[ad] Empty ad slot (#1)!

W spotkaniu 36. kolejki Premier League zajmujący miejsce w środkowej części tabeli Southampton FC pokonał przed własną publicznością walczący o udział w europejskich pucharach Everton 2:0. O zwycięstwie gospodarzy zdecydowały dwie bramki samobójcze wbite przez gości w pierwszej części sobotniej rywalizacji.

Golkiper Southampton FC Artur Boruc

Artur Boruc fot. Getty Images

Rywalizacja na St. Mary’s Stadium doskonale rozpoczęła się dla gospodarzy. Już w pierwszej minucie gry piłkę w pole karne dośrodkował Rickie Lambert, a futbolówkę do własnej bramki wpakował interweniujący Antolin Alcaraz. Zaskoczeni takim obrotem wydarzeń goście, starali się jak najszybciej doprowadzić do wyrównania. Swoje okazję mieli Romelu Lukaku i Steven Naismith, jednak ich próby albo mijały bramkę „Świętych”, albo były blokowane przez defensywę gospodarzy.

Po dwudziestu minutach gry Southampton mógł prowadzić różnicą dwóch goli. Piłkę w pole karne zagrał Lambert, a przed szansą na wpisanie się na listę strzelców stanął Steven Davis, jednak zabrakło mu trochę precyzji. Kilka chwil później z dobrej strony pokazał się Adam Lallana, a jego szarżę w ostatniej chwili zablokowali obrońcy gości.

W 31. minucie doszło do drugiej kuriozalnej sytuacji w polu karnym gości. Ustawiony na prawym skrzydle Nathaniel Clyne dośrodkował futbolówkę w pole karne, a pechowo interweniujący Seamus Coleman głową skierował piłkę do własnej bramki. Zszokowany Everton jeszcze przed przerwą mógł zdobyć bramkę kontaktową, ale w dobrej sytuacji pomylił się Lukaku.

Druga osłona spotkania rozpoczęła się od ataku pozycyjnego w wykonaniu gości, jednak posiadanie piłki nie przełożyło się na dobre okazję pod bramkowe. Kibice oglądający sobotnią rywalizację na kolejną groźną okazję do zdobycia gola musieli czekać do 60. minuty. Wtedy to z rzutu wolnego przymierzył Lambert, a futbolówka po jego strzale trafiła w słupek bramki gości.

W odpowiedzi w pole karne „Świętych” dośrodkował wprowadzony kilka chwil wcześniej Aiden McGeady, a przed szansą na zdobycie bramki stanął Lukaku, jednak Artur Boruc z łatwością poradził sobie z kolejną próbą reprezentanta Belgii. W kolejnych minutach oglądaliśmy długie rozgrywanie w wykonaniu piłkarzy obu drużyn i nie doczekaliśmy się kolejnych bramek.
Ostatecznie Southampton pokonał Everton 2:0 i tym samym zapewnił sobie miejsce w górnej połowie tabeli na koniec rozgrywek w Premier League. Cały mecz w drużynie „Świętych” rozegrał Artur Boruc, ale nie miał zbyt dużo pracy.

 

Southampton FC – Everton FC 2:0 (2:0)

Alcaraz 1(s), Coleman 31(s)

 

[dailymotion]http://www.dailymotion.com/video/x1riawf_southampton-vs-everton-2-0-all-goals-and-highlights-epl-26-4-14_sport[/dailymotion]

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

JW Promotion Agencja marketingu sportowego zajmuje się organizacją eventów związanych z branżą sportową.