[ad] Empty ad slot (#1)!
W spotkaniu 2. kolejki piłkarskiej Ekstraklasy Górnika Zabrze pokonał na wyjeździe Podbeskidzie 2:1. Bramki dla przyjezdnych zdobyli Prejuce Nakoulma i Mariusz Przybylski, a dla gospodarzy trafił Łukasz Żegleń.

Górnik Zabrze fot. Przegląd Sportowy
Od początku spotkania do zdecydowanych ataków ruszyli piłkarze Górnika Zabrze i już w 3. minucie wyszli na prowadzenie. Ustawiony na prawej stronie Paweł Olkowski zagrał futbolówkę wzdłuż linii bramkowej, a całą akcję celnym strzałem zakończył Prejuce Nakoulma.
Chwilę później do wyrównania mogli doprowadzić gospodarze. Ustawiony na lewej stronie Aleksander Jagiełło dośrodkował w pole karne, a blisko pokonania głową Norbeta Witkowskiego był Fabian Pawela.
W 27. min po zagraniu Macieja Małkowskiego piłkę odbił jeden z graczy Podbeskidzia, ale z celną dobitką pospieszył Mariusz Przybylski, który zdobył drugą bramkę dla gości.
W kolejnych minutach cały czas w natarciu pozostawała drużyna Adama Nawałki, jednak mimo kilku dogodnych okazji nie udało im się zdobyć kolejnej bramki.
W spotkaniu 2. kolejki T-Mobile Ekstraklasy Widzew Łódź pokonał przed własną publicznością beniaminka najwyższej klasy rozgrywkowej Zawiszę 2:1. Bohaterem „RTS-u” został debiutujący w ekstraklasie Eduards Visnakovs.

Piłkarze Widzewa Łódź fot. widzewlodz.pl
Już na początku spotkania okazję do zdobycie bramki mieli goście. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Łukasza Skrzyńskiego główkował Jakub Wójcicki, piłka odbiła się jeszcze od jednego z zawodników Widzewa i wyszła na rzut rożny.
W kolejnych minutach cały czas w natarciu byli piłkarze Zawiszy, a swoje okazję mieli Hermes i Sebastian Ziajka.
W 16. minucie goście przeprowadzili składną akcję, którą sfinalizował celnym strzałem obok wybiegającego Macieja Mielcarza Wójcicki. Był to pierwszy gol Zawiszy w ekstraklasie po 19 latach, w ciągu których bydgoskiego klubu nie było w najwyższej klasie rozgrywkowej.
W 34. minucie gospodarze doprowadzili do wyrównania. O piłkę powalczył w powietrzu Viszniakovs, potem wymienił ją z Bartłomiejem Pawłowskim i mocnym strzałem z kilku metrów nie dał szans Wojciechowi Kaczmarkowi. Był to jeden z zaledwie dwóch celnych strzałów Widzewa w pierwszej połowie.
Za nami pierwszy mecz 2. kolejki T-Mobile Ekstraklasy, w którym Ruch Chorzów zremisował przed własną publicznością z Lechią Gdańsk 1:1 i był to drugi z rzędu remis „Niebieskich” na swoim terenie.

Piłkarze Ruchu Chorzów fot. PAP/Andrzej Grygiel
Już na samym początku spotkania na prowadzenie wyszli goście. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłkę przejął ustawiony przed polem karnym Deleu i kapitalnym strzałem w samo okienko umieścił futbolówkę w siatce.
W 13. minucie spotkania odpowiedział Ruch. Marcin Malinowski popisał się potężnie uderzył z około trzydziestu metrów i na tablicy świetlnej na stadionie przy ulicy Cichej ponownie pojawił się wynik remisowy.
Kolejne minuty nie przyniosły już wielkich emocji, a z minuty na minutę zawodnicy obu drużyn coraz wolniej poruszali się po boisku i kibice oglądający rywalizację w Chorzowie na kolejne okazję podbramkowe musieli czekać, aż do drugiej odsłony spotkania.
15. lat temu to był klasy, a dziś to był pogrom. W spotkaniu 1. kolejki T-Mobile Ekstraklasy Legia Warszawa rozbiła na Pepsi Arena Widzew Łódź 5:1.

Legia Warszawa fot. Bartłomiej Zborowski/PAP
Mistrzowie Polski wyszli na prowadzenie już w 2. minucie spotkania, Patryk Mikita zagrał prostopadłą piłkę, a Miroslav Radović mocnym strzałem po ziemi umieścił futbolówkę w siatce.
Kilka chwil później przed szansą na zdobycie gola stanął Michał Żyro, jednak jego strzał po dośrodkowaniu z rzutu rożnego minął bramkę Widzewa. W 14. minucie meczu świetną okazję na zdobycie wyrównującego gola miał Bartłomiej Pawłowski. Pomocnik gości znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem Legii, jednak Dusan Kuciak nie dał się zaskoczyć.
W kolejnych minutach obie drużyny poszły na wymianę ciosów – najpierw w świetnej sytuacji znalazł się Pawłowski, jednak i tym razem lepszy okazał się Kuciak, a chwilę później w sytuacji sam na sam z bramkarzem znalazł się Mikita, jednak nie potrafił zakończyć akcji zdobyciem bramki.
W 39. minucie Legia zdobyła bramkę numer 2, a na listę strzelców wpisał się Jakub Rzeźniczak, a asystę przy jego trafieniu zaliczył Żyro. Chwilę później defensor mistrza Polski mógł po raz drugi wpisać się na listę strzelców, jednak tym razem futbolówka po jego strzale trafiła w poprzeczkę.
W spotkaniu 1. kolejki T-Mobile Ekstraklasy beniaminek ligi Zawisza Bydgoszcz przegrał przed własną publicznością z Jagiellonią 0:1. Bramkę na wagę zwycięstwa zdobył w końcówce spotkania Bekim Balaj

