[ad] Empty ad slot (#1)!
Prezydent Realu Madryt Florentino Perez jest wściekły na Cristiano Ronaldo za jego ostatnie wypowiedzi, w których dawał do zrozumienia, że nie czuje się dobrze w obecnym zespole. Szef „Królewskich” wie już jak poprawić humor swojej gwieździe – zamierza dać Portugalczykowi podwyżkę.
Cała afera wybuchła, gdy Ronaldo nie cieszył się z bramek zdobywanych dla „Królewskich” i otwarcie w wywiadach mówił, że jest smutny. Piłkarz wydał co prawda oświadczenie, w którym podkreślił, że względy finansowe w żadnym wypadku nie są powodem jego nastroju, ale spekulacje na ten temat nie ustały.
„To, że jestem smutny i powiedziałem o tym wprost wzbudziło na świecie sensację. Nagle wszyscy mnie oskarżają, że chcę więcej zarabiać. Ale pewnego dnia wszyscy dowiedzą się, że wcale nie o to chodzi” – napisał na swoim profilu na Facebooku Cristiano Ronaldo.
Po tych wypowiedziach gwiazdy reprezentacji Portugalii głos w sprawie zabrał Perez. Prezydent Realu, oświadczył, aby Ronaldo publicznie wycofał się ze sowich słów lub wyjaśnił, o co mu chodzi. Jego zdaniem nikt nie wie, co Portugalczyk ma na myśli.
Władze Realu zaniepokojone zachowaniem swojej gwiazdy stwierdziły, że niezadowolenie jednego z najlepszych zawodników na świecie bierze się z jego „niskich” zarobków. Na pewno jednak nie musiał zaciskać pasa, bo na jego konto wpływało 10 mln euro rocznie, a pewnie drugie tyle z kontraktów reklamowych.
Real zamiast jednak sprowadzić swoją gwiazdę na ziemię zaproponował, zdaniem dziennikarzy „As”, podwyżkę i przedłużenie kontraktu do 2015 roku.
Źródło: AS