[ad] Empty ad slot (#1)!
Sensacja Mistrz Polski Wisła Kraków w ostatniej kolejce fazy grupowej Ligi Europejskiej wywalczyła sobie awans do fazy pucharowej.
Wisła pokonała przed własną publicznością Twente Enschede 2:1, ale musiała liczyć na korzystny wynik w Londynie, gdzie Odense przegrywało do przerwy 0:2, ale ostatecznie zremisowało z Fulham 2:2 i zapewniło awans Wiśle.
W 12. minucie spotkania na indywidualną akcję zdecydował się Łukasz Garguła. Pomocnik Wisły minął trzech zawodników Twente i kapitalnym strzałem z linii pola karnego umieścił piłkę w siatce.
Chwilę później rozochocony Garguła miał okazję na zdobycie drugiej bramki, ale posłał piłkę obok słupka bramki przyjezdnych. W 23. minucie spotkania na uderzenie z dystansu zdecydował się Denny Landzaat, niebezpieczeństwo zażegnał Sergei Pareiko.
W 39. minucie trafili za to goście. Pierwsza wrzutka z rzutu wolnego została natychmiast wybita przez wiślacką obronę, ale po chwili ponownie piłka poszybowała w pole karne, gdzie błąd popełnił Gordan Bunoza (który mimo wszystko rozgrywał bardzo dobre spotkanie) – nie wyszedł w linii z pozostałymi obrońcami Wisły, i do tej dopadł Luuk de Jong. Nadzieja holenderskiej piłki przepięknie złożyła się do strzału i „nożycami” pokonała bezradnego Pareikę. Jeszcze przed przerwą wynik mógł zmienić po odważnym wejściu w pole karne Marko Jovanović, ale uderzona piłka po rykoszecie od obrońcy wypadła tylko na rzut rożny.
Fenomenalnie dla mistrzów Polski zaczęła się druga połowa. Z własnego pola karnego piłkę wykopał Sergei Pareiko, ta poszybowała pod „szesnastkę” rywali, gdzie Cwetan Genkow świetną grą ciałem zablokował goniącego go Rasmusa Bengtssona i spokojnie uderzył obok wychodzącego z bramki Marsmana.
Kilka minut później po dograniu Łukasza Garguły z rzutu rożnego, Junior Diaz uderzył piłkę głową, ale nie zdołał trafić w światło bramki. Z upływem czasu coraz groźniejsi zaczęli robić się Holendrzy, zwłaszcza po zmianach przeprowadzonych przez Co Adriaanse (dużo „wiatru” robił zwłaszcza Ola John), ale i Wisła miała swoje okazje. W 72. minucie Łukasz Garguła perfekcyjnie rozegrał „krótki” rzut rożny z Maorem Meliksonem, ale strzał Izraelczyka z siedmiu metrów w ostatniej chwili podbił obrońca.
Ostatni kwadrans upłynął pod znakiem wyrównanej gry. Wiślacy skupiali się na uważnej grze w obronie i szansie na kontratak. Wynik nie uległ już zmianie i mistrzowie Polski na zakończenie fazy grupowej Ligi Europy odnieśli zwycięstwo. Gdy wydawało się, że będzie to tylko pyrrusowe zwycięstwo, w Londynie zdarzył się cud. Odense wyrównało w ostatniej minucie na 2:2 i to krakowianie będą na wiosnę kontynuować europejską przygodę z Ligą Europy!
Wisła Kraków – Twente Enschede 2:1 (1:1)
Garguła 12, Genkow 46 – de Jong 39
Skrót meczu:
[dailymotion]http://www.dailymotion.com/video/xmzhwx_wisya-twente-garguya_sport[/dailymotion]
[dailymotion]http://www.dailymotion.com/video/xmzhyx_wisya-twente-de-jong_sport[/dailymotion]
[dailymotion]http://www.dailymotion.com/video/xmzim1_wisya-twente-genkov_sport[/dailymotion]
Dodaj komentarz