[ad] Empty ad slot (#1)!
W zaległym spotkaniu 16. kolejki Primera Division Real Madryt pokonał na Estadio Santiago Bernabeu Sevillę 2:1. W pierwszej połowie rywalizacji w stolicy Hiszpanii, aż trzech piłkarz opuściło boisko z powodu kontuzji, byli to Sergio Ramos, James Rodriguez i Beto.
Już na samym początku rywalizacji w Madrycie doskonałą okazję do zdobycia gola miał Vitolo, skrzydłowy znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem, ale uderzył wprost w wychodzącego Ikera Casillasa. W 8. minucie boisko z powodu kontuzji musiał opuścić Sergio Ramos, a jego miejsce zajął Nacho Fernandez. Cztery minuty później wysoko ustawiony Marcelo dośrodkował piłkę w pole karne, a niepilnowany James Rodriguez z łatwością skierował futbolówkę do siatki.
W odpowiedzi do ataku ruszyła Sevilla, a dwie świetne okazję miał Vicente Iborra, który najpierw zbyt długo zwlekał z oddaniem strzału, a chwilę później trafił w słupek. W 18. minucie meczu po dośrodkowaniu z rzutu rożnego głową groźnie uderzał Grzegorz Krychowiak, ale Polakowi w tej sytuacji zabrakło trochę szczęścia. Kilka chwil później po raz kolejny groźnie uderzył Vitolo, a z jego próbą poradził sobie Casillas. W kolejnych minutach doszło do dwóch wymuszonych zmian. Najpierw boisko z powodu kontuzji opuścił James, a chwilę później Karim Benzema brutalnie staranował Beto i portugalski bramkarz po kilku minutach musiał opuścić boisko.
Kilka chwil później po stracie w środku pola i zamieszaniu w polu karnym do siatki Sevilli trafił Jese Rodriguez, który pojawił się na boisku w miejsce Jamesa. W końcówce pierwszej połowy cały czas stroną przeważającą był Real, a swoje okazję mieli Benzema i Sami Khedira.
Po zmianie stron kolejne sytuacji wypracowali sobie „Królewscy”, a w bliscy szczęścia byli Gareth Bale i Jese, który po błędzie Krychowiaka trafił w słupek. W odpowiedzi przed kolejną okazję stanął Iborra, jednak i tym razem nie udało mu się trafić do siatki.
Kiedy wydawało się, że Real spokojnie dowiezie dwubramkowe zwycięstwo lewą stroną ruszył Vitolo, który wymanewrował defensywę Realu, a po jego akcji do siatki trafił Iago Aspas. W końcówce spotkania Sevilla poczuła krew i starał się doprowadzić do wyrównania, jednak dobrych okazji nie wykorzystali Vitolo i Daniel Carrico i Real mógł się cieszyć, ze zdobycia 3. punktów.
Real Madryt – Sevilla FC 2:1 (2:0)
James Rodriguez 12, Jese Rodriguez 36 – Iago Aspas 80
Dodaj komentarz