[ad] Empty ad slot (#1)!
Nie najlepiej swój debiut w Primera Division będzie wspominał Damien Perquis. Obrońca reprezentacji Polski wyleciał z boiska z czerwoną kartką, a jego Betis musiał uznać wyższość Atletico Madryt.
Jednak początek spotkania nie zwiastował porażki gospodarzy, którzy w 26. minucie wyszli na prowadzenie. Salvador Agra wrzucił piłkę w pole karne, a ta, niedotknięta przez nikogo, odbiła się jeszcze od murawy i kompletnie zaskoczyła Sergio Asenjo.
Po chwili podopieczni Pepa Mela powinni prowadzić 2:0, ale znakomitej okazji na bramkę nie zamienił Castro. Niewykorzystane sytuacje lubią się jednak mścić, o czym przypomniał nam Radamel Falcao. Po dośrodkowaniu Ardy Turana „El Tigre” z kilku metrów skierował piłkę do bramki gospodarzy. Niestety przy golu zawinił Perquis, który był odpowiedzialny za krycie Kolumbijczyka.
Goście mieli jeszcze okazje na bramkę przez przerwą, ale świetnie spisywał się Casto. Tymczasem już w doliczonym czasie gry Los Verdiblancos odzyskali prowadzenie. Z boku pola karnego zagrywał Aseco, a niefortunną interwencją popisał się Juanfran. Obrońca Atletico próbował zablokować zagranie przeciwnika, ale zmienił tor lotu piłki w taki sposób, że ta przelobowała Asenjo.
Podopieczni Simeone tuż po przerwie zaatakowali i od razu przyniosło to wymierne rezultaty. W 47. minucie Perquis znów nie poradził sobie w polu karnym z Falcao i uciekł się do faulu. Obrońca reprezentacji Polski obejrzał czerwoną kartkę, rzut karny pewnie wykorzystał sam poszkodowany, wysuwając się na prowadzenie w klasyfikacji strzelców La Liga.
Los Rojiblancos poszli za ciosem i po kilku minutach cieszyli się z prowadzenia. Gola zdobył wprowadzony chwilę wcześniej Diego Costa, który z kilku metrów pokonał golkipera gości.
W 78. minucie dramat gospodarzy trwał dalej. Drugą żółtą kartkę, za zagranie piłki ręką, obejrzał Joel Cambell. Problem w tym, że nastąpiło to zaraz po tym, jak ręką pomagał sobie Filipe Luis, a sytuacja miała miejsce w polu karnym Atletico. Gospodarze zostali więc skrzywdzeni podwójnie. Nie otrzymali rzutu karnego, a co więcej, do końca musieli grać w dziewiątkę.
Piłkarze Betisu do końca szukali wyrównującego gola, ale to Atletico ustaliło wynik spotkania. Na listę strzelców wpisał się Raul Garcia, który mocnym strzałem z kilku metrów pokonał Casto. Drugą asystę w tym meczu zaliczył Arda Turan.
Real Betis – Atletico Madryt 2:4 (2:1)
Agra 26, Juanfran 45(s) – Falcao 28, 48(k), Costa 55, Garcia 90
Skrót meczu:
[dailymotion]http://www.dailymotion.com/video/xtwayt_yyyy-yyyyy-2-4-yyyyyyy-yyyyy_sport#from=embediframe[/dailymotion]