[ad] Empty ad slot (#1)!

Strona stadiony świata, to portal poświęcony piłce nożnej

AS Roma potwierdziła transfer Michaela Bradleya. Giallorossi zapłacili AC Chievo za amerykańskiego pomocnika 3,75 mln euro.

Michael Bradley do Włoch przeniósł się w sierpniu 2011 roku, po sezonie spędzonym w AC Chievo zdecydował się na transfer do Romy, z którą podpisał kontrakt do czerwca 2016 r.

25 – letni Amerykanin dołączył do ekipy Zdenka Zemana, która obecnie przebywa na obozie przygotowawczym w Bruneck.

W styczniu 2006 Bradley stał się najmłodszym piłkarzem w historii MLS sprzedanym do zagranicznego klubu. Wówczas sięgnęło po niego SC Heerenveen. Jego pierwszy mecz na boiskach holenderskich miał miejsce 16 kwietnia ówczesnego roku, kiedy to trener dał mu szansę w spotkaniu przeciwko AZ Alkmaar. Amerykanin już od początku miał wielkie zadatki na gwiazdę, gdyż dostając szansę na krótki okres zawsze ją wykorzystywał, co zaowocowało później wywalczeniem sobie miejsce w pierwszej jedenastce.

 

Czytaj dalej

Arsenal Londyn chce wykorzystać nadarzającą się okazję i sprowadzić do Premier League Ganso. Brazylijczyk nie ma zamiaru dłużej grać w drużynie Santos FC i czeka na transfer do Europy.

Ganso, który, obok Neymara, jest jedną z największych gwiazd brazylijskiej drużyny, chce zmienić otoczenie. Chcą to wykorzystać działacze Arsenalu Londyn, którzy planują go ściągnąć do klubu.

– Ganso nie chce już dłużej grać w Santosie – powiedział niedawno wiceprezes Odillio Rodrigues w wywiadzie dla „Lancenet”.

– Nie będziemy próbowali go zatrzymać, ale nie zamierzamy rezygnować z jego klauzuli odstępnego. Negocjacje są sprawą otwartą, ale kwota zapisana w tej klauzuli musi zostać zapłacona – podkreślił.

Do tej pory wszystko wskazywało na to, że Arsenal nie będzie kolejnym klubem Ganso. Teraz jednak nastąpił nagły zwrot w tej sprawie. Działacze drużyny Wojciecha Szczęsnego i Łukasza Fabiańskiego wkroczyli do walki o pomocnika i niewykluczone, że w walce o reprezentanta Brazylii uda im się ubiegnąć inne zespoły.

 

Czytaj dalej

Mathieu Debuchy dołączył do Newcastle United. Poprzedni klub reprezentanta Francji Lille OSC otrzyma za swojego piłkarza 7 milionów euro.

Zakup francuskiego obrońcy będzie pierwszym poważnym wzmocnieniem Newcastle United przed zbliżającym się sezonem Premier League.

Menedżer „Srok” Alan Pardew długo monitorował sytuację Francuza.Wydawało się jednak, że szanse na transfer definitywny są minimalne, ponieważ Lille odrzuciło wstępne oferty Newcastle United oraz Interu Mediolan.

Ostatecznie dziennik „Daily Mail” poinformował, że kolejna oferta „Srok” została przyjęta, a Debuchy powinien pojawić się w nowym klubie już w weekend.

 

Czytaj dalej

Po powrocie z krótkiego urlopu Franciszek Smuda odpowiedział na wywiad Roberta Lewandowskiego – napastnik BVB i reprezentacji Polski skrytykował selekcjonera za fatalną postawę Polski na Euro 2012.

Jeszcze rano Smuda nie znał wypowiedzi jednego ze swoich liderów – dopiero przyjechał z tygodniowego urlopu, podczas którego starał się odciąć od mediów. Popołudniem przeczytał wywiad, kilka chwil temu podzielił się z nami swoimi refleksjami.

– Najlepiej, gdybym w ogóle nie wypowiadał się na ten temat – mówi Smuda. – Młody jest – Robert Lewandowski – ma prawo popełniać błędy. Wybaczam mu wszystko, co na mnie powiedział. Pomagałem mu jak mogłem. Zresztą tak jak wszystkim piłkarzom, nie miałem zamiaru nikomu szkodzić, bo mieliśmy przecież wspólny cel.

Czasem nawet szedłem na kompromisy, bo sądziłem, że to pomoże drużynie. Inni pretensji nie mają. Szkoda, że tak teraz wyszło, ale nie mam zamiaru odpowiadać, kopać się. Nie ma sensu, zbyt wiele radości daliśmy ludziom tymi trzema meczami, momentami naszej dobrej gry, żeby teraz to wszystko rozwalić.

