Serwis internetowy poświęcony wydarzeniom ze świata piłki nożnej

W towarzyskim spotkaniu rozegranym w Poznaniu Polska po słabym meczu pokonała Serbię 1:0. Bramkę na wagę zwycięstwa zdobył w 28. minucie gry Jakub Błaszczykowski. 

Świetny Błaszczykowski, Polska na prowadzeniu

Rywalizacja w stolicy Wielkopolski rozpoczęła się od dobrej sytuacji wypracowanej przez Serbów. Najpierw groźnie z rzutu wolnego uderzył Adem Ljajić, interweniujący Łukasz Fabiański zdołał odbić futbolówkę, do której dopadł jeszcze Branislav Ivanović, jednak w doskonałej sytuacji fatalnie spudłował. W odpowiedzi swoich szans próbowali Robert Lewandowski i Grzegorz Krychowiak, jednak ich próby nie mogły zagrozić bramce gości. W kolejnych minutach coraz odważniej na prawej stronie radził sobie Jakub Błaszczykowski, który starał się rozrywać defensywę gości indywidualnymi akcjami. W odpowiedzi po raz kolejny z dobrej strony pokazał się Ljajić, z którego strzałem poradził sobie Fabiański. W 28. minucie akcję na lewej stronie zainicjował Lewandowski, futbolówkę głową odbił Nikola Maksimović, a dobrze ustawiony Błaszczykowski precyzyjnym strzałem umieścił piłkę w siatce. W końcówce pierwszej odsłony spotkania jeszcze raz z dobrej strony pokazał się Błaszczykowski, który zbiegł z piłką do środka i zdecydował się na strzał zza pola karnego, jednak tym razem z dobrej strony pokazał się bramkarz gości.

Pewnie interweniujący Szczęsny, Polska dowiozła zwycięstwo do końca

Po zmianie stron bliski zdobycia drugiego gola był Arkadiusz Milik, po którego strzale piłka trafiła w słupek. Chwilę później z dobrej strony pokazali się Lewandowski i Piotr Zieliński, jednak w decydujących momentach zabrakło im trochę szczęścia. W odpowiedzi znów z dobrej strony pokazał się Ljajić, z którego uderzeniem poradził sobie świetnie interweniujący Wojciech Szczęsny. Wypożyczony z Arsenalu Londyn golkiper, jeszcze dwukrotnie ratował reprezentację Polski przed utratą gola i przyczynił się do ostatecznego zwycięstwa 1:0.

Polska – Serbia 1:0 (1:0)

Jakub Błaszczykowski 28

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *