Seria trwa, Juventus pokonał Carpi

W ostatniej przed świąteczną przerwą kolejce Serie A idący od zwycięstwa do zwycięstwa Juventus pokonał na wyjeździe Carpi 3:2. Mistrzowie Włoch mogli stracić zwycięstwo na własne życzenie, po tym jak w ostatnich sekundach rywalizacji w doskonałej sytuacji znalazł się Lorenzo Lollo.

Juventus odrabia straty i wychodzi na prowadzenie

Pierwszy mecz obu drużyn w Serie A rozpoczął się od ataków mistrza Włoch, który długo utrzymywał się przy piłce i dzięki aktywnym skrzydłom starał się zagrozić bramce gospodarzy, a najlepszą ku temu okazję miał Paulo Dybala. Po kwadransie gry z szybkim kontratakiem ruszyło Carpi. Błąd popełnił Leonardo Bonucci, po którym na czystej pozycji znalazł się Marco Borriello i dał Carpi prowadzenie. Radość gospodarzy trwała niespełna trzy minuty. Wtedy to ustawiony na prawej stronie Juan Cuadrado dośrodkował futbolówkę w pole karne, tą po zamieszaniu przejął Mario Mandżukić i po kapitalnym przeżycie doprowadził do wyrównania. W kolejnych minutach cały czas stroną przeważającą był Juventus, który raz po raz groźnie atakował na bramkę beniaminka Serie A, co udowodnił jeszcze przed przerwą. Patrice Evra dośrodkował piłkę w pole bramkowe, a przy biernej postawie defensywy po raz drugi na listę strzelców wpisał się Mandżukić.

Juventus wygrywa po raz 7 z rzędu

Po zmianie stron mistrzowie Włoch szybko zabili rywalizację w Modenie. Claudio Marchisio posłał piłkę w pole karne, a na listę strzelców w sytuacji sam na sam z bramkarzem wpisał się Paul Pogba. W kolejnych minutach zadowoleni z dwubramkowego prowadzenia goście z Turynu wyraźnie zwolnili tempo rozgrywania swoich akcji, jednak beniaminek Serie A nie potrafił tego wykorzystać. Sytuacja zmieniła się w doliczonym czasie meczu. Kiedy to po dośrodkowaniu z prawej strony boiska do własnej bramki trafił Bonucci. Chwilę później do wyrównania mógł doprowadzić Lorenzo Lollo, jednak jego strzał obronił Gianluigi Buffon, który uratował zwycięstwo mistrzom Włoch. Juventus dzięki kapitalnej serii 7 zwycięstw z rzędu jest już bardzo blisko podium Serie A

Carpi FC 1909 – Juventus Turyn 2:3 (1:2)

Marcio Borriello 15, Leonardo Bonucci 90(s) – Mario Mandżukić 18, 41, Paul Pogba 50

Juventus znów zwycięski, szósty triumf mistrza

W szlagierowym spotkaniu 16. kolejki Serie A świetnie spisujący się w ostatnich tygodniach w lidze Juventus Turyn pokonał przed własną publicznością Fiorentinę 3:1. Mistrzowie Włoch dzięki szóstemu z rzędu ligowemu zwycięstwu awansowali na 4. miejsce w tabeli.

Dwa szybkie ciosy na Juventus Stadium

Rywalizacja w Turynie rozpoczęła się od mocnego uderzenia gości z Florencji. W pole karne „Starej Damy” wpadł rozpędzony Filippo Bernardeschi, a interweniujący Giorgio Chiellini dał sędziemu podstawy do odgwizdania rzutu karnego, a jedenastkę na bramkę zamienił Josip Ilicić. Radość gości trwała niespełna trzy minuty. Ustawiony na lewym skrzydle Patrice Evra dośrodkował futbolówkę w pole karne, a niepilnowany Juan Cuadrado precyzyjnym strzałem głową doprowadził do wyrównania. W kolejnych minutach optyczną przewagę mieli mistrzowie Włoch, którzy sprawniej rozgrywali piłkę, a swoje okazję mieli Paulo Dybala i aktywny Cuadrado.

Niesamowicie skuteczny Juventus

Po zmianie stron obie drużyny poszły na małą wymianę ciosów. Najpierw bliski szczęścia był Nikola Kalinić, a chwilę później po raz kolejny świetnie w pole karne zagrał Evra, a nieznacznie pomylił się Dybala. Z minuty na minutę zadowolona z jednego punktu Fiorentina starała się spowalniać tempo meczu i czekać na ostatni gwizdek sędziego, jednak takie zachowanie okazało się być zgubne. W 79. minucie wychodzący z szybkim atakiem Paul Pogba zagrał piłkę na wolne pole, do futbolówki dopadł Dybala, z którego strzałem poradził sobie Ciprian Tatarusanu, a całą akcję skuteczną dobitką zakończył Mario Mandżukić i gospodarze po raz pierwszy mogli się cieszyć z prowadzenia. Kiedy wydawało się, że mecz zakończy się jednobramkowym zwycięstwem gospodarze wyprowadzili kolejny cios. Po błędzie defensywy „Fiołów” w ich pole karne wpadł rozpędzony Dybala i po sprytnym złamaniu na lewą nogę ustalił wynik spotkania na 3:1. Juventus odniósł szóste ligowe zwycięstwo z rzędu i awansował na 4. miejsce w tabeli Serie A – liderem pozostaje Inter Mediolan, który zgromadził 6 punktów więcej.

Juventus Turyn – ACF Fiorentina 3:1 (1:1)

Juan Cuadrado 6, Mario Mandżukić 79, Paulo Dybala 90 – Josip Ilicić 3(k)

Marsz w tabeli Serie A trwa, Juventus pokonał Lazio

W 15. kolejce Serie A wychodzący na prostą Juventus Turyn pokonał w wyjazdowym spotkaniu Lazio Rzym 2:0. Tym samym mistrzowie Włoch odnieśli piąte z rzędu zwycięstwo w lidze i dali wyraźny sygnał, że nie zamierzają odpuszczać walki o kolejne scudetto. 

Dwa szybkie ciosy, Juventus na dwubramkowym prowadzeniu

Rywalizacja na Stadio Olimpico rozpoczęła się idealnie dla mistrzów Włoch. Już w 7. minucie ustawiony na lewym skrzydle Alex Sandro zagrał piłkę w pole karne, jego podanie przedłużył Paulo Dybala, a do własnej bramki trafił dość przypadkowo Santiago Gentiletti. Zaskoczone Lazio długo nie potrafiło odpowiedzieć, a mądrze przesuwający się w defensywie Juventus szachował gospodarzy.  Rozruszać poczynania partnerów w ofensywie starał się Antonio Candreva, ale indywidualne próby reprezentanta Włoch na niewiele się zdały. W 32. minucie „Stara Dama” ruszyła z kolejnym atakiem. Piłkę sprytnie przytrzymał Mario Mandżukić, a aktywny Dybala kapitalnym strzałem zza pola karnego podwyższył prowadzenie gości.

Juventus tylko się przesuwał, Lazio waliło głową w mur

Druga połowa rozpoczęła się od kolejnej okazji gości, której nie wykorzystał Mandżukić. W odpowiedzi w polu karnym mistrza Włoch przewrócił się Stefan Radu, a interweniujący Andrea Barzagli oddalił zagrożenie. W 57. minucie do przodu odważnie ruszył Dybala, który znalazł się w dobrej sytuacji, jednak niepotrzebnie szukał strzału swoją lepszą lewą nogą zamiast złamać do środka. Po tej akcji Argentyńczyka goście z Turynu skupili się już tylko na przeszkadzaniu Lazio i mądrym przesuwaniu, a z piłką przy nodze biegali gospodarze. W 70. minucie gry z rzutu wolnego kropnął Marco Parolo, ale z jego próbą spokojnie poradził sobie Gianluigi Buffon. Chwilę później swoją okazję miał Balde Keita, ale i tym razem Buffon się nie pomylił. W końcówce spotkania okazję na zdobycie bramki miał jeszcze odcięty od podań przez większość minut Miroslav Klose, jednak dobrze asekurująca się defensywa gości ze stolicy Piemontu poradziła sobie z tym zagrożeniem.

Lazio Rzym – Juventus Turyn 0:2 (0:2)

Santiago Gentiletti 7(s), Paulo Dybala 32

Juventus ograł Palermo, czwarte zwycięstwo mistrza

W meczu 14. kolejki Serie A Juventus Turyn pokonał w wyjazdowym spotkaniu Palermo 3:0. Dla mającego za sobą bardzo trudny początek sezonu mistrza Włoch było to czwarte ligowe zwycięstwo z rzędu.

Optyczna przewaga Juve, przyczajone Palermo

Od początku rywalizacji na Stadio Renzo Barbera stroną przeważającą byli goście z Turynu, których do przodu ciągnął aktywny Paulo Dybala, a okazję do zdobycia gola mieli Paul Pogba i Mario Mandżukić. W miarę upływu czasu optyczna przewaga Juventusu rosła, a przyczajone Palermo liczyło na szybki wypad, czy stały fragment gry. Taka okazja przyszła w 28. minucie kiedy przed szansą na zdobycie gola stanął Alberto Gilardino, jednak nie udało mu się uderzyć w światło bramki. W 34. minucie meczu w doskonałej sytuacji znalazł się Leonardo Bonucci. Z narożnika boiska dośrodkował Dybala, a niepilnowany Bonucci fatalnie przestrzelił. Chwilę później ustawiony na prawym skrzydle Stefano Sturaro dośrodkował w pole karne, a tym razem w światło bramki nie trafił Dybala. W końcówce pierwszej części spotkania obie drużyny wypracowały sobie okazję do zdobycia pierwszego gola. Najpierw na uderzenie zza pola karnego zdecydował się Franco Vazquez, a w odpowiedzi z najbliższej odległości nie trafił Sturaro.

