[ad] Empty ad slot (#1)!

W spotkaniu 6. kolejki Ekstraklasy pierwsze zwycięstwo w sezonie odniosła Lechia Gdańsk! „Biało-zieloni” pokonali przed własną publicznością Górnika Łęczna 3:1. Goście z Lubelszczyzny od 7. minuty musieli grać w osłabieniu, po tym jak czerwoną kartką został ukarany Sergiusz Prusak.

Litewski piłkarz Fedor Cernych

Fedor Cernych zaczął mecz w Gdańsku na ławce rezerwowych foto: PAP

Pierwsze minuty rywalizacji w Gdańsku przebiegały pod dyktando gości z Łęcznej, a dobrze w ofensywie pokazali się Tomasz Nowak i Grzegorz Bonin. Obraz gry zmienił się w 7. minucie. Kamil Poźniak zbyt lekko podał w kierunku własnego bramkarza, a wybiegający z bramki Sergiusz Prusak zagrał piłkę ręką przed polem karnym i sędzia Szymon Marciniak ukarał bramkarza Górnika czerwoną kartką.

Po stracie bramkarza przyjezdni cofnęli się na własną połowę i przez większość czasu ograniczali się do przeszkadzania. W kolejnych minutach swoje okazję mieli Ariel Borysiuk i Daniel Łukasik, jednak nie udało im się trafić w światło bramki strzeżonej przez Silvio Rodicia.

W 33. minucie dość przypadkowo w sytuacji sam na sam z bramkarzem znalazł się Grzegorz Kuświk, jednak czujny Rodić odbić piłkę po strzale napastnika gospodarzy. Dwie minuty później bliski szczęścia był Lukas Haraslin, jednak i tym razem dobrze interweniować Rodić.

W końcówce pierwszej części spotkania nieporadnością wykazały się obie defensywy. Najpierw po strzale Haraslina interweniował Rodić, a zmierzającej do bramki piłki nie potrafiło zatrzymać trzech obrońców Górnika. Niespełna dwie minuty później piłkę na 16 metrze na raty opanował sobie Grzegorz Piesio i kapitalnym strzałem doprowadził do wyrównania.

Po zmianie stron cały czas na boisku dominowała Lechia, która dość szybko ponownie wyszła na prowadzenie. Ustawiony na lewej stronie Jakub Wawrzyniak dośrodkował piłkę w pole karne, a nieporadnie interweniujący Rodić zaliczył asystę przy drugim trafieniu Haraslina.

Kilka chwil później do siatki gości trafił jeszcze Kuświk, jednak sędzia gola nie uznał i odgwizdał pozycję spaloną napastnika Lechii. W drugiej połowie na boisku pojawili się Fedor Cernych i Bartosz Śpiączka, który momentami starali się rozbujać grę ofensywną gości, a Litwin miał nawet okazję do zdobycia gola, jednak zbyt daleko wypuścił sobie piłkę i jego próbę zablokowali obrońcy.

W doliczonym czasie gry okazję do zdobycia gola miał Piotr Wiśniewski, jednak jego strzał ręką zablokował Tomislav Boźić i sędzia Marciniak wskazał na jedenasty metr. Rzut karny na bramkę zamienił pewnym strzałem Stojan Vranjes.

Lechia Gdańsk – Górnik Łęczna 3:1 (1:1)

Lukas Haraslin 45, 54, Stojan Vranjes 90(k) – Grzegorz Piesio 45

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

JW Promotion Agencja marketingu sportowego zajmuje się organizacją eventów związanych z branżą sportową.