FC Barcelona bliżej finału Copa del Rey

W pierwszym półfinale Copa del Rey FC Barcelona pokonała przed własną publicznością Villarreal 3:1 i zrobiła pierwszy krok w kierunku zaplanowanego na koniec maja finału Pucharu Króla.

FC Barcelona
Lionel Messi i Neymar da Silva foto: fcbarcelona.com

Od początku rywalizacji na Camp Nou stroną przeważającą była Barcelona, a Villarreal podobnie jak w niedawnym meczu ligowym nastawiał się na kontrataki, jednak Javier Mascherano wespół z defensorami kasował akcję gości. Pod bramkę przyjezdnych gotowało się raz po raz, a swoje okazję mieli Luis Suarez i Neymar da Silva.

Gospodarze w swoim stylu długo utrzymywali się przy piłce, jednak dopiero w 41. minucie wyszli na prowadzenie. Futbolówkę na 30, metrze odzyskał Suarez, który natychmiast ruszył z nią w pole karne, Urugwajczyk poczekał chwilę, a nadbiegający Lionel Messi trafił do siatki. Chwilę później Urugwajczyk sam mógł wpisać się na listę strzelców, ale nieznacznie przestrzelił. W doliczonym czasie gry z szybkim kontratakiem ruszył Villarreal, ustawiony na lewej stronie Denis Czeryszew dośrodkował w pole karne, a bliski szczęścia był Luciano Vietto, którego strzał na rzut rożny sparował Marc-Andre ter Stegen.

Goście z El Madrigal drugą połowę rozpoczęli od kolejnego mocnego uderzenia. Najpierw na indywidualną akcję zdecydował się Vietto, a kilka chwil później z dystansu kropnął Manu Trigueros, a nie najlepiej interweniujący ter Stegen przepuścił piłkę po strzale defensora gości. Dwie minuty później odpowiedziała Barcelona, akcję na małej przestrzeni przeprowadzili Suarez i Andres Iniesta i Hiszpan dzięki błędom w defensywie „Żółtej Łodzi Podwodnej” ponownie dał Barcelonie prowadzenie. Niespełna kwadrans później gospodarze mogli się cieszyć z dwubramkowego prowadzenia. Messi dośrodkował futbolówkę z rzutu rożnego, a do siatki trafił Gerard Pique.

W 70. minucie po raz kolejny zagotowało się w polu karnym gości, przez których zasieki próbował przedzierać się Messi, a akcję Argentyńczyka zagraniem ręką zastopował Mateo Musacchio. Prowadzący to spotkanie Alejandro Jose Hernandez wskazał na jedenasty metr i ukarał defensora gości żółtą kartką. Piłkę na wapnie dość nieoczekiwanie ustawił sobie Neymar, a lekki strzał Brazylijczyka spokojnie obronił Sergio Asenjo. W końcowych minutach lepsze wrażenie sprawiał Villarreal, jednak dwóch świetnych okazji nie wykorzystał Giovani dos Santos i mecz zakończył się zwycięstwem Barcelony 3:1.

FC Barcelona – Villarreal CF 3:1 (1:0)

Lionel Messi 41, Andres Iniesta 50, Gerard Pique 64 – Manu Trigueros 48

Wielkie emocje w Madrycie, FC Barcelona pokonała Atletico

FC Barcelona w półfinale Pucharu Króla! W rewanżowym spotkaniu 1/4 finału Copa del Rey „Blaugrana” pokonała na wyjeździe Atletico Madryt 3:2 i przypieczętowała swój awans do kolejnej rundy, gdzie jej przeciwnikiem będzie zwycięzca w parze Villarreal CF – Getafe CF.

Lionel Messi najskuteczniejszy piłkarz Champions League
Lionel Messi wyrównał rekord Raula foto: PAP/EPA

W 41. sekundzie mistrzowie Hiszpanii wyrównali straty z Camp Nou, po przejęciu w środku pola piłkę otrzymał Fernando Torres, który sprytnie wymanewrował defensywę gości i mocnym strzałem w kierunku dalszego rogu doprowadził do wyrównania. Zaskoczona Barcelona powoli dochodziła do siebie i w 9. minucie doprowadziła do wyrównania. Lionel Messi rozpoczął szybki kontratak, który celnym strzałem zakończył Neymar da Silva, a asystę przy trafieniu Brazylijczyka zaliczył Luis Suarez.

Niespełna dziesięć minut później Neymar po raz drugi trafił do siatki, jednak w tej sytuacji sędzia odgwizdał pozycję spaloną i gola nie uznał. W 27. minucie ustawiony na lewym skrzydle Torres, posłał piłkę w pole karne, a w doskonałej sytuacji znalazł się Antoine Griezmann, jednak ze strzałem Francuza poradził sobie Marc-Andre ter Stegen. Chwilę później do akcji ofensywnej gospodarzy podłączył się Juanfran, na drodze Hiszpana stanął Javier Mascherano, prowadzący to spotkanie Jesús Gil Manzano odgwizdał przewinienie Argentyńczyka i wskazał na jedenasty metr, a rzut karny na bramkę zamienił Raul Garcia.

