[ad] Empty ad slot (#1)!
Obrońca Barcelony i reprezentacji Hiszpanii Carles Puyol wznowił w poniedziałek treningi z katalońską ekipą. Piłkarz pauzował od niemal trzech miesięcy z powodu kontuzji, która wyeliminowała go z udziału w Euro 2012.
34-letni filar Barcelony nabawił się urazu 8 maja, dokładnie miesiąc przed rozpoczęciem Euro 2012. Po spotkaniu hiszpańskiej ekstraklasy z lokalnym rywalem Espanyolem (4:0) piłkarz narzekał na ból kolana. Jak wykazały badania, konieczne okazało się przeprowadzenie artroskopii, po której zawodnik musiał przejść sześciotygodniową rehabilitację.
„Puyol wziął udział w przedostatnim treningu Barcy przed wylotem do Niemiec, gdzie FC Barcelona rozegra pierwszy mecz towarzyski przed sezonem – przeciwnikiem będzie Hamburger SV, ale trenował indywidualnie. 30 lipca kapitana czekają dalsze badania, które potwierdzą, czy jest już zdolny do odbywania pełnych sesji treningowych” – napisano na oficjalnej stronie internetowej wicemistrzów Hiszpanii.
Nieobecność Puyola na Euro 2012, a także brak kontuzjowanego napastnika Davida Villi, nie przeszkodziły mistrzom Europy z 2008 roku w obronie tytułu. Po zwycięstwie 4:0 nad Włochami w finale, „La Roja” została pierwszym w historii zespołem, który wygrał dwa czempionaty Starego Kontynentu z rzędu.
FC Barcelona nie może znów przekroczyć budżetu transferowego – ostrzega wiceprezydent klubu, Javier Faus. Sytuacja finansowa klubu jest niepokojąca, a obecny dług Dumy Katalonii sięga 335 milionów euro.
Barcelona znacznie przekroczyła swój budżet transferowy w poprzednim sezonie, podpisując umowy z Alexisem Sanchezem i reprezentantem Hiszpanii, Fabregasem. – To właśnie te dwa transfery zachwiały naszą sytuacją budżetową – przyznał w corocznym raporcie finansowym wiceprezydent klubu, Javier Faus.
– Nie możemy każdego roku przekraczać naszego budżetu transferowego o 20 czy 30 mln euro. To może poważnie zachwiać naszym biznesplanem. Musimy być ostrożni, jeśli dalej chcemy się liczyć w grze o najwyższe cele. Trzeba patrzeć bardziej przyszłościowo – dodał Faus.
– Klub musi zmniejszyć swój dług do akceptowalnego poziomu, ale już na pewno nie może sobie pozwolić na jego zwiększenie. Musimy być przygotowani na to, co będzie się działo w najbliższej przyszłości – zakończył zatroskany Javier Faus.
W towarzyskim spotkaniu rozegranym na stadionie New York Yankees Chelsea Londyn zremisowała z Paris Saint Germain 1:1.
W pierwszej części spotkania drużyną zdecydowanie bardziej aktywną było PSG, które wyszło na prowadzenie w 30. minucie meczu. Po uderzeniu Javiera Pastore piłka odbiła się od słupka, a potem trafiła pod nogi Nene, który posłał ją do siatki.
Chelsea przebudziła się w drugiej połowie spotkania, a do wyrównania doprowadziła w 82. minucie. Z prawej strony boiska zacentrował Ramires, a Lucas Piazon z bliska strzelił gola.
W towarzyskim spotkaniu rozegranym na Wrigley Field w Chicago AS Roma rozbiła Zagłębie Lubin 4:0.
Miedziowi fatalnie rozpoczęli spotkanie. Już w pierwszej minucie Bojan Krkić świetnie obsłużył Pablo Osvaldo i ekipa z Rzymu objęła prowadzenie. Faworyci nie zwalniali tempa. W 19. minucie Marek Kozioł znowu musiał wyciągać piłkę z siatki, a strzelcem gola został Tachtsidis.
W 30. minucie Szymon Pawłowski mógł zdobyć kontaktowego gola, ale czołowy piłkarz Zagłębia nie potrafił z kilku metrów skierować piłki do bramki Stekelenburga. Riposta Romy była natychmiastowa, a kolejne trafienie dołożył Lamela. Jeszcze przed przerwą polską ekipę dobił Bojan Krkić. Były piłkarz Barcelony przeprowadził kapitalny rajd, minął trzech piłkarzy Zagłębia i zdobył czwartego gola.
