Po dekadzie debat i sporów Międzynarodowa Federacja Piłki Nożnej zdecydowała się na wprowadzenie systemu goal-line. Inicjatywę poparł szef FIFA Sepp Blatter.
FIFA broniła się długo, ale w końcu zaakceptowała technologię goal-line, na którą składać będą się dwa systemy: Hawk-Eye (oparty na zapisie wideo) i GolRef(z wykorzystaniem magnetyki). W międzynarodowym futbolu technologia zadebiutuje na Klubowych Mistrzostwach Świata w grudniu 2012 roku.
Międzynarodowa Rada Piłkarska (IFAB) już w marcu zgodziła się na rozpoczęcie badań, które miały sprawdzić skuteczność technologii linii bramkowej.
W czwartek na posiedzeniu w Zurychu FIFA dała zielone światło na wprowadzenie technologii goal-line. Zadebiutuje ona podczas Klubowych Mistrzostw Świata w grudniu, FIFA zapowiedziała także jej użycie podczas Pucharu Konfederacji w 2013 roku oraz na Mistrzostwach Świata w Brazylii w 2014.
W głosowaniu brało udział ośmiu członków IFAB. Cztery głosy ma FIFA, a po jednym należy do przedstawicieli Anglii, Szkocji, Walii i Irlandii Północnej. Do przegłosowania konieczna jest większość trzech-czwartych, a więc co najmniej sześć osób musi być „za”.
– Po testach, jakie przeprowadziliśmy, wydaje mi się, że spokojnie znajdziemy firmę czy nawet kilka, które będą w stanie wyprodukować sprzęt spełniający odpowiednie kryteria. W lipcu nowe przepisy powinny wejść w życie – mówił w marcu Alex Horne, sekretarz generalny angielskiej federacji.
Dyskusja na temat technologii goal-line rozgorzała na nowo po meczu Anglia – Ukraina na Euro 2012, w którym John Terry wybił piłkę już zza linii bramkowej, ale sędzia gola nie uznał. – Po tym meczu ta technologia nie jest już dłużej jednym z wyjść, to konieczność – napisał prezydent FIFA Sepp Blatter.
– Gdyby FIFA wprowadziła technologię goal-line, byłaby to historyczna pomyłka – twierdzi z kolei szef UEFA Michel Platini. Francuz przyznał, że nie jest przeciwko technologii goal-line, ale ogólnie przeciwko wprowadzaniu jakiejkolwiek technologii do meczów piłki nożnej. – Trzymam się swojego zdania, pozostańmy przy ludziach – podkreślił.
Czytaj dalej →