[ad] Empty ad slot (#1)!

Piłkarze Chelsea Londyn dobrze rozpoczęli 2012 roku. W meczu 20 kolejki Premier League The Blues pokonali na wyjeździe Wolverhampton 2:1. Zwycięską bramkę w samej końcówce zdobył Frank Lampard. 

Zaczęło się zgodnie z planem. The Blues atakowali, z każdą minutą coraz groźnie i wydawało się, że tylko kwestią czasu jest wyjście gości na prowadzenie. Mijały sekundy, a upragniona bramka nie padała. Padł za to Adam Hammill, którego w 25. minucie ostrym wślizgiem wyprostowaną nogą sfaulował Frank Lampard. Reprezentant Anglii powinien ujrzeć czerwoną kartkę i opuścić plac gry, jednak dzięki miłosierdziu arbitra, który pokazał mu tylko żółty kartonik, Chelsea mogła kontynuować grę w komplecie.

Po tej sytuacji Wilki jakby obudziły się z letargu i kilkakrotnie natarły na bramkę Petra Cecha. Dwie klarowne sytuacje miał wspomniany Hammill, jednakże zarówno przy pierwszej, jak i drugiej zabrakło mu umiejętności wykańczania akcji.

Druga połowa to już zdecydowana przewaga Chelsea. Każda kolejna sytuacja zdawała się zbliżać nas do tego, co stać się musiało, a co nastąpiło w 54. minucie. Kibice zgromadzenia na Molineux Stadium nareszcie byli świadkami bramki i, zgodnie z oczekiwaniami, zdobyli ją zawodnicy w niebieskich trykotach.

Rzut rożny z lewego narożnika wykonywał aktywny dzisiaj Juan Mata. Piłka po dośrodkowaniu Hiszpana poleciała w stronę Johna Terry’ego, który wdał się w pojedynek powietrzny z jednym z obrońców rywali, ale zdołał strącić futbolówkę i zmienić nieco tor jej lotu, dzięki czemu ta trafiła pod nogi Ramiresa. Brazylijczyk mając na plecach defensora Wolves przyjął piłkę, zwinnie obrócił się w stronę bramki i nie siląc się na finezję siłowo uderzył wprost pod poprzeczkę bramki Wayne’a Hennessey’a.

Po zdobytym golu większość zawodników Chelsea zebrała się ramię w ramię, po czym razem ruszyła w stronę ławki rezerwowych, by cieszyć się z trafienia wraz z własnym menadżerem, manifestując tym samym zaufanie oraz wsparcie dla Villasa-Boasa, który przez wielu dziennikarzy został już kilkakrotnie zwolniony ze Stamford Birdge.

Goście starali się pójść za ciosem bezustannie atakując bramkę Hennessey’a w poszukiwaniu gola numer dwa, który zapewniłby im nieco spokojniejszą sytuację. Starali się, starali, ale wynik nie ulegał zmianie. Próbował Torres, próbował Lampard, próbowali Ramires i Mata. Wszystko na nic, bo stołecznym piłkarzom gola zdobyć się nie udało. Udało się za to zawodnikom Wolverhampton.

Na sześć minut przed końcem regulaminowego czasu gry jedną z nielicznych w tej połowie akcji ofensywnych przeprowadzali zawodnicy Micka McCarthy’ego. Na ok. 25-20 metrze z piłką znalazł się Matt Jarvis. Anglik spostrzegł wbiegającego w pole karne przeciwnika Stevena Fletchera i długo się nie zastanawiając lekko podciął futbolówkę przenosząc ją nad całym blokiem defensywnym Chelsea. Szkocki napastnik mimo asysty obrońcy zdołał odegrać do niekrytego Stephena Warda, a Irlandczykowi pozostało już tylko dopełnić formalności i zapewnić swojej drużynie remis.

Było pewne, że w zaistniałych okolicznościach Wolver cofnie się do obrony licząc na kontry, zostawiając tym samym dużo pola do gry przeciwnikowi. To zemściło się już pięć minut po trafieniu wyrównującym.

Akcję zaczął Lampard i on ją skończył. Anglik starał się rozprowadzić szybki atak, jednakże na 20. metrze napotkał defensywę gospodarzy. Miast bezsensownie przeć przed siebie, odegrał do Torresa, ten zaś błyskawicznie spostrzegł wbiegającego z lewej strony Ashleya Cole’a, który po otrzymaniu futbolówki dobiegł do linii końcowej boiska i dośrodkował na piątkę, tam zaś na pełnym biegu wpadł Lampard, który uprzedził piłkarzy przeciwnika i z najbliższej odległości ponownie wyprowadził Chelsea na prowadzenie.

Dosyć szczęśliwe prowadzenie the Blues utrzymał się do końca, chociaż na sekundy przed ostatnim gwizdkiem swoją sytuację miał jeszcze Fletcher, pokonać się Szkotowi nie dał jednak Cech. Mimo, że przez zdecydowaną część spotkania goście byli stroną przeważającą, to z powodu swojej nieuwagi mogli dać wydrzeć sobie z pozoru pewne trzy punkty. Zespół Villasa-Boasa wciąż nie zachwyca, ale udało mu się zacząć rok od zwycięstwa.

Wolverhampton Wanderers FC – Chelsea Londyn 1:2 (0:0)

Ward 84 – Ramires 54, Lampard 89

Skrót meczu:

[dailymotion]http://www.dailymotion.com/video/xneg0p_wolves-v-chelsea-1-2-goal-highlights_sport[/dailymotion]

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

JW Promotion Agencja marketingu sportowego zajmuje się organizacją eventów związanych z branżą sportową.