W spotkaniu 30. kolejki Premier League Southampton FC z Arturem Borucem w bramce pokonał przed własna publicznością wyżej notowany Liverpool 3:1 i jest coraz bliżej utrzymania w Premiership.

Artur Boruc fot. PAP/EPA
Gospodarze wyszli na prowadzenie już 6. minucie spotkania. Jay Rodriguez dośrodkował piłkę w pole karne, Rickie Lambert zgrał piłkę głową, a podążający za akcją Morgan Schneiderlin sprytnym strzałem umieścił futbolówkę w siatce.
W kolejnych minutach dzisiejszej rywalizacji gospodarze „popisali się” wielkim brakiem skuteczności – 10. minucie sytuację sam na sam z bramkarzem „The Reds” zmarnował Lambert, a dziesięć minut później kolejną świetną okazję do zdobycia gola zaprzepaścił Gaston Ramirez.
W 33. minucie Brad Jones musiał po raz drugi wyciągać piłkę z siatki. Z rzutu wolnego uderzył Lambert, piłka odbiła się od zawodników stojących w murze i kompletnie zmyliła bramkarza Liverpoolu. W końcówce pierwszej części spotkania kontaktowego gola dla przyjezdnych zdobył Philippe Coutinho. Były piłkarz Interu Mediolan wykorzystał zamieszanie pod bramką „Świętych” i płaskim strzałem pokonał Artura Boruca.






