[ad] Empty ad slot (#1)!
Reprezentacja Polski z Orłem na piersi pokonała w tureckim Kundu Bośnię i Hercegowinę 1:0. Jedyną bramkę zdobył w 26. minucie Waldemar Sobota.
Na samym początku spotkania doskonałą okazję do zdobycia bramki miał Tomasz Kupisz. Zawodnik Jagiellonii Białystok po błędzie obrońców Bośni znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem, ale jego strzał zdołał obronić Adnan Hadzić. W 9. minucie swojej szansy szukał Piotr Celeban. Piłka po strzale obrońcy Śląska Wrocław została zablokowana przez obrońców.
W 26. minucie meczu Biało-Czerwoni udokumentowali swoją przewagę. Po kolejnym błędzie defensorów Bośni Waldemar Sobota wyszedł na czystą pozycję i precyzyjnym strzałem umieścił piłkę w siatce. W końcówce pierwszej części spotkania doskonałą okazję miał Maciej Jankowski. Napastnik reprezentacji Polski wyszedł na czystą pozycję, ale trafił w bramkarza Bośni.
Na początku drugiej połowy meczu na uderzenie z dystansu zdecydował się Arkadiusz Piech, piłkę spokojnie złapał Hadzić. W 57. minucie z dobrej strony pokazał się wracający do kadry Sebastian Mila. Lider Śląska Wrocław ograł obrońców Bośni i dograł futbolówkę do Piecha, a ten pomylił się o centymetry. W 61. minucie spotkania na strzał z dystansu zdecydował się Mila, ale uderzył zbyt lekko, aby zaskoczyć dobrze dysponowanego Hadzicia.
Kwadrans później kapitalną okazję miał Piech. Napastnik Ruchu Chorzów po podaniu Szymona Pawłowskiego sprytnie minął obrońcę Bośni, ale na jego drodze stanął Hadzić i wybił piłkę na rzut rożny. Chwilę później Piech po raz kolejny znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem. Napastnik reprezentacji Polski miał dużo miejsca, ale po raz kolejny kapitalnym refleksem wykazał się Hadzić. W 81. minucie na strzał z przed pola karnego zdecydował się Tomasz Jodłowiec, piłka trafiła wprost w bramkarza.
Mimo kilku okazji w końcówce spotkania reprezentacja Polski złożona z piłkarzy występujących na co dzień w polskiej lidze nie zdołała zdobyć kolejnej bramki. W dzisiejszym spotkaniu z dobrej strony pokazał się Sebastian Mila, który mądrze rozdzielał piłki w środku pola. Z dobrej strony pokazał się także Arkadiusz Piech aktywnie włączając się w ataki Biało-Czerwonych, napastnik Ruchu musi jednak popracować z Tomaszem Frankowskim nad skutecznością jeśli chce pojechać na Euro 2012.
Bośnia i Hercegowina – Polska 0:1 (0:1)
Sobota 26
Skrót meczu:
[dailymotion]http://www.dailymotion.com/video/xn27q3_polska-bosnia-i-hercegowina1-0_sport[/dailymotion]
Dodaj komentarz