Serwis internetowy poświęcony wydarzeniom ze świata piłki nożnej

W spotkaniu 4. kolejki La Liga FC Barcelona rozbiła przed własną publicznością Levante 4:1, mimo, że do przerwy utrzymał się bezbramkowy remis. Wielki wkład w okazało zwycięstwo miał Lionel Messi, który do dwóch zdobytych bramek dołożył asystę, a jego notę obniża minimalnie niewykorzystany rzut karny.

FC Barcelona

Lionel Messi i Neymar da Silva foto: fcbarcelona.com

Od początku rywalizacji na Camp Nou stroną przeważającą byli gospodarze, którzy w swoim stylu długo rozgrywali piłkę, jednak dobrze ustawiona pięcioosobowa obrona Levante przeciwstawiała się atakom mistrza Hiszpanii. W 15. minucie przed szansą na zdobycie gola stanął Lionel Messi, który dwukrotnie uderzał na bramkę gości, jednak z jego próbami radził sobie Ruben. Chwilę później Argentyńczyk szukał swojej okazji z rzutu wolnego, jednak nieznacznie chybił.

Zdominowane Levante próbowało odgryzać się szybkimi kontratakami, a dobrą okazję do zdobycia gola miał Nabil Ghilas, który huknął w trybuny. W odpowiedzi na indywidualną akcję zdecydował się Munir El Haddadi, który odważnie wpadł w pole karne, ale na jego drodze stanął dobrze interweniujący Ruben.

W 37. minucie Barcelona powinna wyjść na prowadzenie. Na uderzenie zza pola karne zdecydował się Messi, futbolówkę odbił Ruben, dopadł do niej Sandro Ramirez, ale fatalnie przestrzelił. W końcówce pierwszej części spotkania dwie kolejne okazję mieli gospodarze, jednak ani Neymar da Silva, ani Messi nie zdołali trafić do siatki.

Rozdrażniona bezbramkowym wynikiem do przerwy Barcelona po wznowieniu gry bardzo szybko wyszła na prowadzenie. Świetną piłkę nad linią obrońców zagrał Messi, a wybiegający zza obrońców w tempo Marc Bartra spokojnie przyjął sobie piłkę i skierował ją do siatki. Kilka minut później gospodarze wymienili kilkadziesiąt podań przed polem karnym Levante, w końcu piłkę w pole karne dośrodkował Dani Alves, a Neymar na raty wpakował piłkę do bramki.

Rozpędzona Barcelona bardzo szybko dobiła gości. Po godzinie gry sfaulowany w polu karnym został Neymar, a rzut karny pewnym strzałem zamienił na bramkę Messi. W 66. minucie pierwszy rzut rożny wykonywali goście z Walencji. Po dośrodkowaniu w pole karne fatalny błąd popełnił Marc-Andre ter Stegen, który minął się z piłką, a do siatki trafił Victor Casadesus. Kilka chwil później bliski zdobycia drugiego gola dla gości był aktywny Jefferson Lerma, ale uderzył ponad bramką.

Na kwadrans przed zakończeniem regulaminowego czasu gry sędzia David Fernandez Borbalan po raz drugi w dzisiejszym spotkaniu wskazał na jedenasty metr. Futbolówkę na wapnie ponownie ustawił sobie Messi, jednak tym razem najlepszy piłkarz świata huknął wysoko nad poprzeczką.

W 90. minucie wynik spotkania ustalił Messi, który zabrał się z piłką w pole karne i precyzyjnym strzałem lewą nogą ustalił wynik na 4:1.

FC Barcelona – Levante UD 4:1 (0:0)

Marc Bartra 50, Neymar da Silva 56, Lionel Messi 61(k), 90 – Victor Casadesus 66

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *