[ad] Empty ad slot (#1)!

Ekstraklasa w chodzi w decydujący etap! W spotkaniu 28. kolejki broniący się przed spadkiem Górnik Łęczna zremisował przed własną publicznością z walczącym o mistrzowski tytuł Lechem Poznań 1:1. Bramki w pierwszej odsłonie zdobyli Filipp Rudik i Zaur Sadajew.

Litewski pomocnik Górnika Łęczna Fedor Cernych

Fedor Cernych foto:PAP/Wojciech Pacewicz

Od początku rywalizacji w Łęcznej optyczną przewagę na boisku miał walczący o mistrzowski tytuł Lech, a swoją okazję miał Zaur Sadajew. W odpowiedzi z rzutu rożnego dośrodkował Patrik Mraz, a głową uderzał Evaldas Razulis, jednak nieznacznie się pomylił. W 20. minucie gry piłkę przed polem karnym opanował Grzegorz Bonin, który zdecydował się na uderzenie zza 16, a futbolówkę wyłapał Maciej Gostomski. Chwilę później po kolejnym dośrodkowaniu z rzutu rożnego, futbolówkę za krótko wybijał Paulus Arajuuri, a przyczajony na 17. metrze Filipp Rudik dał gospodarzom prowadzenie.

W odpowiedzi groźnie z rzutu wolnego uderzył Darko Jevtić, a czujny Sergiusz Prusak odbił piłkę na rzut rożny. W kolejnych minutach coraz lepiej radził sobie „Kolejorz”, a świetną okazję zmarnował Dawid Kownacki, który wyszedł na czystą pozycję, jednak nie potrafił skierować piłki w światło bramki. W doliczonym czasie gry z rzutu rożnego dośrodkował Gergo Lovrencsics, błąd w defensywie popełnił Mraz, a do wyrównania doprowadził Sadajew.

Po zmianie stron oglądaliśmy wszystko, czym charakteryzuje się nasza Ekstraklasa, Górnik Łęczna starał się wyprowadzać kontry, Lech Poznań długo rozgrywać piłkę. W 51. minucie po akcji prawą stroną i złamaniu do środka na uderzenie zza pola karnego zdecydował się Mraz, jednak strzał Słowaka dobrze wyłapał Gostomski. Chwilę później z dystansu uderzył Tomasz Nowak, a piłkę po raz kolejny spokojnie złapał Gostomski. W kolejnych minutach Lech szukał okazji do przeprowadzenia ataku pozycyjnego, a ustawiony na własnej połowie Górnik wyczekiwał na okazję do kontry, a ta nadarzyła się w 63. minucie. W dobrej sytuacji znalazł się Fedor Cernych, który przełożył sobie piłkę na prawą nogę, a jego uderzenie do boku odbił Gostomski.

W końcówce spotkania obraz gry nie uległ zmianie, Lech starał się rozgrywać, a beniaminek kontratakować i właśnie jedna z takich akcji powinna zakończyć się zdobyciem gola, jednak w doskonałej sytuacji źle zachował się Grzegorz Bonin i piłkę z pod nóg wybił mu Luis Henriquez. W doliczonym czasie gry doszło jeszcze do zamieszania na środku boiska, a żółtymi kartkami zostali ukarani Nowak i Jevtić. Ostatecznie Górnik Łęczna zremisował z wicemistrzem i wiceliderem 1:1, jednak podział punktów na Lubelszczyźnie nie jest dobrym wynikiem, dla żadnej z drużyn.

Górnik Łęczna – Lech Poznań 1:1 (1:1)

Filipp Rudik 21 – Zaur Sadajew 45

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

JW Promotion Agencja marketingu sportowego zajmuje się organizacją eventów związanych z branżą sportową.