[ad] Empty ad slot (#1)!
W środowy wieczór dojdzie do wielkiego rewanżu na Stamford Bridge. W półfinale Ligi Mistrzów Chelsea zmierzy się Barceloną. The Blues mają w pamięci półfinałowe spotkanie z sezonu 2008/2009, kiedy to w doliczonym czasie gry awans do finału wydarł im Andres Iniesta.
Liga Mistrzów 18.04.2012 godz. 20:45 Chelsea Londyn – FC Barcelona
Na chwilę obecną nikt nie ma złudzeń co do jednego – jeśli The Blues chcą powstrzymać obrońcę trofeum z poprzedniego sezonu, muszą wywalczyć zaliczkę przed rewanżem na Camp Nou. Różnica między wynikami osiąganymi przez Chelsea na własnym boisku i na wyjazdach, jest bowiem w tym sezonie wręcz kolosalna. Doskonale pokazała to potyczka w 1/8 finału, gdy wicemistrzowie Anglii rzutem na taśmę wyeliminowali Napoli. Piłkarze Roberto Di Matteo przegrali we Włoszech 1:3, ale dzięki znakomitemu spotkaniu na Stamford Bridge, awansowali po dogrywce do ćwierćfinału.
The Blues znacznie lepiej spisali się na wyjeździe w poprzedniej rundzie, kiedy wygrali w Lizbonie z Benfiką 1:0. Nie zmienia to faktu, że wywalczenie korzystnego wyniku na Camp Nou wydaje się być poza zasięgiem szóstej drużyny angielskiej Premier League. Chelsea musi zrobić więc wszystko by powstrzymać Blaugranę, na co lekarstwem ma być zatrzymanie Lionela Messiego najskuteczniejszego strzelca w obecnych rozgrywkach Champions League.
Trzeba przy tym pamiętać, że łatwej przeprawy do półfinału nie miała także FC Barcelona. Zespół Pepa Guardioli rozprawił się w 1/8 finału z Bayerem Leverkusen, ale sporych problemów dostarczyła mu konfrontacja z AC Milanem. Mecz w Mediolanie zakończył się bezbramkowym remisem, a rewanż – ze względu na błędy sędziego – prawdziwym niesmakiem. W momencie, gdy na tablicy utrzymywał się wynik 1:1, Katalończycy otrzymali wątpliwy rzut karny. Mistrzowie Hiszpanii wygrali ostatecznie 3:1, ale gdyby nie wspomniana decyzja Bjorna Kuipersa, w kolejnej rundzie mogłaby znaleźć się drużyna z San Siro.
Do ogromnych kontrowersji z udziałem sędziego doszło także w czasie ostatniej wizyty Barcelony na Stamford Bridge. Główną postacią półfinału z 2009 roku był Norweg Tom Henning Ovrebo. Sędzia ten nie podyktował przynajmniej dwóch ewidentnych rzutów karnych i – jak pisali angielscy dziennikarze – odebrał Chelsea nadzieję na awans do finału Ligi Mistrzów. – To pier** hańba – wykrzykiwał do kamer Didier Drogba, który także i tym razem może pojawić się na boisku w wyjściowym składzie. Do rozjemcy środowego meczu z Barcą kibice The Blues nie powinni mieć jednak żadnych zastrzeżeń. Będzie nim bowiem Felix Brych – Niemiec, który prowadził wspomniany rewanż z Napoli (wygrany przez Chelsea 4:1).
Głównym zmartwieniem obu drużyn będą formacje defensywne. Ze składu gospodarzy z powodu kontuzji wypadnie prawdopodobnie David Luiz. Nie najlepiej czują się także John Terry (gra na lekach przeciwbólowych) oraz Gary Cahill (ból stopy). Sztab szkoleniowy Katalończyków martwi się natomiast o dyspozycję Daniego Alvesa i Gerarda Piqué. W szpitalu przebywa w dalszym ciągu Eric Abidal.
Nadzieją dla The Blues, poza sprawiedliwym sędziowaniem, powinno być jeszcze co innego. Mowa tu o kompleksie, na który cierpi Barcelona. W ostatnich pięciu potyczkach tych zespołów, Katalończycy nie odnieśli ani jednego zwycięstwa.
Typ stadiony-swiata.pl 1:1
Chelsea będzie walczyła o pełną pulę, ale w ostateczności zremisuje z FC Barceloną na Stamford Bridge, właśnie za takim wynikiem przemawiają statystyki, które wyraźnie wskazują na remisy Barcelony w pierwszych meczach i powtarzające się remisy w starciu obu drużyn.
Przewidywane składy:
Chelsea: Cech; Ivanovic, Cahill, Terry, Cole; Essien, Meireles; Ramires, Lampard, Mata; Drogba
Barcelona: Valdes; Alves, Puyol, Mascherano, Adriano; Busquets, Xavi, Iniesta; Sanchez, Messi, Pedro
Chelsea – Barcelona Zapowiedź
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=glv96pXFjBM[/youtube]