowolenia z postawy swojej drużyny i po gwizdku kończącym pierwszą część pożegnali ją gwizdami.

 

Czytaj dalej

W meczu 2. kolejki T-Mobile Ekstraklasy Śląsk Wrocław przegrał przed własną publicznością z Jagiellonią Białystok 2:3. Mecz na ławce rezerwowych rozpoczęli liderzy Śląska Marco Paixao i Sebastian Mila oszczędzani przed trenera przed meczem w europejskich pucharach, a to skrzętnie wykorzystała Jagiellonia, która do przerwy prowadziła na stadionie Miejskim 2:0.

Piłkarze polskiego klubu piłkarskiego Jagiellonia Białystok

Jagiellonia Białystok fot. PAP/Maciej Kulczyński

W pierwszych minutach spotkania obie drużyny poszły na wymianę ciosów, jednak kibice oglądający rywalizację we Wrocławiu na pierwszego gola musieli poczekać do 22. minuty, kiedy to po dośrodkowaniu z lewej strony boiska piłkę do siatki skierował Rafał Grzyb.

Śląsk nie przestawał zawodzić, a przyjezdni cały czas starali się grać do przodu i jeszcze przed przerwą wyszli na dwubramkowe prowadzenie – po dośrodkowaniu z rzutu rożnego do siatki trafił Martin Baran.

Już na początku drugiej części spotkania na boisku pojawił się Sebastian Mila i Marco Paixao, którzy mieli znacznie wzmocnić siłę ognia Śląska, jednak zamiast bramki dla gospodarzy zobaczyliśmy trafienie numer trzy w wykonaniu drużyny przyjezdnych. Tomasz Kupisz posłał długie podanie w kierunku pola karnego gospodarzy, piłkę przejął Bekim Balaj i w sytuacji sam na sam z bramkarzem umieścił futbolówkę w siatce.

 

Czytaj dalej

W spotkaniu 2. kolejki T-Mobile Ekstraklasy Piast Gliwice pokonał przed własną publicznością Zagłębie Lubin 2:1. Gospodarze przegrywali do 79. minuty 0:1, a mimo to udało im się zgarnąć komplet punktów.

Napastnik Piasta Gliwice Marcin Robak

Marcin Robak fot. PAP / Andrzej Grygiel

Upalna pogoda nie sprzyjała rozgrywaniu zawodów w szybkim tempie, jednak już w 9. minucie na prowadzenie wyszło Zagłębie. Po długim podaniu z prawego skrzydła fatalny błąd we własnym polu karnym popełnił Jan Polak, a Miłosz Przybecki, który znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem umieścił piłkę w siatce.

Kibice oglądający rywalizację w Gliwicach na kolejne bramki musieli czekać aż do 79. minuty. Gospodarze wykonywali rzut rożny, piłkę przejął Kamil Wilczek i kapitalnym strzałem zza linii pola karnego doprowadził do wyrównania.

Chwilę później Piast poszedł za ciosem i objął prowadzenie. Po dośrodkowaniu z lewej strony boiska celnym strzałem głową popisał się Ruben Jurado i Piast wyszedł na prowadzenie, którego już nie oddał.

 

Czytaj dalej

W spotkaniu przyjaźni rozegranym w ramach 2. kolejki T-Mobile Ekstraklasy Legia Warszawa rozbiła w Szczecinie tamtejszą Pogoń 3:0. 

Legia Warszawa

Legia Warszawa fot. Bartłomiej Zborowski/PAP

Od początku spotkania stroną przeważającą była Pogoń, która dłużej utrzymywała się przy piłce i atakiem pozycyjnym starała się sforsować obronę mistrza Polski.

W 13. minucie na czystej pozycji znalazł się Takuya Murayama, jednak golkiper Legii Dusan Kuciak szybko wybiegł z bramki i odbił lecącą w światło bramki piłkę na rzut rożny.

Kilka minut później kolejną reprezentant Japonii miał kolejną okazję do zdobycia bramki, jednak i tym razem na jego drodze stanął dobrze interweniujący Kuciak. Po tych okazjach gra przeniosła się głównie w środkowe rejony boiska. W 36. minucie Tomasz Brzyski dośrodkował piłkę z rzutu wolnego, a Ivica Vrdoliak uprzedził stoperów Pogoni i głową skierował futbolówkę do siatki.

W końcówce pierwszej części spotkania okazję na zdobycie drugiej bramki dla warszawskiej drużyny miał Miroslav Radović. Serb znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem, jednak źle uderzył i z całej akcji obronną ręką wyszedł Radosław Janukiewicz.

 

Czytaj dalej

JW Promotion Agencja marketingu sportowego zajmuje się organizacją eventów związanych z branżą sportową.