W 38. minucie na tablicy ponownie widniał remis. Ivan Rakitić dośrodkował z rzutu rożnego, piłkę głową strącił Sergio Busquets, a niefortunnie interweniujący we własnym polu karnym Joao Miranda skierował piłkę do własnej bramki. Chwilę później Atletico było bliskie zdobycia trzeciej bramki, kiedy to bliski szczęścia był Griezmann, a jego strzał ręką zablokował Jordi Alba. W odpowiedzi z natychmiastowym kontratakiem ruszyła Barcelona. Messi posłał świetne podanie na lewą stroną, a tam idący za akcją Alba wstrzelił futbolówkę do Neymara, który drugi raz w dzisiejszym spotkaniu cieszył się ze zdobycia gola.

W przerwie czerwoną kartką został ukarany Gabi i gospodarze musieli radzić sobie w drugiej połowie w osłabieniu. Po zmianie stron nie oglądaliśmy już bramek, za to zobaczyliśmy kolejne brzydkie zachowania piłkarzy Atletico, w których prym wiedli Arda Turan i Jose Gimenez.

Frustracje gospodarzy na moment przerywały dobre okazję pod bramkowe. Tak było w 71. minucie kiedy bliski wyrównania był Cani, jednak z jego strzałem poradził sobie bramkarz gości. W odpowiedzi w doskonałej sytuacji znalazł się Messi, a jego strzał z łatwością wyłapał Jan Oblak. W końcówce spotkania drugą żółtką, a w konsekwencji czerwoną kartką ukarany został Mario Suarez i Atletico kończyło ćwierćfinał Copa del Rey w dziewiątkę.

Atletico Madryt – FC Barcelona 2:3 (2:3)

Fernando Torres 1, Raul Garcia 30(k) – Neymar da Silva 9, 41, Joao Miranda 38(s)

Lionel Messi trafił w końcówce, Barcelona pokonała Atletico

W pierwszym pojedynku mistrz z wicemistrzem Hiszpanii w ćwierćfinale Copa del Rey FC Barcelona pokonała na własnym terenie Atletico Madryt 1:0. Bramkę na wagę zwycięstwa zdobył w samej końcówce Lionel Messi.

Argentyński piłkarz Lionel Messi
Lionel Messi poprowadził Barcelonę do kolejnego zwycięstwa foto: PAP/EPA

Od początku rywalizacji na Camp Nou do zdecydowanych ataków ruszyła Barcelona, a postacią wiodącą był Lionel Messi, który toczył zacięte boje na prawym skrzydle, a swoje okazję na zdobycie gola mieli Neymar da Silva i Luis Suarez. Po kwadransie gry gospodarze wyraźnie zwolnili tempo, a swoich szans szukało Atletico, które starało się zagrozić bramce Barcelony, głównie po stałych fragmentach gry, a swoje szansę mieli Diego Godin i Mario Suarez.

W 35. minucie doskonałą okazję do zdobycia gola miała Barcelona. Ivan Rakitić sprytnie zagrał piłkę nad linią defensywną gości, a wychodzący na czystą pozycję Suarez fatalnie przestrzelił. Chwilę później na indywidualny rajd zdecydował się Andres Iniesta, a jego akcję pewną interwencją zakończył Jan Oblak.

W drugiej części spotkania obraz gry nie uległ zmianie, to Barcelona starała się zaskoczyć rywala w ataku pozycyjnym, jednak dobrze ustawiający się mistrzowie Hiszpanii przez długi czas radzili sobie z akcjami wicemistrza. Dopiero w 84. minucie sprytnie rzut wolny wykonał Messi, a Sergio Busquets padł w polu karnym po faulu Juanfrana i sędzia wskazał na jedenasty metr. Piłkę na wapnie ustawił Messi, z pierwszym strzałem Argentyńczyka poradził sobie Oblak, jednak przy dobitce nie miał już szans.

FC Barcelona – Atletico Madryt 1:0 (0:0)

Lionel Messi 85

 

Bruno Soriano trafił w końcówce, Villarreal ograł Getafe

W pierwszym spotkaniu 1/4 finału Copa del Rey Villarreal CF pokonał przed własną publicznością Getafe 1:0. Bramkę na wagę zwycięstwa zdobył w końcówce Bruno Soriano.

Reprezentant Meksyku Giovani dos Santos
Giovani dos Santos foto: Getty Images

Od początku rywalizacji na El Madrigal stroną przeważającą byli gospodarze, którzy już po kilku minutach mogli cieszyć się ze zdobycia gola, jednak w doskonałej sytuacji fatalnie spudłował Gerard Moreno. W kolejnych minutach niemal cały czas przy piłce utrzymywali się gospodarze, którzy szybkimi akcjami ze skrzydeł starali się zagrozić bramce gości, a z dobrej strony w ofensywie pokazali się Giovani dos Santos i Dennis Cheryshev.

