[ad] Empty ad slot (#1)!
Sensacja na Stamford Bridge. W spotkaniu 19. kolejki Premier League Aston Villa pokonała Chelsea Londyn 3:1.
Gospodarze od samego początku mieli widoczną przewagę na boisku. Już w 2. minucie bramkarza rywali chciał zaskoczyć Mata, ale udało mu się wywalczyć tylko rzut rożny. Stały fragment gry nie przyniósł jednak zmiany wyniku. Dwie minuty później po przeciwnej stronie boiska dobrym zagraniem w pole karne popisał się jeden z piłkarzy Aston Villi, ale tym razem skutecznie w defensywie powalczył Mata i zażegnał niebezpieczeństwo.
W 12. minucie ciekawym pomysłem na dośrodkowanie zaskoczył rywali Daniel Sturridge, a niepewnie interweniujący bramkarz „The Villans” dał londyńczykom rzut rożny. Po dośrodkowaniu z narożnika boiska piłka trafiła pod nogi Meirelesa, który uderzył potężnie, lecz nieco za wysoko. W 20. minucie dobrą szansę do zdobycia bramki zmarnował Drogba. Kilka chwil później ten sam zawodnik wpadł w pole karne rywala i został brutalnie sfaulowany. Sędzia bez chwili wahania wskazał na jedenasty metr. Do piłki podszedł sam poszkodowany. Uderzył płasko po ziemi i niewiele brakowało, a Guzan wychwyciłby piłkę. Ta jednak śmignęła tuż pod nim i zatrzepotała w siatce, dzięki czemu Drogba mógł świętować swojego gola numer 150 w barwach Chelsea.
Wydawało się, że bramka ta pozwoli „The Blues” przez pewien czas grać spokojniej – nic bardziej mylnego. Już w 28. minucie dobrą akcję przeprowadzili goście, a wszystko zakończyło się kanonadą, jaką urządził sobie Stephen Ireland. Pierwszy ze strzałów Irlandczyka zdołał wybić z linii bramkowej John Terry, ale drugie uderzenie znalazło drogę do siatki.
W 34. minucie Juan Mata domagał się podyktowania drugiego rzutu karnego, po tym jak jeden z obrońców zatrzymał jego strzał ręką, ale tym razem sędzia pozostał niewzruszony. W 42. minucie Mark Halsey odgwizdał rzut wolny po faulu na Romeu tuż przed polem karnym. Do rzutu wolnego podszedł Drogba, ale piłka odbiła się od jednego ze stojących w murze zawodników i wyszła na rzut rożny. Tuż przed końcem pierwszej połowy „The Blues” mieli jeszcze jedną okazję z rzutu wolnego, ale tej sytuacji również nie udało się zamienić na bramkę.
Druga połowa rozpoczęła się od ataków Aston Villi, która starała się przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. W 53. minucie sam na sam z Petrem Cechem wyszedł Agbonlahor, ale znakomicie w tej sytuacji zachował się golkiper londyńczyków. Chwilę później Andre Villas-Boas zdecydował się przeprowadzić pierwszą zmianę, wprowadzając Franka Lamparda w miejsce Oriola Romeu.
Po chwili na murawie zameldował się również Fernando Torres, zastępując Daniela Sturridge’a. Hiszpan mógł zaliczyć prawdziwe „wejście smoka”, gdyż już kilka sekund później potężnie uderzył na bramkę rywala. Piłka trafiła jednak w poprzeczkę. W 71. minucie mogliśmy zobaczyć dosyć niecodzienny obrazek – na boisko wdarł się kibic „The Blues”. Ochrona przeprowadziła jednak sprawną akcję, dzięki której już po chwili intruz został wyprowadzony ze stadionu.
Na ostatnie 15 minut na boisku zameldował się Jose Bosingwa, zmieniając Paulo Ferreirę. Portugalczyk, podobnie jak Torres, swoją obecność na boisku od razu zaznaczył strzałem z dystansu. Tym razem jednak dobrą interwencją popisał się bramkarz. Kilka kolejnych minut wstrząsnęło kibicami zgromadzonymi na Stamford Bridge – najpierw w 82. minucie David Luiz nie przypilnował Petrova, który strzelił bramkę na 2:1.
Na cztery minuty przed końcem regulaminowego czasu gry fatalnie w środkowej strefie boiska piłkę zagrał Lampard, jego podanie przejął Ireland, oddał piłkę wchodzącemu w dobrym tempie Bentowi, a napastnik uderzył obok bezradnego Petra Cecha. Piłkarze Chelsea starali się chociaż trochę zmniejszyć rozmiary porażki, ale nie udało im się to i mecz zakończył się wynikiem 1:3.
Chelsea Londyn – Aston Villa FC 1:3 (1:1)
Drogba 23(k) – Ireland 28, Petrov 83, Bent 86
Skrót meczu:
[dailymotion]http://www.dailymotion.com/video/xnd8p5_chelsea-aston-villa-1-3_sport[/dailymotion]
Dodaj komentarz