Przebudzenie mistrza

Po zmianie stron cały czas przewagę miał Juventus, który jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki zaczął oddawać celne strzały. W 54. minucie ustawiony po lewej stronie Dybala, dwukrotnie dośrodkował w pole karne swojego byłego klubu, a jego drugą wrzutkę na bramkę zamienił Mandżukić. Zadowolony z prowadzenie mistrz cofnął się na własną połowę i czekał na okazję do skontrowania Palermo, a gdy takie nadchodziły bliscy szczęścia byli Pogba i Juan Cuardado. Kiedy wydawało się, że „Stara Dama” dowiezie jedno bramkowe prowadzenie do końca sygnał do ataku dał grający nieco chaotycznie Pogba. Francuz zainicjował świetną akcję, a następnie idealnie zagrał do wbiegającego Sturaro, który po raz drugi umieścił piłkę w siatce. W doliczonym czasie gry mistrzowie ostatecznie dobili gospodarzy. Bramkową akcję przeprowadzili dwaj rezerwowi Alvaro Morata i Simone Zaza i na listę strzelców po podaniu Hiszpana wpisał się reprezentant Włoch.

US Palermo – Juventus Turyn 0:3 (0:0)

Mario Mandżukić 54, Stefano Sturaro 89, Simone Zaza 90

Paulo Dybala trafił do siatki, Juventus pokonał Milan

W szlagierowym spotkaniu 13. kolejki Serie A podnoszący się po słabym początku sezonu Juventus Turyn pokonał przed własną publicznością AC Milan 1:0. Bramkę na wagę zwycięstwa zdobył Paulo Dybala.

W pierwszych minutach rywalizacji na Juventus Stadium oglądaliśmy sporo chaotycznej gry w wykonaniu piłkarzy obu drużyn.Swoich okazji w uderzeniach z dystansu szukali Paulo Dybala i Alessio Cerci, jednak ich próby zakończyły się fiaskiem.

W kolejnych minutach dwie niezłe okazję miał Milan. Najpierw z powietrza uderzał Juraj Kucka, a chwilę później fatalny błąd popełnił Patrice Evra, który złamał linię spalonego, a do światki powinien trafić Cerci, jednak kompletnie się pogubił i uderzył głową wzdłuż bramki.

W kolejnych minutach nieco lepiej zaczęli radzić sobie gospodarze. Najpierw swojej okazji w uderzeniu z dystansu szukał Claudio Marchisio, a chwilę później groźnie z rzutu wolnego uderzył Hernanes, a piłkę po strzale Brazylijczyka na rzut rożny odbił młodziutki Gigi Donnarumma.

Po zmianie stron kibice oglądający starcie na Juventus Stadium znów byli światkami kilku minut marazmu, z którego pierwszy ocknął się Milan, a po raz kolejny swojej szansy szukał Kucka. W odpowiedzi świetnie do akcji ofensywnej włączył się Alex Sandro, złamał ze skrzydła do prawej nogi, jednak nieznacznie się pomylił.

Po godzinie gry wreszcie trochę magii pokazał Paulo Pogba, jednak i tym razem na wysokości zadanie stanął Donnarumma. Jednak niespełna pięć minut później młodziutki bramkarz gości nie miał już nic do powiedzenia. Ustawiony na prawej stronie Pogba sprytnym podaniem uruchomił Sandro, ten precyzyjnie dośrodkował w pole karne, a lewą nogą nie do obrony huknął Dybala.

W 71. minucie przysnęła defensywa gospodarzy. Prawą stroną ruszył Cerci, a kolejną okazję do zdobycia gola miał Kucka, jednak i tym razem posłał piłkę nad bramką „Juve”. W końcówce spotkania obie drużyny miały kolejne okazję do zdobycia goli. Najpierw w doskonałej sytuacji fatalnie przestrzelił Mario Mandżukić, a chwilę później z dystansu uderzał jeszcze Cerci, ale Gianluigi Buffon poradził sobie z jego strzałem.

Ostatecznie Juventus pokonał Milan 1:0 i przesunął się na 6. miejsce w tabeli Serie A.

Juventus Turyn – AC Milan 1:0 (0:0)

Paulo Dybala 65