Serwis internetowy poświęcony wydarzeniom ze świata piłki nożnej

W meczu 1/8 finału Copa del Rey Sevilla FC pokonała lokalnego rywala Betis 2:0. Bramki dla drużyny gości zdobyli Michael Krohn-Dehli i Grzegorz Krychowiak. W końcówce spotkania rzut karny dla Betisu zmarnował Ruben Castro.

Pewny Grzegorz Krychowiak, Sevilla wyszła na prowadzenie

Od początku rywalizacji na Estadio Benito Villamarin stroną przeważającą była Sevilla, która szybko zdominowała defensywnie ustawionego rywala. W 13. minucie gry na indywidualną akcję zdecydował się Michael Krohn-Dehli, który odważnie wpadła w pole karne i płaskim strzałem dał drużynie gości prowadzenie. Dobre zawody rozgrywał Grzegorz Krychowiak, który dobrze się ustawiał i był pewny w defensywie. W kolejnych minutach cały czas stroną przeważającą była Sevilla, mimo to swoje okazję mieli również gospodarze, jednak nie potrafili ich wykorzystać Jorge Molina i Ricky van Wolfswinkel. W odpowiedzi swoją szansę miał również Timothée Kolodziejczak, jednak z jego próbą poradził sobie czujny Dani Gimenez.

Grzegorz Krychowiak trafił do siatki, Sevilla dowiozła dwubramkowe zwycięstwo.

Po zmianie stron do kolejnych ataków ruszyła Sevilla. Najpierw w pole karne wpadł rozpędzony Vitolo, którego zablokowali obrońcy. Po chwili po ogromnym zamieszaniu w polu karnym w najlepszym miejscu znalazł się Krychowiak, który strzałem z bliskiej odległości umieścił futbolówkę w siatce. Zadowolona z dwubramkowego prowadzenia Sevilla spokojnie kontrolowała przebieg wydarzeń na boisku. Wprawdzie nieco ożywienia w poczynania Betisu wniósł wprowadzony z ławki Joaquín. W końcowych minutach derbowej rywalizacji najpierw dwie świetne okazję mieli Kevin Gameiro i Ever Banega. Jednak to Betis mógł rzutem na taśmę sprawić rywalowi psikusa. W 82. minucie prowadzący dzisiejsze spotkanie sędzia Carlos Del Cerro Grande wskazał na jedenasty metr. Do piłki podszedł Ruben Casto, jednak uderzył nad poprzeczką. Chwilę później doświadczony Castro stanął przed kolejną szansą na zdobycia gola, jednak i tym razem nie trafił w bramkę. Na domiar złego chwilę później Alfred N’Diaye obejrzał drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę i rozgoryczeni kibice Betis zaczęli opuszczać stadion.

Real Betis – Sevilla FC 0:2 (0:0)

Michael Krohn-Dehli 13, Grzegorz Krychowiak 49

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *