[ad] Empty ad slot (#1)!
W pierwszym spotkaniu 15. kolejki T-Mobile Ekstraklasy Piast Gliwice zremisował przed własną publicznością z Górnikiem Łęczna 0:0. Dogodniejsze okazję do zdobycia gola miał beniaminek z Lubelszczyzny, jednak po raz kolejny problemem Górnika okazała się skuteczność i kibice oglądający rywalizację przy Okrzei nie doczekali się bramek.
Rywalizacja na stadionie Miejskim w Gliwicach rozpoczęła się od spokojnej gry z obu stron, a pierwszy strzał oddali gospodarze. Do piłki dość szczęśliwie doszedł Kamil Wilczek, a jego sytuacyjny strzał w znacznej odległości minął bramkę Górnika. W odpowiedzi piłkę na wolne pole zagrał Grzegorz Bonin, samotnie do przodu ruszył Shpetim Hasani, który wbiegł w pole karne i sam zakończył całą akcję, a interweniujący Alberto Cifuentes na raty poradził sobie z jego strzałem. W 14. minucie goście z Łęcznej powinni wyjść na prowadzenie. Ustawiony na lewej stronie Miroslav Bożok precyzyjnie dośrodkował piłkę w pole karne, a kolejną doskonałą okazję zmarnował Hasani. W kolejnych minutach cały czas stroną przeważającą był Górnika, a kolejne okazję mieli Hasani i Bonin.
W 22. minucie lewą stroną popędził Gerard Badia, który umiejętnie wstrzelił piłkę w pole karne, a bliski szczęścia był Wilczek. W odpowiedzi kolejną świetną okazję wypracowali sobie goście, Tomasz Nowak zagrał prostopadłą piłkę w pole karne, a w sytuacji sam na sam z bramkarzem znalazł się Fedor Cernych, jednak Litwin kompletnie zaprzepaścił dobrą okazję.
Na dziesięć minut przed zakończeniem pierwszej części spotkania z dobrej strony pokazał się Sasa Zivec, który sprytnie wymanewrował dwóch obrońców gości i dopiero dobrze interweniujący Maciej Szmatiuk zatrzymał jego szarżę. Chwilę później swoją okazję miał Bartosz Szeliga, pomocnik Piasta sprytnie przełożył sobie futbolówkę, a jego strzał w nieznacznej odległości minął bramkę gości.
Druga połowa rywalizacji w Gliwicach rozpoczęła się pod dyktando gospodarzy, którzy po przerwie zdecydowanie szybciej doskakiwali do przeciwnika i starali się szukać swojej szansy w uderzeniach z dystansu, a szczególnie aktywny w ofensywie był Wilczek. W 62. minucie znów zawrzało pod bramką gospodarzy. Futbolówkę w pole karne dośrodkował Bonin, zamykający akcję Łukasz Mierzejewski był bliski szczęścia, dobijać próbował jeszcze Cernych, ale w dobrej sytuacji nie trafił do siatki. Chwilę później swoją okazję miał Bożok, jednak i jemu nie udało się trafić do siatki.
W kolejnych minutach obie drużyny wypracowały sobie jeszcze okazję pod bramkowe, jednak żadnej z nich nie udało się zamienić na bramkę. Ostatecznie meczu w Gliwicach zakończył się podziałem punktów i przerwaną wyjazdową serią porażek beniaminka z Łęcznej.
Piast Gliwice – Górnik Łęczna 0:0
Dodaj komentarz