Po przerwie na murawie zameldował się słynny Francesco Totti. Włoch starał się zaskoczyć bramkarza Miedziowych z dystansu, ale brakowało mu precyzji.
Fabio Capello będzie od środy trenerem drużyny narodowej Rosji – potwierdził szef rosyjskiej federacji piłkarskiej, Nikita Simonian.
Fabio Capello jest już w Rosji. W sobotę obserwował z trybun mecz rosyjskiej ekstraklasy, między zespołami CSKA i FK Rostow (1:0), a w niedzielę ma obejrzeć mecz zespołu mistrza Rosji, Zenitu Sankt Petersburg z Amkarem Perm.
66-letni włoski trener będzie trzecim kolejnym zagranicznym selekcjonerem Sbornej. Wcześniej drużynę prowadziło dwóch Holendrów: Guus Hiddink (w latach 2006-10) oraz Dick Advocaat (2010-12).
Capello podpisze kontrakt na dwa lata – do końca eliminacji do Mistrzostw Świata Brazylia 2014 – z możliwością przedłużenia o kolejne 24 miesiące. Rosyjskie media sugerują, że włoski szkoleniowiec będzie zarabiał ok. 5 mln euro rocznie.
Doświadczony Włoch wcześniej prowadził reprezentację Anglii – jednak zrezygnował z tej funkcji w lutym.
Alessandro Del Piero przyznał, że ciągle nie ma pojęcia w jakim klubie będzie występował w nadchodzącym sezonie.
37-letni napastnik łączony był z przenosinami do Stanów Zjednoczonych, Argentyny lub Azji. W sobotę Włoch przebywał w Japonii, gdzie wystąpił w spotkaniu charytatywnym na rzecz osób dotkniętych zeszłorocznym tsunami, jednak zapytany o możliwość kontynuowania kariery w Kraju Kwitnącej Wiśni, legendarny zawodnik zaprzeczył.
– W dalszym ciągu nie wiem gdzie będę grać w przyszłym sezonie, lecz fakt, że jestem bez klubu, pozwolił mi dzisiaj tutaj być, więc było to chyba przeznaczenie – wyznał Del Piero dziennikarzom.
– To będzie poważna decyzja po 19-latach w Juventusie, jednak jestem bardzo spokojny i z moim następnym zespołem zacznę nową wielką przygodę, znowu będę mógł cieszyć się futbolem tak jak dzisiaj.
91-krotny reprezentant Włoch grał w barwach Juventusu od 1993 roku, pobijając przy tym większość klubowych rekordów (m.in najwięcej bramek i najwięcej występów w historii klubu).
PSV Eindhoven z Przemysławem Tytoniem w bramce zostało pierwszym w historii zwycięzcą turnieju Polish Masters. Holendrzy, po słabiej pierwszej połowie rozkręcili się w drugiej części meczu i pokonali Benfikę Lizbona 3:1.
W pierwszych minutach przewagę uzyskała Benfica Lizbona. Stojącego między słupkami bramki PSV Przemysława Tytonia dwukrotnie starał się zaskoczyć Javier Saviola. Reprezentant Polski był jednak na posterunku.
Holendrzy próbowali się odgryzać. W 18. minucie bardzo ładną akcją popisał się Memphis Depay, który minął kilku rywali i uderzył na bramkę Benfiki. Czujność zachował jednak Artur i na tablicy wyników w dalszym ciągu widniał remis.
Zmieniło się to w 35. minucie. Ola John wyłożył piłkę stojącemu przed polem karnym Carlosowi Martinsowi. Portugalczyk uderzył po ziemi i pokonał Przemysława Tytonia. Polski bramkarz mógł w tej sytuacji zachować się zdecydowanie lepiej. Do przerwy wynik nie uległ już zmianie.
Na drugą połowę Holendrzy wyszli zdecydowanie bardziej zmotywowani. Przyniosło to efekt już w 56. minucie gdy Jorgensen strzałem głową pokonał Artura. Tuż po bramce na boisku doszło do przepychanek między piłkarzami. Zawodnikom Benfiki zaczęły puszczać nerwy, co odbiło się niekorzystnie na ich grze.