[ad] Empty ad slot (#1)!
W spotkaniu 33. kolejki Premier League Arsenal Londyn bez problemu pokonał Wolverhampton 3:0.
Spotkanie na Molineux od samego początku układało się po myśli zespołu Arsene’a Wengera. Kanonierzy już w 8. minucie otrzymali karnego, po tym jak w polu karnym przez Sebastiena Bassonga faulowany był Theo Walcott. Bramkę na 1:0 zdobył po chwili Robin van Persie, a gospodarze musieli ponadto radzić sobie w osłabieniu. Wspomniany defensor Wików otrzymał bowiem czerwoną kartkę.
Arsenal zdołał szybko pójść za ciosem i już w 11. minucie prowadził 2:0. Także i tym razem w głównych rolach zaprezentowali się van Persie oraz Walcott. Holender, który wykorzystał wcześniej jedenastkę, dograł idealną piłkę na nogę Anglika, który skierował ją do siatki.
W kolejnych minutach piłkarze Wengera wyraźnie spuścili z tonu, ale w dalszym ciągu kontrolowali wydarzenia na boisku. Gospodarze swoją najlepszą sytuację stworzyli sobie po zmianie stron, kiedy Wojciecha Szczęsnego starał się zaskoczyć Kevin Doyle. Uderzenie irlandzkiego napastnika nie sprawiło jednak Polakowi żadnych problemów.
Kanonierzy, którzy nie forsowali tempa, strzelili w drugiej połowie tylko jednego gola. W 69. minucie akcję swojego zespołu wykończył Jossi Banayoun, który po otrzymaniu podania od Alexa Songa posłał nie dał szans bramkarzowi gospodarzy.
Kolejna porażka Wolverhampton oznacza, że zespół ten ma tylko matematyczne szanse na pozostanie w Premier League. Strata do siedemnastego Wigan wzrosła bowiem do dziewięciu punktów. Arsenal, który umocnił się na trzeciej lokacie, wyprzedza lokalnego rywala – Tottenham, różnicą pięciu oczek.
Wolverhampton Wanderers FC – Arsenal Londyn 0:3 (0:2)
Van Persie 9(k), Walcott 11, Benayoun 69
Skrót meczu:
[dailymotion]http://www.dailymotion.com/video/xq2o7r_wolverhampton-0-3-arsenal_sport?search_algo=1[/dailymotion]