 

Czytaj dalej

Thiago Silva w Paris Saint Germain. Środkowy obrońca Milanu kosztował klub ze stolicy Francji 42 miliony euro.

Taką informację podała w sobotę oficjalna strona francuskiej drużyny. AC Milan porozumienie w sprawie sumy odstępnego za reprezentanta Brazylii. Drużyna z Paryża będzie musiała przelać na konto Włochów aż 42 miliony euro.

Thiago Silva podpisał z nowym klubem pięcioletni kontrakt, w ramach którego będzie zarabiał rocznie 7,5 miliona euro, w tym 1,5 miliona uzależnione od premii.

Temat transferu Brazylijczyka pojawiał się w mediach już od dawna. Ostatnio mówiło się o tym, że mediolańczycy zaakceptowali ofertę PSG za Silvę i Ibrahimovicia. Agent szwedzkiego napastnika stwierdził jednak, że do osiągnięcia porozumienia jeszcze daleko.

Dzięki temu transferowi Silva stał się drugim najdroższym obrońcą w historii. Więcej za defensora zapłacił tylko Manchester United, który w 2002 sprowadził z Leeds United Rio Ferdinanda za około 46 milionów euro.

 

Czytaj dalej

Obrońca reprezentacji Hiszpanii Javi Martinez położył kres spekulacjom na temat jego gry w drużynie wicemistrza Hiszpanii – FC Barcelona to nie dla mnie.

– Nie widzę siebie w Barcelonie. Nie myślę o tym. Jestem szczęśliwy w Bilbao i jeśli mam być szczery, widzę siebie w tym klubie do 2016 roku – oświadczył Martinez

– Czytałem wiele różnych informacji na swój temat w prasie. Nie zawsze gazety mają rację. Gdyby wierzyć we wszystko, powinienem grać dla wielu innych klubów w tym momencie.

– Marcelo Bielsa? Nie wiem co tak naprawdę się stało, ale najważniejsze dla wszystkich jest to, że trener wraca do tego co najlepsze, do trenowania.

Było chwilowe napięcie, ale to już za nami. Bielsa to jeden z trzech czy czterech najlepszych trenerów świata. Wystarczy spojrzeć na grę zespołu w ostatnim sezonie.

– Zjednaliśmy przez ostatni rok sobie wielu kibiców z Hiszpanii. To znak, że wszyscy są z nas dumni – dodał.

Javi Martinez jest związany z Athletic Bilbao od 2006 roku.

 

Czytaj dalej

Znamy przyczyny porażki reprezentacji Polski na Euro 2012. Robert Lewandowski winni błędy w przygotowaniu fizycznym i  brak ofensywnych wariantów gry. O wszystkim decydował Franciszek Smuda podkreśla Lewandowski.

Nic się nie stało, Polacy, nic się nie stało?

Robert Lewandowski: Niestety, ale się stało. Wydawało się, że jesteśmy blisko ćwierćfinału, a okazało się, że było bardzo daleko. Mieliśmy szansę jak nigdy, nie wykorzystaliśmy jej jak zwykle. Szkoda, że potencjał zespołu nie eksplodował na Euro. Zaczęło się pięknie. Gola strzelonego Grecji nie zapomnę do końca życia. Pierwszy na Euro, pierwszy na Stadionie Narodowym. Mam nadzieję, że moich bramek na wielkich turniejach będzie więcej. W czerwcu czegoś nam zabrakło.

Trenera, który umiałby wydobyć z drużyny więcej niż sto procent możliwości?

– Na pewno mamy lepszych zawodników niż wyniki, które osiągnęliśmy. Stać nas także na lepszą grę. Nie jesteśmy gorsi od Czechów. Trener miał dużo czasu, by nas przygotować do najważniejszej imprezy życia. Nie zrobił tego. Gryzie mnie to strasznie. Bo była szansa na coś więcej niż tylko sukces sportowy. Nigdy w życiu nie spotkałem się z taką życzliwością takiej rzeszy kibiców. Chcieliśmy im sprawić radość. Euforia wokół nas była gigantyczna. Mówi się, że Polacy tylko narzekają, że jeden drugiemu wilkiem, a podczas Euro doświadczyłem ogromnego wsparcia. Wszyscy byli do nas pozytywnie nastawieni. Ale na końcu trzeba było wyjść na boisko i wygrać. Do meczu z Czechami dostarczyliśmy im sporo radości, później był już tylko żal i smutek.

Rozmawialiście z trenerem o obciążeniach podczas obozu w Austrii?

