[ad] Empty ad slot (#1)!

Strona stadiony świata, to portal poświęcony piłce nożnej

Kolejny indywidualny rekord ustanowił Cristiano Ronaldo. Portugalczyk wpisał się na listę strzelców w ośmiu ostatnich spotkaniach Realu Madryt. To najdłuższa seria Ronaldo w barwach Królewskich.

CR7 nie dość, że wpisał się na listę strzelców w ośmiu kolejnych meczach Blancos, to strzelił w nich 14. bramek.

Dwa ostatnie trafienia Ronaldo zanotował we wczorajszym meczu z Mallorcą w La Liga, którą Królewscy wygrali 5:0. Wcześniej Portugalczyk pokonał bramkarzy Manchesteru City (1, Liga Mistrzów), Rayo Vallecano (1), Deportivo La Coruna (3), Ajaksu Amsterdam (3, LM), Barcelony (2), Celty Vigo (1), Borussii Dortmund (1, LM).

Poprzednia najlepsza seria Portugalczyka skończyła się na siedmiu meczach. Na przełomie lutego i marca uzyskał w nich 11 bramek.

 

 

Czytaj dalej

W spotkaniu 9. kolejki La Liga Real Madryt rozbił na wyjeździe Real Mallorca 5:0. Królewskich do wysokiego zwycięstwa poprowadzili Gonzalo Higuain i Cristiano Ronaldo – obaj zdobyli po dwie bramki.

Strzelecki popis Blanos rozpoczął w 8. minucie meczu Higuain. Argentyńczyk wykorzystał błąd defensora gospodarzy i strzałem z 14. metra otworzył wynik spotkania.

Gospodarze mogli się odgryźć, ale z groźnym uderzeniem Nsue, po którym piłka zmierzała pod poprzeczkę, poradził sobie wspomniany wcześniej Casillas. Gospodarze zostali dobici na dobrą sprawę już w 22. minucie, kiedy wynik meczu na 2:0 podwyższył Cristiano Ronaldo. Portugalczyk wykorzystał podanie z głębi pola od Higuaina i strzałem przy słupku zaskoczył bramkarza rywali.

Mimo że w kolejnych minutach Królewscy nie nacierali już na bramkę z tak wielkim animuszem, mieli mecz pod kontrolą. Piłkarze Mallorki, choć nie brakowało im zaangażowania, nie byli w stanie sforsować szczelnej defensywy przyjezdnych z Madrytu.

 

Czytaj dalej

W spotkaniu 9. kolejki Serie A SSC Napoli pokonało przed własną publicznością Chievo 1:0. Jedyną bramkę w tym spotkaniu zdobył w 58. minucie Marek Hamsik. Po tym zwycięstwie Napoli wróciło na pozycję wicelidera Serie A.

Już w ósmej minucie Hugo Campagnaro zagrał piłkę do Gökhan Inlera, a ten uderzył zza pola karnego. Futbolówka poszybowała poza zasięgiem bramkarza, jednak na szczęście dla niego zatrzymała się na lewym słupku i wyszła w pole.

Nieco później Christian Maggio przymierzył głową, ale minimalnie się pomylił. Chwilę później ten sam zawodnik ponownie głową uderzył znowu obok bramki. Juan Zuñiga uruchomił w 30. minucie Inlera, a ten znowu nie potrafił otworzyć wyniku.

 

Czytaj dalej

W spotkaniu 9. kolejki Serie A AS Roma prowadziła na Stadio Olimpico z Udinese Calcio 2:0, jednak ostatecznie przegrała 2:3. Zwycięstwo Udinese zapewnił Antonio Di Natale.

Wynik spotkania otworzył w 22. minucie Erik Lamela. Napastnik gospodarzy wykorzystał serię błędów defensywy Udinese i z bliskiej odległości umieścił piłkę w siatce.  Dwie minuty później Giallorossi prowadzili już 2:0, a na listę strzelców wpisał się ponownie Lamela.

Niespełna dziesięć minut później goście zdobyli bramkę kontaktową. Krótki rozegrany rzut wolny, dośrodkowanie w pole karne i Maurizio Domizzi wpisał się na listę strzelców.

W 50. minucie meczu ambitnie grający goście doprowadzili do wyrównania. Po rozegraniu piłki Pablo Armero dograł do Antonio Di Natale, a ten bez kłopotu pokonał bramkarza gospodarzy.

