W spotkaniu 2. kolejki Premier League Manchester United pokonał na Old Trafford Fulham 3:2. W pierwszej jedenastce „Czerwonych Diabłów” wybiegł Robin van Persie, miejsce na ławce rezerwowych zajął tym razem Wayne Rooney, który w samej końcówce spotkania nabawił się groźnie wyglądającej kontuzji.
Już na samym początku spotkania poważny szok przeżyli fani United. W 2. minucie Brian Ruiz dośrodkował po ziemi w pole karne, a niepilnowany Damien Duff umieścił piłkę w siatce.
Już parę chwil później próbkę ogromnych możliwości dał jednak van Persie, który wyrównał fantastycznym strzałem z woleja po dośrodkowaniu Patrice’a Evry.
Podbudowani United przejęli zdecydowaną inicjatywę i o wiele częściej utrzymywali się przy piłce. Ich akcje nie robiły wrażenia na pewnie grającej defensywie The Cottagers, ale tylko do 34. minuty.
Mark Schwarzer odbił silne uderzenie Toma Cleverleya wprost pod nogi Kagawy, a ten popisał się błyskawiczną dobitką. Pięć minut później „na deski” posłał gości Rafael da Silva, który wykorzystał dobrą centrę Ashleya Younga.