[ad] Empty ad slot (#1)!
Sebastian Boenisch przechodzi ciężkie chwilę – reprezentant Polski zrezygnował z gry w Werderze Brema i rozpoczął poszukiwania nowego pracodawcy. Celem lewego obrońcy była wyższa pensja i szansa na częste występy na boisku.
Reprezentant Polski po opuszczeniu Bremy był na testach w VfB Stuttgart i w Stoke City, ale z kwitkiem wrócił do Werderu, gdzie wznowił regularne treningi.
Sfrustrowany niepowodzeniami Boenisch odpowiedział na zaczepki ze strony Tomasza Hajto.
Były obrońca Schalke 04 Gelsenkirchen w jednym z wywiadów nazwał Boenischa najgorszym obrońcą reprezentacji Polski w historii. Dodał, że to nie obrońca, tylko „wybijacz”.
Gdy więc tylko przytrafiła się okazja, Boenisch skrytykował Hajtę i odesłał do intensywniejszej pracy w Jagiellonii. oto fragment wywiadu:
– Do Polski wrócił Ebi Smolarek. Chce się odbudować i wrócić do kadry. Może warto iść tą drogą.
– Ebi na pewno odzyska formę, bo będzie miał w Jagiellonii świetnego trenera.
– Chwalisz Tomasza Hajtę?
– Hajto to ten, który stwierdził, że Boenisch, Perquis i Obraniak nie nadają się do kadry, a ja jestem najgorszym obrońcą w historii reprezentacji. Dziwię się, że tacy ludzie występują w mediach jako eksperci.
– Hajto nie ma prawa do krytyki?
– Powinien się zastanowić, zanim coś powie. A najlepiej skoncentrować na pracy w klubie, bo ma w nim dużo do zrobienia. Jeśli ma coś do mnie, to powinien się ze mną skontaktować. Jest chyba takie powiedzenie po polsku, że „ktoś wyżej sra, jak dupę ma” – w sam raz pasuje do Hajty.
Źródło: Super Express