– Na początku w ogóle nie było tematu obciążeń. Nikt nas o nic nie spytał. Po paru dniach daliśmy sygnały, że śruba została przykręcona za mocno. Zbyt dużo było statycznych ćwiczeń na siłowni, za mało zajęć z piłkami. To my wyszliśmy z inicjatywą rozmowy. Nie chcieliśmy przesadzać, bo jesteśmy od grania. Interweniowaliśmy dopiero, kiedy granica była przekraczana. Ale i tak tych rozmów było sporo.

Z Grecją do przerwy było 1:0, rywale w osłabieniu. A w szatni cisza. Powiedziałem, że musimy strzelić drugiego gola, by być pewnym wygranej. Trener tonował bojowe nastroje. Mówił, żeby grać spokojnie i czekać. W drugiej połowie nie dokonywał zmian, choć brakowało sił i zmiennicy by się przydali. Trener bał się chyba zaufać rezerwowym. A oni byli później przygaszeni, bali się ryzykować. Dziwię się, że pozwoliliśmy Grekom atakować. Powinniśmy ich dobić zaraz po przerwie. No i rozumiem, że z ofensywnie nastawioną Rosją zagraliśmy ostrożniej, z trzema defensywnymi pomocnikami, ale czemu wyszliśmy na Czechów w ustawieniu 4-3-2-1? Przecież musieliśmy wygrać. Zagraliśmy słabo, nie stwarzaliśmy sobie sytuacji do strzelenia gola. Wróciliśmy do stylu sprzed dwóch lat i porażki 0:3 z Kamerunem. O wszystkim decydował trener. My robiliśmy to, co mówił. Zostawiliśmy na boisku mnóstwo zdrowia, ale to było za mało.

Po remisie z Rosją nie zapanowała zbyt wielka euforia? Jakbyście dokonali czegoś wyjątkowego. A mecz o wszystko był cztery dni później

– Dziwiłem się euforii, bo remis z Rosją nic nie dał. Wiedzieliśmy, że z Czechami gramy o wszystko. Ale to oni byli lepsi. Gdy do awansu wystarczał im remis, dobrze się bronili i łatwo nas ograniczali. Kiedy okazało się, że jednak muszą wygrać, ruszyli do przodu i strzelili gola. My byliśmy bezradni. Liczę, że nowy selekcjoner poradzi sobie. Po siatkarzach widać, że trener potrafi zrobić różnicę.

O wszystko graliście z rywalem w zasięgu, pozbawionym najlepszego zawodnika – Tomasza Rosickiego.

– A my wyszliśmy na nich „choinką”. Z trenerem nie rozmawialiśmy o taktyce, jesteśmy od grania. Dziwnie się czułem, grając czasem nawet przeciwko czterem obrońcom. Mijałem jednego, zjawiał się drugi, a ja nie miałem do kogo podać. Zabrakło nam ludzi z przodu, żałuję, że graliśmy tak defensywnie. Czesi byli do pokonania, nie bronili rewelacyjnie, ale my nie daliśmy im szansy na błąd. Trener chyba nie wierzył w rezerwowych, bo po meczu z Czechami powiedział dziennikarzom: „Chcieliście Grosickiego, to widzieliście, jak zagrał”.

 

Czytaj dalej

Zlatan Ibrahimović i Thiago Silva już wkrótce mogą opuścić Mediolan i zasilić Paris Saint Germain. AC Milan nie czeka na ostateczną decyzję swoich gwiazd i już szuka dla nich zmienników.

W obliczu kryzysu przed jakim stanęli wicemistrzowie Włoch ich szeregi mogą uzupełnić Mattia Destro i Davide Astori.

Utalentowani, ale mało doświadczeni zawodnicy, sprostają zadaniu wypełnienia luki po dwóch gwiazdach, jakie dołączą na dniach do PSG.

Dzięki sprzedaży Brazylijczyka i Szweda Milan otrzyma około 60 milionów euro.

25-letni Astori, który występuje w Cagliari Calcio, odrzucił niedawno ofertę Spartaka Moskwa. Spekuluje się, że Rosjanie oferowali za niego 15 mln euro. Zawodnik ten nie miałby podobno żadnych oporów, gdyby podobną propozycję złożyli mu włodarze Milanu.

Nieco bardziej skomplikowanie wygląda sytuacja Destro(foto). Prawa do karty młodego napastnika posiadają dwie drużyny: AC Siena i Genoa CFC, co oznacza, iż oba kluby musiałyby najpierw porozumieć się w sprawie praw do samego zawodnika.

 

Czytaj dalej

JW Promotion Agencja marketingu sportowego zajmuje się organizacją eventów związanych z branżą sportową.