[ad] Empty ad slot (#1)!
W poprzednim sezonie obie drużyny walczyły o najwyższe cele, jednak obecne rozgrywki rozpoczęły się dla dwóch Borussii zdecydowanie gorzej. Dlatego w sobotnim spotkaniu mistrzowie Niemiec muszą wygrać, w przeciwnym razie mogą stracić kontakt z prowadzącym w tabeli Bayernem Monachium.
29.09.2012 godz. 18:30, Borussia Dortmund – Borussia Monchengladbach
Po pięciu kolejkach BVB zajmuje szóste miejsce w tabeli mając na koncie zaledwie osiem punktów. Pechowy dla dortmundczyków był ostatni tydzień – w minioną niedzielę przegrali oni bowiem swój pierwszy od ponad roku ligowy mecz, a ich pogromcą, nieoczekiwanie zostali piłkarze HSV, dla których była to pierwsze punkty w tym sezonie. We wtorkowy wieczór mistrzowie zagrali we Frankfurcie z miejscowym Eintrachtem i zremisowali 3:3, chociaż prowadzili już 2:0. Bardzo słabo wyglądał gra defensorów zespołu Jurgen Kloppa, którzy w dziecinnie łatwy sposób dawali się ogrywać rywalom pod własną bramką. Kiepsko prezentował się również Robert Lewandowski, który od początku rozgrywek szuka formy i jest zdecydowanie najsłabszym Polakiem BVB w tym sezonie. W sobotnim spotkaniu nie wystąpi z pewnością Patrick Owomoyela, który leczy kontuzję, ale niemiecki obrońca i tak nie miałby szans na grę. Aby zachować realne szansę na obronę tytułu mistrzowskiego Borussia musi pokonać w sobotę swoją imienniczkę, inaczej będący w formie Bayern może uciec rywalom nawet na dziesięć punktów.
O wynik spotkania kibice dortmundczyków mogliby się niepokoić, ale na ich szczęście, na Signal Iduna Park zawita Borussia M’Gladbach, która w nowy sezon weszła bardzo słabo. Po pięciu kolejkach Źrebaki mają sześć punktów i zajmują dziesiąte miejsce w tabeli, ale trzeba przyznać, że wyniki mają zdecydowanie lepsze, niż na to zasługują. Podopieczni Luciena Favre prezentują się po prostu beznadziejnie i w dwóch ostatnich, zakończonych remisami z Bayerem Leverkusen i Hamburgerem SV, meczach cudem zdobyli jakiekolwiek punkty. Zarówno Aptekarze, jak i Portowcy byli zespołami po prostu dużo lepszymi, ale nie potrafili wykończyć stwarzanych sobie z łatwością sytuacji strzeleckich. Co więcej, w obu spotkaniach rywale zmarnowali rzuty karne – najpierw zrobił to Andre Schürrle, a następnie Rafael van der Vaart. Warto dodać, że prawie całą drugą część spotkania z HSV, gospodarze grali w dziesiątkę, gdyż w 55. minucie z boiska wyleciał Martin Stranzl. Niemiec został zawieszony na jeden mecz, o czym informowaliśmy tutaj, i nie będzie mógł pojawić się na boisku w sobotnim spotkaniu.
Obie drużyny mają bogatą historię i już 80 razy się ze sobą spotykały na boiskach Bundesligi. Bilans meczów wskazuje, że pojedynki te zawsze były bardzo wyrównane – 27 razy wygrywali dortmundczycy, 26 razy górą były Źrebaki i tyle samo razy padał remis. Stosunek bamek to 136:130 dla klubu z M’Gldbach. Borussie trzykrotnie rywalizowały ze sobą również w rozgrywkach pucharu Niemiec i tam dwa razy wygrywała BMG, a raz BVB.
Przewidywalne składy:
Borussia Dortmund: Weidenfeller – Piszczek, Subotic, Hummels, Schmelzer – S. Bender, Kehl – Błaszczykowski, M. Gotze, Grosskreutz – Lewandowski
Borussia Monchengladbach: ter Stegen – Jantschke, Brouwers, Alvaro Dominguez, Daems – Nordtveit, G. Xhaka – Herrmann, Arango – Hanke, L. de Jong
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=-Hy5oZHZaO8&feature=fvst[/youtube]