[ad] Empty ad slot (#1)!

W szlagierowym spotkaniu 18. kolejki La Liga FC Barcelona pokonała na Camp Nou Atletico 3:1. Ojcem sukcesu w starciu wicemistrza z mistrzem okazał się Lionel Messi, który zdobył jedną bramkę i miał udział przy dwóch kolejnych.

Argentyński piłkarz Lionel Messi

Lionel Messi poprowadził Barcelonę do kolejnego zwycięstwa foto: PAP/EPA

Od początku rywalizacji na Camp Nou stroną przeważającą byli gospodarze, którzy długo utrzymywali się przy piłce, ale pierwszą groźną akcję przeprowadziła w 9. minucie. Wtedy to ustawiony na lewej stronie Neymar da Silva zdecydował się na indywidualną akcję, Brazylijczyk minął trzech defensorów odegrał do boku, a pierwszą dogodną okazję zmarnował Lionel Messi. Chwilę później Argentyńczyk na moment uwolnił się z pod opieki obrońców wstrzelił piłkę przed bramkę, a Luis Suarez szczęśliwie dograł do Neymara, który wpakował piłkę do pustej bramki.

Minutę później Barcelona mogła prowadzić już różnicą dwóch bramek, a bliscy szczęścia byli Jordi Alba i Suarez, jednak z ich próbami poradził sobie Miguel Angel Moya. W 23. minucie Barcelona wyszła z szybkim kontratakiem. Messi zagrał na wolne pole do Suareza, Urugwajczyk sprytnie minął obrońcę mistrza Hiszpanii i dośrodkował w pole karne, a nabiegający Neymar przestrzelił w doskonałej sytuacji. Atletico nie potrafiło odpowiedzieć i cały czas stroną przeważającą była Barcelona.

W między czasie dochodziło do spięć pomiędzy zawodnikami obu klubów, najpierw brutalnie sfaulowany został Neymar i krwawiącą nogę Brazylijczyka za linią boczną opatrywali lekarze. W 35. minucie na indywidualną akcję zdecydował się Messi, Argentyńczyk wpadł w pole karne, a z jego podania skrzętnie skorzystał Suarez i Barcelona prowadziła 2:0. Dopiero powtórki pokazały, że na początku akcji bramkowej Messi pomagał sobie ręką. W końcówce spotkania kolejne dwie okazję miała Barcelona, jednak ani Messi, ani Suarez nie potrafili uderzyć w światło bramki.

Druga połowa rozpoczęła się od nieśmiałych ataków gości z Madrytu, a strzały w kierunku bramki gospodarzy oddawali Mario Mandżukić i Diego Godin. W 56. minucie we własne pole karne wrócił Messi, który zdaniem sędziego faulował Jesusa Gameza – jak pokazały powtórki Messi w żadnym razie nie sfaulował piłkarza Atletico, a fatalny błąd w tej sytuacji popełnił Alberto Undiano Mallenco. Piłkę na jedenastym metrze ustawił sobie Mandzukić i pewnym strzałem w środek bramki pokonał Claudio Bravo.

W kolejnych minutach cały czas stroną przeważającą była „Blaugrana”, która prawą stroną starała się atakować mistrzów Hiszpanii, jednak w jej atakach wyraźnie brakowało dokładności, a wtedy na pomoc przyszli gracze Atletico. W 87. minucie kolejną akcję gospodarzy rozpoczął Messi, piłkę w środek pola karnego wstrzelił Ivan Rakitić i kiedy wydawało się, że goście oddalą zagrożenie wprowadzony w drugiej połowie Raul Garcia przypadkowo zagrał pod nogi Messiego, a ten z bliskiej odległości wpakował piłkę do siatki. W między czasie dwie dobre okazję miał jeszcze wprowadzony w końcówce Fernando Torres, jednak Hiszpan nie zdołał trafić do siatki i pojedynek mistrza z wicemistrzem zakończył się zwycięstwem tych drugich 3:1.

FC Barcelona – Atletico Madryt 3:1 (2:0)

Neymar da Silva 12, Luis Suarez 35, Lionel Messi 87 – Mario Mandżukić 57(k)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

JW Promotion Agencja marketingu sportowego zajmuje się organizacją eventów związanych z branżą sportową.