[ad] Empty ad slot (#1)!
Pierwszej porażki w obecnym sezonie Bundesligi doznał Bayern Monachium. W meczu 9. kolejki Bawarczyków pokonał Bayer Leverkusen 1:2.
Aptekarze wyszli na prowadzenie tuż przed końcem pierwszej połowy. Świetne podanie od Andre Schurrle wykorzystał Stefan Kiessling, przy drobnej „pomocy” ze strony Philippa Lahma. Gospodarze wcale nie ruszyli od razu do ataku, mając duże problemy z przedostaniem się pod bramkę rywala.
W 59. minucie na placu gry pojawił się kontuzjowany ostatnio Arjen Robben. Holender nieco rozruszał Bayern w ofensywie, ale to nie on okazał się autorem wyrównującego gola. Był nim Chorwat Marko Mandzukić, który w 77. minucie znakomitym strzałem głową nie dał szans bramkarzowi gości.
Wydawało się, że monachijczycy pójdą za ciosem, zwłaszcza że obok Robbena dobrze prezentował się inny rezerwowy – Claudio Pizarro. Ale na trzy minuty przed końcem meczu na Alianz Arena zapanowała konsternacja. Piłkę dośrodkował Gonzalo Castro, a najwyżej wyskoczył do niej Sidney Sam. Futbolówka nieszczęśliwie odbiła się jeszcze od Jerome’a Boatenga i zmyliła Manuela Neuera.
Już w doliczonym czasie gry punkt Bayernowi mógł uratować Pizarro, ale trafił tylko w poprzeczkę. Mimo porażki Bawarczycy wciąż mają bezpieczną przewagę nad resztą stawki.
Bayern Monachium – Bayer Leverkusen 1:2 (0:1)
Mandzukić 77 – Kiessling 42, Sam 87
Skrót meczu:
[dailymotion]http://www.dailymotion.com/video/xuo6j5_bayern-munchen-bayer-leverkusen-1-2-28-10-2012_sport[/dailymotion]