[ad] Empty ad slot (#1)!

Od porażki swoją przygodę z kadrą rozpoczął selekcjoner Adam Nawałka. Na stadionie we Wrocławiu reprezentacja Polski w fatalnym stylu przegrała ze Słowacją 0:2.

Miroslav Stoch

Reprezentacja Słowacji PAP/Bartłomiej Zborowski

W pierwszych minutach spotkania zdecydowanie dłużej przy piłce utrzymywała się drużyna naszych południowych sąsiadów, jednak z ich akcji nic nie wynikało. W 7. minucie meczu reprezentacja Polski po raz pierwszy zagroziła Słowackiej bramce. Trochę przypadkowo piłką przed polem karnym dostał Tomasz Jodłowiec, pomocnik Legii Warszawa zdecydował się na uderzenie zza pola karnego, a piłkę na rzut rożny wybił Martin Skrtel. Chwilę później ustawiony na prawej stronie Adrian Mierzejewski dośrodkował piłkę w pole karne, jednak ze strzałem Jakuba Błaszczykowskiego poradził sobie golkiper gości.

W kolejnych minutach podopieczni Adama Nawałki całkowicie zdominowali wydarzenia na boisku, jednak bite seriami stałe fragmenty gry nie przynosiły żadnych efektów. W kolejnych minutach coraz odważniej poczynali sobie piłkarze Jana Kozaka, którzy w 31. minucie wyszli na prowadzenie. Marek Hamsik w dziecinny sposób poradził sobie z polską defensywą, a ustawiony przed bramką Juraj Kucka bez problemu skierował futbolówkę do pustej bramki. Kilka chwil później fatalnie spisującą się w defensywie reprezentację Polski dwukrotnie uratował Artur Boruc. W 38. minucie Robert Mak prostym zwodem wymanewrował Marcina Kamińskiego i płaskim strzałem umieścił piłkę w siatce. Jeszcze w pierwszej części spotkania goście mogli zdobyć trzecią bramkę, jednak kapitalnie interweniujący Boruc sparował piłkę na rzut rożny.

Już na początku drugiej części spotkania po raz drugi na listę strzelców mógł się wpisać Mak. Po kolejnym błędzie defensywny biało-czerwonych pomocnik reprezentacji Słowacji znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem, ale jego strzał minął bramkę. W 58. minucie przed szansą na zdobycie bramki kontaktowej stanął Mierzejewski. Pomocnik Trabzonsporu zebrał piłkę przed polem karnym gości, ale jego strzał bez problemu poradził sobie Matus Kozáčik. Niespełna kwadrans później na bezpośredni strzał z rzutu wolnego zdecydował się Błaszczykowski, jednak piłkę po uderzeniu kapitana reprezentacji Polski na rzut rożny sparował bramkarz gości.

W kolejnych minutach spotkania obie drużyny stworzyły sobie jeszcze okazję do zdobycia bramki, jednak ani Tomasz Brzyski, ani Marcin Robak, który pojawił się po przerwie nie potrafili zdobyć choćby kontaktowej bramki. Ostatecznie mecz zakończył się porażką biało-czerwonych 0:2.

 

Polska – Słowacja 0:2 (0:2)

Kucka 31, Mak 38

 

[dailymotion]http://www.dailymotion.com/video/x178i6d_polska-slowacja-0-2-all-goals-highlights-15-11-2013_sport[/dailymotion]

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

JW Promotion Agencja marketingu sportowego zajmuje się organizacją eventów związanych z branżą sportową.