[ad] Empty ad slot (#1)!
Ricardo Kaka w zimowym oknie transferowym miał wrócić do Mediolanu, jednak negocjacje na linii Real Madryt – AC Milan zakończyły się fiaskiem i Brazylijczyk mimo pozwolenia na odejście ciągle pozostaje piłkarzem „Królewskich”. Swoje zainteresowanie niechcianym w Madrycie Brazylijczykiem wyrazili działacze Anży Machaczkała.

Ricardo Kaka fot. PAP/EPA
Ricardo Kaka od początku swojej przygody w Madrycie nie miał łatwego życia, a odkąd „Królewskich” przejął Jose Mourinho Brazylijczyk zalicza tylko epizody.
Idealnym rozwiązaniem dla zarabiającego blisko 10. milionów euro miesięcznie reprezentanta Brazylii miał być powrót do Mediolanu.
Kaka zgodził się na znaczącą obniżkę wynagrodzenia, lecz Real nie chciał słyszeć o wypożyczeniu piłkarza, bowiem w razie ewentualnego powrotu do klubu, musiałby mu płacić blisko 15 milionów euro – a wszystko przez hiszpańskie przepisy finansowe regulujące kwestię wypożyczeń i powrotów piłkarzy do La Liga.
Rossoneri zrezygnowali z transferu Brazylijczyka, a do gry weszli działacze Anży Machaczkała. – Kaka jest na liście życzeń klubu. Jesteśmy w stałym kontakcie z klubem z Madrytu – można usłyszeć w rosyjskim klubie.
Z wizytą do stolicy Hiszpanii wybrał się legendarny zawodnik „Królewskich”, a ostatnio dyrektor sportowy Anży – Roberto Carlos. Znakomity przed laty obrońca oficjalnie odwiedził rodzinę, ale mówi się, że sondował szanse na sprowadzenie swojego rodaka.
Celem numer jeden dla trenera Guusa Hiddinka był co prawda Wesley Sneijder, ale po transferze Holendra do Galatasaray SK to Kaka miałby zostać rozgrywającym, marzącego o podboju Ligi Mistrzów rosyjskiego giganta.
Źródło: AS
Dodaj komentarz