[ad] Empty ad slot (#1)!

Strona stadiony świata, to portal poświęcony piłce nożnej

W meczu 2. kolejki Bundesligi Bayern Monachium rozbił na Allianz Arena Stuttgart 6:1. Dzięki temu zwycięstwo Bawarczycy z kompletem punktów prowadzą w tabeli ligi niemieckiej.

W poprzedniej kolejce piłkarze z Monachium pokonali beniaminka Bundesligi – Greuther Fuerth 3:0. W meczu z VfB Stuttgart nie zamierzali więc tracić punktów i chcieli potwierdzić, że w tym sezonie są najlepszą drużyną w lidze.

Chociaż w 25. minucie goście przygotowali zimny prysznic dla Bayernu. Arthur Boka dośrodkował z lewej strony z rzutu wolnego, a Martin Harnik pokonał Manuela Neuera. Radość drużyny VfB nie trwała jednak długo.

Siedem minut później Thomas Muller doprowadził do wyrównania. Wystarczyło kolejnych 60 sekund, aby Bayern prowadził 2:1. Potężny strzał zza pola karnego oddał Toni Kross i bramkarz Stuttgartu nie miał żadnych szans. Krótko przed przerwą goście stracili kolejną bramkę, gdy Luiz Gustavo z 30 metrów trafił w lewy narożnik.

 

Czytaj dalej

Beniaminek Premier League Southampton FC przegrał przed własną publicznością z Manchesterem United 2:3. Zwycięstwo Czerwonym Diabłom rzutem na taśmę zapewnił Robin van Persie. Napastnik United popisał się w tym spotkaniu hattrickiem

Spotkanie z beniaminkiem Premier League to kolejny jubileusz trenera Manchesteru. Sir Alex Ferguson po raz 1000. poprowadził zespół United w lidze angielskiej.

Spotkania ułożyło się lepiej dla gospodarzy. W 16. minucie Rickie Lambert pokonał Andersa Lindegaarda. Wicemistrzowie Anglii mieli jednak w swoich szeregach van Persiego. Pod nieobecność Wayne’a Rooney’a to pod niego organizowana była gra ofensywna, co przyniosło efekt w 23. minucie. Holender dostał podanie od Antonio Valencii i posłał piłkę w długi róg bramki Southampton.

Przy tym golu zawinił Nathaniel Clyne, który latem przymierzany był do Old Trafford. Anglik poślizgnął się przed Holendrem i nie przejął piłki. Identyczny błąd popełnił tuż po przerwie Patrice Evra. Tym razem do futbolówki dopadł Morgan Schneiderlin i St. Mary’s Stadium znów eksplodowało z radości.

 

Czytaj dalej

W meczu 2. kolejki Bundesligi Hannover 96 pokonał na wyjeździe Vfl Wolfsburg 4:0. Dwie bramki dla Die Roten zdobył pretendujący do gry w reprezentacji Polski Artur Sobiech.

Hannover wyszedł na prowadzenie w 10. minucie spotkania. Węgier Szabolcs Huszti dośrodkował piłkę z rzutu rożnego, a stojący przy pierwszym słupku Karim Haggui strzałem głową umieścił piłkę w siatce.

Na kolejnego gola nie trzeba było długo czekać. W 26. minucie Hannover prowadził już 2:0. Kolejną asystę na swoje konto zapisał Huszti, a swojego pierwszego gola w tym sezonie rozgrywek ligi niemieckiej zdobył Artur Sobiech. Gospodarze nie potrafili w żaden sposób odpowiedzieć i przed przerwą wynik nie uległ już zmianie.

W drugiej połowie Hannover potwierdził swoją wyższość nad rywalem. W 52. minucie padła trzecia bramka. Tym razem do siatki Wilków trafił Leon Andreasen, który wykorzystał dogranie nikogo innego jak Husztiego.

Reprezentant Węgier rozgrywał w niedzielę doskonałe spotkanie. Cztery minuty później popisał się czwartą asystą. Swoją obecność na boisku drugim golem podkreślił Sobiech. Polak opuścił boisko w 70. minucie meczu. Do końca spotkania kibice nie doczekali się kolejnych goli.