 

Czytaj dalej

W meczu 9. kolejki Primera Division kolejne zwycięstwo odniosło Atletico Madryt. Podopieczni Diego Simeone pokonali przed własną publicznością Osasunę 3:1.

Strzelanie na Vicente Calderon rozpoczął w 32 minucie Joao Miranda, obrońca Atletico wykorzystał precyzyjne dośrodkowanie i strzałem głową otworzył wynik spotkania. Chwilę później gospodarze prowadzili już 2:0, a na listę strzelców wpisał się Raul Garcia.

Kontaktową bramkę tuż przed przerwą zdobył Roland Lamah, popisując się precyzyjnym strzałem zza linii pola karnego.

Wynik spotkania ustalił w 73. minucie Radamel Falcao. Dla Kolumbijczyka było to już 10. ligowe trafienie w sezonie.

 

 

 

Czytaj dalej

Pierwszej porażki w obecnym sezonie Bundesligi doznał Bayern Monachium. W meczu 9. kolejki Bawarczyków pokonał Bayer Leverkusen 1:2.

Aptekarze wyszli na prowadzenie tuż przed końcem pierwszej połowy. Świetne podanie od Andre Schurrle wykorzystał Stefan Kiessling, przy drobnej „pomocy” ze strony Philippa Lahma. Gospodarze wcale nie ruszyli od razu do ataku, mając duże problemy z przedostaniem się pod bramkę rywala.

W 59. minucie na placu gry pojawił się kontuzjowany ostatnio Arjen Robben. Holender nieco rozruszał Bayern w ofensywie, ale to nie on okazał się autorem wyrównującego gola. Był nim Chorwat Marko Mandzukić, który w 77. minucie znakomitym strzałem głową nie dał szans bramkarzowi gości.

 

 

Czytaj dalej

Za nami wielki hit 9. kolejki Premier League. Manchester United pokonał na Stamford Bridge Chelsea Londyn 3:2. The Blues od 69. minuty spotkania musieli radzić sobie w… dziewiątkę, po tym jak czerwone kartki obejrzeli Branislav Ivanović i Fernando Torres.

O tym meczu cały piłkarski świat będzie mówił przez długie tygodnie, były zwroty akcji, wielkie, emocje czerwone kartki i bramki z pozycji spalonej – było wszystko.

Spotkanie rozpoczęło się od ataków Czerwonych Diabłów. Już w 2. minucie meczu na uderzenie z dystansu zdecydował się Robin Van Persie, piłkę po strzale Holendra pewnie wyłapał Petr Cech. Chwilę później United objęli prowadzenie. Van Persie uderzył na bramkę Chelsea z około 10. metrów piłka odbiła się od słupka potem od Davida Luiza i wpadła do siatki.

Kibice Chelsea nie zdążyli się jeszcze otrząsnąć po utracie pierwszej bramki, a już stracili drugą. Antonio Valencia zagrał kapitalną piłkę, a całą akcję wykończył Van Persie i Manchester prowadził na Stamford Bridge 2:0.

 

 

Czytaj dalej

Wielkie emocje i remis w derby Liverpoolu. W 9. kolejce Premier League Everton FC zremisował na Goodison Park z Liverpoolem 2:2.

Spotkanie samego początku dobrze układało się dla The Reds, którzy w 14. minucie wyszli na prowadzenie. Po bardzo ładnej akcji piłka dotarła do Luisa Suareza. Urugwajczyk kropnął z całej siły wzdłuż bramki, trafił w Leightona Bainesa, a odbita piłka wpadła do siatki. Duże brawa za tę sytuacje powinien zebrać sędzia Andre Marriner, który mimo faulu pozwolił kontynuować grę.

Sześć minut później nikt nie musiał już wyręczać Suareza. Idealnie z rzutu wolnego dośrodkował Steven Gerrard, a snajper The Reds minimalnie trącił piłkę i zmylił Tima Howarda. Publiczność na Goodison Park zamarła… ale tylko na chwilę. Już po dwóch minutach nadzieję w serca kibiców wlał Leon Osman. Anglik wykorzystał złe wybicie Bradley Jonesa i strzałem z 16 metrów zdobył kontaktową bramkę.

 

Czytaj dalej

JW Promotion Agencja marketingu sportowego zajmuje się organizacją eventów związanych z branżą sportową.