[ad] Empty ad slot (#1)!
W pierwszym spotkaniu III rundy eliminacji Champions League Legia Warszawa rozbiła przed własną publicznością faworyzowany Celtic Glasgow 4:1. Mistrzowie Polski mogli wygrać znacznie wyżej, jednak dwóch rzutów karnych nie wykorzystał Ivica Vrdoljak.

Miroslav Radović poprowadził mistrza Polski do zwycięstwa foto: Getty Images
Od początku dzisiejszej rywalizacji przy ulicy Łazienkowskiej oglądaliśmy dobre szybkie spotkanie z akcjami z obu stron. W 8. minucie po prostej stracie w środku boiska z piłką przy nodze zbiegł do środka Callum McGregor, który zdecydował się na uderzenie zza pola karnego, a futbolówka po jego strzale odbiła się jeszcze od jednego z defensorów Legii i wpadła do siatki.
Niespełna dwie minuty później mistrzowie Polski doprowadzili do wyrównania. Michał Żyro zagrał prostopadłą piłkę w pole karne, a Miroslav Radović umiejętnie wyczekał odpowiedni moment i pomiędzy nogami bramkarza „Celtów” umieścił piłkę w bramce. Z minuty na minutę coraz lepiej prezentowała się warszawska drużyna, a swoje okazję mieli m.in Michał Kucharczyk i Ondrej Duda.
W 23. minucie na indywidualną akcję zdecydował się Kris Commons. Najlepszy zawodnik SPFL z poprzedniego sezonu przedarł się przed pola karne, a piłka po jego uderzeniu przeszła minimalnie nad poprzeczką. W kolejnych minutach dwie dobra okazję miał Teemu Pukki, jednak napastnikowi reprezentacji Finlandii wyraźnie zabrakło szczęścia.
W 36. minucie gry Legia wyszła na prowadzenie. Po dośrodkowaniu z prawej strony boiska piłkę głową zgrał Kucharczyk, a po raz drugi na listę strzelców wpisał się Radović. Kilka chwil później defensywie Celticu ponownie dała się we znaki ta para. Po przejęciu piłki Radović natychmiast posłał piłkę na wolne pole, a wychodzącego na czystą pozycję Kucharczyka powalił Efe Ambrose. Prowadzący to spotkanie Pol van Boekel ukarał uczestnika niedawnych Mistrzostw Świata czerwoną kartką.
Druga część spotkania rozpoczęła się pod dyktando grającej w przewadze Legii, która w przeciągu kilku minut powinna zdobyć przynajmniej dwie bramki. Najpierw bliski szczęścia był Żyro, a jego strzał odbił świetnie interweniujący Fraser Forster. Chwilę później Charlie Mulgrew przewrócił w polu karnym Dudę, a sędzia wskazał na jedenasty metr. Piłkę na „wapnie” ustawił sobie regularnie wykonujący jedenastki Ivica Vrdoljak, jednak strzał kapitana Legii minął bramkę gości.
W kolejnych minutach cały czas stroną przeważającą pozostawali gospodarze, a wielkie emocję rozpoczęły się dopiero na kwadrans przed zakończeniem regulaminowego czasu gry. Wtedy to na boisku pojawił się Jakub Kosecki, który już pierwszą akcję ośmieszył dwóch rywali i był bardzo blisko zdobycia gola. Kilka chwil później przed kolejną szansą stanął Żyro, ale i tym razem jego strzał zablokował rozgrywający dobre zawody Virgil van Dijk.
W 84. minucie w narożniku boiska z rywalem zabawił się Radović, który precyzyjnie dośrodkował w pole karne, a futbolówkę do siatki skierował Żyro. Kilka minut później na kolejną indywidualną akcję zdecydował się Kosecki, skrzydłowy mistrza Polski wymanewrował dwóch obrońców Celticu, a trzeci zdaniem sędziego powalił go na boisko. Po raz drugi piłkę jedenaście metrów od bramki ustalił sobie Vrdoljak, ale tym razem jego strzał dobrze obronił Forster.
Mimo drugiego zmarnowanego rzutu karnego Legia nie zamierzała rezygnować z kolejnych ataków i w samej końcówce zdobycia gola numer 4. Prawą stroną boiska odważnie ruszył Łukasz Broź, który posłał świetne podanie wzdłuż pola karnego, a zamykający całą akcję Kosecki strzałem z ostrego kąta dobił mistrza Szkocji.
Legia Warszawa – Celtic Glasgow 4:1 (2:1)
Radović 10, 36, Żyro 84, Kosecki 90 – McGregor 8
[dailymotion]http://www.dailymotion.com/video/x22gwm7_legia-vs-celtic-4-1-i-all-goals-highlights-i-champions-league-qualification-2014_sport[/dailymotion] [youtube]https://www.youtube.com/watch?v=o_dx2xGY-nM[/youtube]
Dodaj komentarz