Sebastian Ziajka kontra Tomasz Kupisz fot.Tytus Żmijewski /PAP
Jako pierwsza groźną akcję do zdobycia bramki wypracowała sobie Zawisza. W 6. minucie meczu z rzutu wolnego uderzył Łukasz Skrzyński, a futbolówka po strzale defensora gospodarzy trafiła w poprzeczkę, jego koledzy próbowali jeszcze dobijać piłkę, a całą sytuację ostatecznie wyjaśnił Michał Pazdan.
W odpowiedzi do ataków ruszyła „Jaga”, jednak przytomnie zachowujący się Wojciech Kaczmarek przerywał groźne ataki przyjezdnych. W 24. minucie goście mieli kolejną okazję na zdobycie gola, najpierw uderzał Tomasz Kupisz, a po chwili poprawił Rafał Grzyb, jednak piłka po jego strzale minęła bramkę gospodarzy.
Chwilę później to kibice beniaminka Ekstraklasy mogli się cieszyć z prowadzenia. Po krótko rozegranym rzucie rożnym w dobrej sytuacji znalazł się Sebastian Dudek, jednak jego strzał obronił Jakub Słowik.
W końcowych minutach pierwszej połowy spotkania obie drużyny raz po raz starały się zagrozić bramce przeciwnika, jednak ostatecznie pierwsze 45. minut zakończyło się bezbramkowym remisem.
W drugim spotkaniu 1. kolejki T-Mobile Ekstraklasy prowadzona przez wracającego na Reymonta Franciszka Smudę Wisła Kraków zremisowała z Górnikiem Zabrze 0:0.

Wisła Kraków – Górnik Zabrze fot. PAP
W pierwszych minutach spotkania optyczną przewagę na boisku wywalczyli sobie piłkarze „Białej Gwiazdy”, którzy próbowali pokonać bramkarza przyjezdnych uderzeniami z dystansu, ale te na nic się zdały.
W 20. minucie świetną okazję do otworzenia wyniku miał Maciej Małkowski, jednak futbolówka po jego strzale o centymetry minęła bramkę gospodarzy.
Z kolei Wisła najbliższa zdobycia gola była w 32. min. Wydawało się wtedy, że w sytuacji sam na sam z Norbertem Witkowskim będzie Emmanuel Sarki. Jednak bramkarz zażegnał niebezpieczeństwo wybiegając okolice 16 m od swojej bramki.
Za nami inauguracyjne spotkanie T-Mobile Ekstraklasy sezonu 2013/2014. W spotkaniu rozegranym na stadionie w Lubinie Pogoń Szczecin pokonała tamtejsze Zagłębie 2:0.

Pogoń Szczecin fot. pogonszczecin.pl
„Portowcy” wyszli na prowadzenie już w 5. minucie spotkania, z rzutu wolnego dośrodkował Takafumi Akahoshi, a celnym strzałem głową popisał się Maciej Dąbrowski i Michał Gliwa po raz pierwszy musiał wyciągać piłkę z siatki.
W kolejnych minutach kilka stałych fragmentów wybijało Zagłębie, jednak Robert Jeż etatowo wykonujący je w drużynie „Miedziowych” dziś wyraźnie nie potrafił się wstrzelić. W 18. minucie z dobrej strony pokazał się Miłosz Przybecki. Były piłkarz Polonii Warszawa zbiegł ze skrzydła w pole karne, jednak jego strzał nie mógł zagrozić bramce „Portowców”.
W kolejnych minutach kilka raz z dobrej strony pokazał się Akahoshi, a zwieńczeniem jego dobrej gry była bramka jaką zdobył w 29. minucie. Ustawiony na lewej stronie pola karnego Takuya Murayama zakręcił obrońcami Zagłębia i dośrodkował w pole karne, piłkę za krótko wybił Gliwa, a całą akcję celnym strzałem zakończył Akahoshi.
Kilka chwil później goście mieli wyśmienitą okazję na zdobycie bramki numer 3. Murayama posłał świetną piłkę w kierunku Maksymiliana Rogalskiego, a ten w sytuacji sam na sam z bramkarzem trafił prosto w niego. W końcowych fragmentach pierwszej części spotkania cały czas atakowała Pogoń, jednak ostateczne do przerwy wynik nie uległ już zmianie.
Reprezentant Polski Arkadiusz Milik został piłkarzem Bayeru Leverkusen. Były napastnik Górnika Zabrze podpisał pięcioletni kontrakt z drużyną Aptekarzy, którzy zapłacą za utalentowanego Polaka 2 miliony 600 tysięcy euro.
Arkadiusz Milik przeszedł pomyślnie badania i testy wydolnościowe w Leverkusen, a następnie podpisał pięcioletni kontrakt z wiceliderem Bundesligi.
Na jakie zarobki Milik może liczyć w Leverkusen? Jak poinformował „Przegląd Sportowy” reprezentant Polski grając w barwach Bayeru będzie zarabiał 80 tysięcy euro miesięcznie – jako piłkarz Górnika Zabrze młody napastnik dostawał 8 tysięcy złotych miesięcznie.
Milik w barwach Górnika rozegrał 38 meczy w T-Mobile Ekstraklasie, w których zdobył 11 bramek. Na BayArena będzie rywalizował o miejsce w wyjściowym składzie z takimi piłkarzami jak Stefan Kiessling, czy Karim Bellarabi.