[ad] Empty ad slot (#1)!
Derby Liverpoolu dla The Reds. W półfinale Pucharu Anglii Liverpool FC pokonał na Wembley Everton 2:1 i awansował do finału najstarszych rozgrywek klubowych na świecie.
Liverpool, który w tym sezonie zdobył już Puchar Ligi Angielskiej, zachował szanse na wywalczenie Pucharu Anglii i udział w europejskich pucharach.
W półfinałowych derbach długo prowadził Everton po golu Nikicy Jelavicia, który wykorzystał zawahanie obrońców The Reds i strzałem z bliskiej odległości umieścił piłkę w siatce.
W drugiej połowie lepszy okazał się Liverpool. Najpierw w 62. minucie meczu fatalny błąd popełnił Sylvain Distin, który zbyt lekko odegrał piłkę do tyłu, a całą sytuację wykorzystał Luis Suarez i kibice z Anfield Road mogli świętować wyrównującą bramkę.
Na trzy minuty przed upływem regulaminowego czasu gry gospodarze trafili po raz drugi. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego najwyżej do piłki wyskoczył Andy Carroll i strzałem głową umieścił piłkę w siatce – Tim Howard w tej sytuacji nie miał najmniejszych szans na skuteczną interwencję.
W najbliższy weekend odbędą się półfinały piłkarskiego Pucharu Anglii. W sobotę Liverpool FC zmierzy się z lokalnym rywalem Evertonem, a dzień później Tottenham Hotspur zmierzy się z Chelsea.
Sobotni mecz rozpocznie się o godzinie 12.30 czasu polskiego na stadionie Wembley w Londynie. Zdaniem szkoleniowca Everton FC Davida Moyesa to Liverpool jest faworytem spotkania. Piłkarze trenera Kenny’ego Dalglisha grali z lokalnymi rywalami w tym sezonie dwukrotnie, zdobywając komplet punktów i nie tracąc bramki.
– Skład Liverpoolu i jakość ich gry sugerują, że to oni wygrają mecz, ale półfinał jest tylko jeden, więc wszystko może się zdarzyć – przekonywał Moyes.
Trener Realu Madryt Jose Mourinho ogłosił, że do końca obecnego sezonu będzie ignorował media i nie stawiał się na konferencje prasowe. Portugalczyk wyjątek zrobi na mecze Ligi Mistrzów, gdyż do rozmów z dziennikarzami i udziału w konferencjach prasowych zobowiązują go przepisy UEFA.
Mourinho opuścił już konferencje po meczach ligowych z Valencią CF i Atletico Madryt. Zamiast Portugalczyka udział w nich wziął drugi trener Aitor Karanka i wszystko wskazuje na to, że z roli tej będzie musiał się wywiązywać do ostatniego meczu sezonu.
Mourinho bojkotował dziennikarzy od meczu z Villarreal w którym prowadzony przez niego Real Madryt 1:1. Powodem decyzji Portugalczyka było zachowanie arbitra na El Madrigal. Sędzia podjął kilka kontrowersyjnych decyzji przeciwko Realowi. Arbiter wyrzucił z boiska dwóch piłkarzy Królewskich i podyktował rzut wolny, z którego padła bramka dla rywali.
W spotkaniu zamykającym 32. kolejkę La Liga Sevilla pokonała Real Saragossa 3:0. Dwie bramki dla gospodarzy zdobył Alvaro Negredo.
Już w 11. minucie na listę strzelców wpisał się Fazio, który doskoczył do piłki dośrodkowanej z rzutu rożnego i umieścił ją w siatce.
Na kolejne trafienie Sevilli trzeba było czekać niespełna dwadzieścia minut. Wypuszczony na czystą pozycję przez Manu Del Morala został wspomniany Negredo, który wygrał pojedynek sam na sam z bramkarzem i podwyższył na 2:0. Kolejny i zarazem ostatni gol tego meczu padł także po trafieniu tego napastnika. Negredo oddał w 44. minucie sprytny strzał głową, a piłka – mimo interwencji Roberto Jimeneza – znalazła drogę do siatki.
Alessandro Del Piero symbol Juventusu Turyn i jeden z najbardziej rozpoznawalnych piłkarzy włoskiego calcio w ostatniej ligowej kolejce zapewnił Bianconerrim komplet punktów i fotel lidera Serie A i w ten sposób uświetnił swój 700 występ w barwach Juventusu.
Bramka w meczu z Lazio Rzym, była czwartym trafieniem Del Piero w obecnym sezonie. Nie jest to powalający wynik, za to przeciwnicy, którym Del Piero wbijał gole w tym sezonie już tak. Roma, Milan, Inter, Lazio – to włoska elita. Strzelecki wynik mógłby być zdecydowanie lepszy, gdyby Alex po prostu więcej grał – a minut spędzonych na boisku w tym sezonie ulubieniec kibiców Starej Damy ma niewiele ponad 400.
W meczu 32. kolejki Primera Division Villarreal CF rzutem na taśmę zapewnił sobie komplet punktów w starciu z Malagą. Żółta Łódź Podwodna wygrała 2:1, a zwycięską bramkę w doliczonym czasie gry zdobył Hernan Perez.
Wynik spotkania w 65. minucie otworzył wracający na El Madrigal Santi Cazorli. Hiszpan płaskim strzałem z linii pola karnego posłał piłkę do siatki i Malaga CF mogła się cieszyć z prowadzenia.
Na dziesięć minut przed końcem miała miejsce sytuacja, która odwróciła losy meczu. Czerwoną kartkę zobaczył za faul Carlos Kameni i sędzia wskazał na wapno. Kameruńczyka w bramce zastąpił Ruben Ivan Martinez, a rzut karny pewnym strzałem wykorzystał Marcos Senna.
W spotkaniu 33. kolejki Premier League Arsenal Londyn bez problemu pokonał Wolverhampton 3:0.
Spotkanie na Molineux od samego początku układało się po myśli zespołu Arsene’a Wengera. Kanonierzy już w 8. minucie otrzymali karnego, po tym jak w polu karnym przez Sebastiena Bassonga faulowany był Theo Walcott. Bramkę na 1:0 zdobył po chwili Robin van Persie, a gospodarze musieli ponadto radzić sobie w osłabieniu. Wspomniany defensor Wików otrzymał bowiem czerwoną kartkę.
Arsenal zdołał szybko pójść za ciosem i już w 11. minucie prowadził 2:0. Także i tym razem w głównych rolach zaprezentowali się van Persie oraz Walcott. Holender, który wykorzystał wcześniej jedenastkę, dograł idealną piłkę na nogę Anglika, który skierował ją do siatki.
W spotkaniu 32. kolejki Serie A Inter Mediolan pokonał Sienę 2:1. Dwie bramki dla Nerazzurrich zdobył Diego Milito.
Już w piątej minucie trybuny Stadio Giuseppe Meazza zostały całkowicie zaszokowane. Piłkę do siatki Julio Cesara spokojnie wpakowali gracze beniaminka włoskiej ekstraklasy. Zrobił to nie kto inny jak nie chciany we Florencji i Udine, D’Agostino.
Nieco później to już Inter królował na własnym boisku. Najpierw bliski zdobycia gola był Ricky Alvarez, później… Czytaj dalej