Serwis internetowy poświęcony wydarzeniom ze świata piłki nożnej

W ostatnim spotkaniu 19. kolejki Ekstraklasy Pogoń Szczecin pokonała w wyjazdowym spotkaniu drużynę Górnika Łęczna 3:2. Po 34. minutach goście ze Szczecina prowadzili już różnicą trzech bramek, jednak w drugiej połowie zdecydowanie lepiej zaprezentowali się gospodarze.

Pogoń zabiła rywalizację w Łęcznej

Rywalizacja w Łęcznej rozpoczęła się od zdecydowanych ataków „Portowców”, którzy już w 3. minucie mogli się cieszyć z prowadzenia, a na listę strzelców wpisał się Mateusz Lewandowski. Chwilę później na listę strzelców mógł się wpisać Rafał Murawski, jednak jego uderzenie odbił do boku Sergiusz Prusak. Napór gości trwał nadal, czego efektem była druga bramka, a na listę strzelców po kapitalnym strzale z rzutu wolnego wpisał się Adam Frączczak. Statycznego w ofensywie Górnika starał się rozruszać Grzegorz Bonin, jednak akcję bocznego pomocnika gospodarzy umiejętnie kasowali obrońcy przyjezdnych. W 34. minucie po dośrodkowaniu w pole karne ręką we własnej szesnastce zagrał spóźniony Lukas Bielak, a sędzia Daniel Stefański wskazał na jedenasty metr. Piłkę na wapnie ustawił sobie Frączczak, który pewnym strzałem podwyższył prowadzenie gości. W odpowiedzi zaatakował Górnik. Najpierw ręką we własnym polu karnym zagrał Jarosław Fojut, a chwilę później zza pola karnego uderzał Tomasz Nowak, jednak bez rezultatu bramkowego.

Pogoń się cofnęła i została skarcona

Po zmianie stron zadowoleni z trzy bramkowego prowadzenia Portowcy, wyraźnie się cofnęli, a do ataku ruszyli gospodarze. Najpierw z rzutu wolnego w spojenie słupka z poprzeczką trafił Grzegorz Piesio, a kilka chwil później do siatki z najbliższej odległości trafił Jakub Świerczok. W 69. minucie gola kontaktowego powinien zdobyć Bonin, jednak jego uderzenie zablokował Murawski. Na kwadrans przed zakończeniem rywalizacji w Łęcznej losy spotkania mógł rozstrzygnąć ostatecznie Patryk Małecki. Rezerwowy Pogoni znalazł się w doskonałej sytuacji, minął Prusaka, jednak nie trafił do pustej bramki. W odpowiedzi przed kolejną szansą stanął Świerczok, jednak tym razem zabrakło mu trochę precyzji. Chwilę później jego miejsce na boisku zajął Bartosz Śpiączka. Rezerwowy napastnik Górnika w doliczonym czasie gry mierzonym uderzeniem zdobył bramkę kontaktową, jednak to było wszystko na co dzisiejszego wieczora stać było gospodarzy.

Górnik Łęczna – Pogoń Szczecin 2:3 (0:3)

Jakub Świerczok 61, Bartosz Śpiączka 90 – Mateusz Lewandowski 3, Adam Frączczak 14, 34(k)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *