Serwis internetowy poświęcony wydarzeniom ze świata piłki nożnej

W spotkaniu 4. kolejki Lotto Ekstraklasy Bruk-Bet Termalica Nieciecza pokonała przed własną publicznością drużynę Górnika Łęczna 2:1. Gospodarze wyszli na prowadzenie po kontrowersyjnym rzucie karnym, którego w 36. minucie odgwizdał sędzia Sebastian Krasny.

Rzut karny z kapelusza, Termalica na prowadzeniu

Rywalizacja w Niecieczy rozpoczęła się od szybkiej akcji Górnika. Futbolówkę w środku pola odzyskał Przemysław Pitry z szybkim kontratakiem ruszył Krzysztof Danielewicz, a z jego strzałem na raty poradził sobie Krzysztof Pilarz. W kolejnych minutach wydarzenia na boisku zdominowała Termalica, a dobre okazję mieli Mateusz Kupczak i Patrik Misak. W 20. minucie groźnym atakiem odpowiedzieli goście z Łęcznej. Ustawiony na lewej stronie Piotr Grzelczak dośrodkował piłkę w pole karne, a niepilnowany Danielewicz w doskonałej okazji trafił w słupek. Kilka minut późnej kolejną okazję miał Górnik. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego swoją szansę po uderzeniu głową miał Radosław Pruchnik, jednak nieznacznie się pomylił. W odpowiedzi groźnie zaatakowali gospodarze, a swoją okazję miał Samuel Stefanik. W 36. minucie dośrodkowanie z lewej strony boiska przyblokował Grzelczak, a ustawiony bardzo blisko Sebastian Krasny odgwizdał rzut karny. Na nic zdały się protesty piłkarzy Górnika, piłkę na wapnie ustawił sobie Vlastimir Jovanović. Podrażnieni goście z Łęcznej starali się szybko odpowiedzieć. Ekwilibrystyczne z powietrza uderzał Grzelak, jednak futbolówkę pewnie wyłapał Pilarz.

Termalica z kolejnym kompletem punktów

Po zmianie stron odważniej do ataku ruszyli goście, a swoje okazję mieli wprowadzony w przerwie Grzegorz Piesio i Danielewicz, jednak w decydujących momentach zabrakło im trochę precyzji lub uderzali nieczysto. To co nie udało się gościom, zrobili gospodarze, którzy w 51. minucie wykorzystali szybki kontratak i mogli się cieszyć z dwubramkowego prowadzenia. W kolejnych minutach oglądaliśmy sporo niedokładności i strat z obu stron. Ciśnienie kibiców w chłodnej dzisiejszego dnia Niecieczy podskoczyło jeszcze raz dopiero w samej końcówce spotkania, kiedy to po dośrodkowaniu Piesio do siatki trafił Maciej Szmatiuk. Ostatecznie Termalica dowiozła korzystny wynik do końca spotkania, a Górnik po raz trzeci w tym sezonie przegrał w stosunku 1:2.

Bruk-Bet Termalica Nieciecza – Górnik Łęczna 2:1 (1:0)

Vlastimir Jovanović 37(k), Martin Juhar 51 – Maciej Szmatiuk 90

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *