[ad] Empty ad slot (#1)!

APOEL Nikozja w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. Rewelacja fazy grupowej w 1/8 finału poradziła sobie z Olympique Lyon. W regulaminowym czasie gry APOEL wyrównał straty z pierwszego meczu i prowadził 1:0. Również dogrywka nie przyniosła rozstrzygnięcia, a o awansie do 1/4 finału miały zadecydować rzuty karne, które lepiej wykonywali piłkarze APOEL-u.

APOEL ruszył do zdecydowanych ataków już od pierwszego gwizdka sędziego i na efekty nie trzeba było długo czekać. W 9. minucie spotkania Konstantinos Charalambidis wpadł w pole karne i idealnie wyłożył piłkę Gustavo Manduce, ten zaś wywołał prawdziwy szał na trybunach stadionu w Nikozji, szybko dając prowadzenie gospodarzom. Straty zostały więc odrobione, a w kolejnych minutach dalej to pogromcy Wisły Kraków w czwartej rundzie eliminacji Ligi Mistrzów mieli więcej z gry i konstruowali kolejne ataki.

 

 

W 27. minucie bliski szczęścia był Charalambidis, lecz trafił tylko w boczną siatkę. 11 minut później bardzo dobrą okazję na wyrównanie miał Ederson, a w minucie 42. mogło być 2:0, strzał Estebana Solariego wybronił jednak Hugo Lloris. Do przerwy było więc 1:0, taki wynik oznaczałby zaś dogrywkę.

W 56. minucie Aly Cissokho bliski był zaliczenia samobójczego trafienia, na szczęście dla niego skończyło się jednak na strachu. Wciąż jednak to APOEL miał przewagę i druga bramka dla Cypryjczyków wydawała się wisieć w powietrzu. W 71. minucie świetną okazję stworzył Charalambidis, lecz rezultat na tablicy świetlnej wciąż się nie zmieniał. Gdy do końca regulaminowego czasu gry pozostał kwadrans, piłkarze obu drużyn zaczęli wyglądać na pogodzonych z koniecznością rozegrania dogrywki. Próby ataków z obu stron były nieśmiałe i ostatecznie 90 minut nie przyniosło rozstrzygnięcia.

Konieczna była więc dogrywka, w której przewagę osiągnęli goście z Lyonu. Widać było, że to im zostało więcej sił, próbowali więc atakować, lecz niewiele z tego wynikało. W ostatnich dziesięciu minutach dogrywki na boisku zrobiło się nieco więcej miejsca, przez co i sytuacje zaczęły się mnożyć. W 115. minucie drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę otrzymał Manduca. Nie miało to już jednak wpływu na przebieg gry. Ostatecznie doszło więc do serii rzutów karnych.

W pierwszej kolejce pewnie strzelali zarówno Kim Kallstroem, jak i Ailton. W drugiej serii Lisandro trafił w słupek, lecz piłka odbiła się od pleców Chiotisa i wpadła do siatki. Nuno Morais też nie pomylił się, było więc 2:2. W trzeciej serii trafiali zarówno Gomis, jak i Alexandrou. W czwartej kolejce pomylił się jednak Alexandre Lacazette, którego uderzenie wybronił Chiotis. Macedończyk Trickovski wyprowadził APOEL na prowadzenie, następnie zaś do piłki podszedł Michel Bastos, którego strzał znów odbił Chiotis. Cypryjczycy wygrali więc w karnych 4:3.

 

APOEL FC – Olympique Lyon 1:0 (1:0, 1:0) rzuty karne 4:3

Manduca 9

 

Skrót meczu:

[dailymotion]http://www.dailymotion.com/video/xpani5_www-online-soccer-ru-apoel-nicosia-1-0-lyon_sport[/dailymotion] [dailymotion]http://www.dailymotion.com/video/xpaqwm_www-online-soccer-ru-apoel-nicosia-1-0-lyon-pen-4-3_sport[/dailymotion]

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

JW Promotion Agencja marketingu sportowego zajmuje się organizacją eventów związanych z branżą sportową.