[ad] Empty ad slot (#1)!
W ostatnim spotkaniu 31. kolejki T-Mobile Ekstraklasy słabo radzący sobie w meczach wyjazdowych Górnik Łęczna pokonał po niesamowitym dreszczowcu Piast Gliwice 3:2. Gospodarze byli stroną dominującą i do 51. minuty prowadzili 2:0, wtedy to ataku ruszył beniaminek z Łęcznej, który najpierw szybko doprowadził do wyrównania, a następnie zdobył zwycięskiego gola.

Fedor Cernych foto:PAP/Wojciech Pacewicz
Od początku rywalizacji na stadionie Miejskim w Gliwicach oglądaliśmy szybkie akcje w wykonaniu obu drużyn, a swoje okazję mieli Tomasz Nowak i Łukasz Hanzel. W kolejnych minutach piłkarze cały czas próbowali strzelać z dystansu, a bliscy szczęścia byli Radosław Murawski i Grzegorz Bonin. W 31. minucie futbolówkę z rzutu wolnego dośrodkował Hanzel, a Csaba Horvath urwał się z pod krycia i głową wpakował futbolówkę do siatki. W odpowiedzi po raz kolejny z przed pola karnego uderzył Nowak, jednak i tym razem pomocnik beniaminka z Łęcznej nieznacznie się pomylił. W końcówce pierwszej części spotkania świetnie w ofensywie pokazał się Ruben Jurado, który umiejętnie wyczekał odpowiedni moment, a doskonałej okazji nie wykorzystał Tomasz Podgórski.
Po zmianie stron gospodarze bardzo szybko zdobyli gola numer 2. Kamil Wilczek wyszedł na czystą pozycję, a interweniujący we własnym polu karnym Sergiusz Prusak powalił najlepszego strzelca Piasta w polu karnym, a sędzia Tomasz Musiał wskazał na jedenasty metr. Rzut karny pewnym strzałem na gola zamienił Wilczek.
Cztery minuty później niemający już nic do stracenia Górnik Łęczna zdobył bramkę kontaktową. Ustawiony na lewej stronie Miroslav Bożok dośrodkował piłkę w pole karne, a całą akcję celnym strzałem wykończył Fedor Cernych, dla którego była to 10 bramka w obecnym sezonie. Niespełna dwie minuty później kolejna szybka akcja beniaminka zakończyła się zdobyciem drugiej bramki. Tym razem kapitalnym strzałem z linii pola karnego popisał się Bożok i bezradny Jakub Szmatuła musiał po raz drugi wyciągać futbolówkę z siatki. Zaskoczeni takim obrotem spraw gospodarze chcieli jaki najszybciej zdobyć kolejnego gola, jednak to goście z Łęcznej poczuli krew i ruszyli do kolejnych ataków, a bliski szczęścia był Bonin i Cernych.
W 67. minucie boisko opuścił grający dziś na pomocy Paweł Sasin, a jego miejsce zajął krytykowany za słabą grę na polskich boiskach Shpetim Hasani i to właśnie ta zmiana okazała się kluczowa dla losów spotkania. W 78. minucie piłkę w pole karne Piasta posłał Nowak, Cernych przytomnie zagrał ją do nadbiegającego kolegi, a Hasani płaskim strzałem w kierunku dalszego słupka dał gościom prowadzenie. W końcowych fragmentach spotkania nerwowo grający Piast starał się zdobyć wyrównującą bramkę, jednak to nastawieni na kontratak goście byli znacznie bliższej szczęścia, jednak swoje okazję zaprzepaścili Bonin i Cernych. Ostatecznie Górnik Łęczna po dramatycznym spotkaniu pokonał Piasta 3:2.
Piast Gliwice – Górnik Łęczna 2:3 (1:0)
Csaba Horvath 31, Kamil Wilczek 47(k) – Fedor Cernych 51, Miroslav Bożok 53, Shpetim Hasani 78
Dodaj komentarz