W 31. minucie ustawiony na prawym skrzydle Antonio Rukavina mocno dośrodkował w pole karne, a przed kolejną szansą stanął Moreno, jednak i tym razem urodzony w Barcelonie napastnik nie przestrzelił w dobrej sytuacji. Kilka chwil później do siatki gości trafił wreszcie dos Santos, jednak sędzia odgwizdał pozycję spaloną reprezentanta Meksyku i bramki nie uznał. W odpowiedzi wreszcie z dobrej strony pokazali się gracze Getafe. Gospodarzy najpierw postraszył Karim Yoda, a chwilę później jeszcze lepszej sytuacji nie wykorzystał młodziutki Emiliano Buendia. W samej końcówce pierwszej odsłony po raz kolejny z dobrej strony pokazał się Cheryshev, który precyzyjnie dośrodkował w pole karne, a niepilnowany dos Santos fatalnie przestrzelił.

Po zmianie stron oglądaliśmy nieśmiałe próby z obu strony, a w miarę upływu minut kolejne groźne akcje budowali gospodarze, ale tak jak w pierwszej tak i w drugiej połowie swoich okazji nie potrafili wykorzystać dos Santos i pudłujący na potęgę Moreno. W 72. minucie strzał z bliskiej odległości instynktownie odbił interweniujący Jonathan Lopez, kilkadziesiąt sekund później znów swoją okazję miał Moreno, jednak tym razem fatalnie przestrzelił. Villarreal napierał, a w odpowiedzi groźnie kontrowali gracze Getafe, a swoje okazję mieli jeszcze Yoda i Pablo Sarabia. Kolejne minuty mijały i kiedy wydawało się, że goście z Madrytu wywiozą remis z El Madrigal kapitalnym strzałem z rzutu wolnego popisał się wprowadzony w drugiej części Bruno Soriano.

Ostatecznie „Żółta Łódź Podwodna” pokonała Getafe 1:0 i czeka na rewanż w Madrycie.

Villarreal CF – Getafe CF 1:0 (0:0)

Bruno Soriano 85

Fernando Torres bohaterem Atletico, Real wyeliminowany

W rewanżowym spotkaniu 1/8 finału Copa del Rey Real Madryt zremisował z derbowym starciu z Atletico 2:2 i to podopieczni Diego Simeone awansowali do kolejnej rundy pucharowych zmagań. Bohaterem Atletico został zdobywca dwóch bramek Fernando Torres.

Hiszpański napastnik Fernando Torres
Fernando Torres foto: Getty Images

Już pierwsza akcja mistrza Hiszpanii przyniosła zdobycia gola, a na listę strzelców po wyjściu z szybkim kontratakiem wpisał się Fernando Torres, a asystę przy jego trafieniu zaliczył Antoine Griezmann. W odpowiedzi najpierw głową uderzał Gareth Bale, a chwilę później na uderzenie zza pola karnego zdecydował się Isco, ale fatalnie przestrzelił. Z minuty na minutę zdeterminowany Real przyspieszał swoją grę coraz to bardziej i po 20. minutach na tablicy wyników widniał remis. Piłkę z rzutu wolnego dośrodkował Toni Kroos, a do siatki trafił Sergio Ramos.

Trzy minuty później gospodarze byli blisko zdobycia drugiej bramki, jednak piłkę po strzale Ronaldo niemalże z linii bramkowej wybił Mario Suarez. W kolejnych minutach swoje okazję mieli jeszcze Karim Benzema i Marcelo, jednak w obu sytuacjach dobrze zachował się Jan Oblak.

Po zmianie stron znów na prowadzenie wyszli gracze Atletico, mistrzowie Hiszpanii przechwycili piłkę na 30. metrze przed polem karnym Realu i po raz drugi na listę strzelców wpisał się Torres. W 54. minucie „Królewscy” ponownie doprowadzili do wyrównania. Ustawiony na lewej stronie Bale precyzyjnie dośrodkował w pole karne, a nabiegający Ronaldo głową wpakował piłkę do siatki.

Z upływem minut zdołowany Real tracił wiarę w końcowy sukces, a zadowoleni z wyniku goście spokojnie utrzymywali się przy piłce. W końcówce spotkania swoje szansę mieli jeszcze Ronaldo i Isco, jednak nie udało im się zdobyć zwycięskiego gola i rywalizacja na Estadio Santiago Bernabeu zakończyła się wynikiem 2:2.

Real Madryt – Atletico Madryt 2:2 (1:1)

Sergio Ramos 20, Cristiano Ronaldo 54 – Fernando Torres 1, 46