 

Czytaj dalej

Arsenal Londyn lepszy w hicie 3. kolejki Premier League. Kanonierzy pokonali na Anfield Liverpool FC 2:0, a kolejne dobre zawody w barwach Arsenalu rozegrał sprowadzony przed sezonem Santi Cazorla.

Pierwszą groźną sytuację wypracowali sobie gospodarze. W 5. minucie spotkania Fabio Borini zdecydował się na strzał z przed pola karnego, a mocno bita piłka przeszła obok bramki Vito Mannone.

Chwilę później reprezentant Włoch spróbował po raz kolejny zaskoczyć bramkarza Kanonierów, ale i tym razem piłka po strzale napastnika Liverpoolu przeszła obok bramki Arsenalu.

W 31. minucie z szybką kontrą wyszli goście. Santi Cazorla posłał piłkę na wolne pole, dopadł do niej Lukas Podolski i precyzyjnym strzałem otworzył wynik spotkania – to pierwsza bramka reprezentanta Niemiec w rozgrywkach Premier League.

Niespełna dziesięć minut później kapitalną okazję do wyrównania miał Raheem Sterling, ale piłka po strzale młodego gracza The Reds trafiła w słupek.

Początek drugiej części spotkania to ostra wymiana ciosów. Najpierw próbował Luis Suarez, a chwilę później w odpowiedzi groźnie strzelał Kieran Gibbs, ale bramkarza obu drużyn pokazali klasę i nie dali się zaskoczyć.

W 68. minucie Arsene Wenger nareszcie mógł odetchnąć. Aktywny od pierwszego gwizdka Cazorla rozegrał szybką akcję z Podolskim i mocnym strzałem podwyższył prowadzenie Kanonierów. Błąd przy tej bramce popełnił Pepe Reina, bramkarz Liverpoolu mógł lepiej się zachować przy strzale swojego rodaka.

 

Czytaj dalej

W spotkaniu 3. kolejki Premier League Manchester City pokonał na Etihad Stadium Queens Park Rangers 3:1.

Wynik spotkania otworzył po kwadransie gry Yaya Toure. Pomocnik Citizens wykorzystał zamieszanie pod bramką QPR i mocnym strzałem z bliskiej odległości umieścił piłkę w siatce.

Tymczasem po przerwie, zamiast szybko podwyższyć, piłkarze Roberto Manciniego stracili bramkę – w 59. minucie do siatki trafił Bobby Zamora.

To jednak wszystko, na co stać było gości, bo już kilkadziesiąt sekund później City odzyskało prowadzenie za sprawą Edina Dżeko. Bośniak wykorzystał precyzyjne dośrodkowanie Carlosa Tevez i głową skierował piłkę do siatki.

Wynik spotkania ustalił w doliczonym czasie gry Tevez. Argentyńczyk zmienił tor lotu piłki uderzonej przez Dżeko i wraz z kolegami mógł rozpocząć świętowanie zdobycia kompletu punktów w meczu z QPR.

 

Czytaj dalej

Giampaolo Pazzini poprowadził AC Milan do zwycięstwa. W meczu 2. kolejki Serie A wicemistrzowie Włoch pokonali w wyjazdowym starciu Bolognę 3:1.

Pierwsze minuty to próby zespołu z Mediolanu i twarda obronna gra Bologny. Dopiero w 12 minucie z rzutu wolnego bardzo mocno po ziemi uderzył Boateng, piłka zmierzała obok słupka, ale rękawicą musnął ją jeszcze bramkarz gospodarzy. Drugi strzał „Księcia” zmierzał już w światło bramki, ale z identycznym rezultatem.

Chwilę później w polu karnym bardzo ostro walczyli ze sobą Nicolo Cherubin i Giampaolo Pazzini. Sedzia uznał, ze faulował ten drugi i podyktował rzut karny dla zespołu z Mediolanu. Do futbolówki podszedł sam poszkodowany i zamienił ją na gola na 1:0.

Wówczas to swój popis rozpoczął Diamanti, który był najlepszym graczem pierwszej połowy. Jego pierwszy strzał poszybował nad bramką, natomiast przy kolejnym, wyłapanym przez Abbiatiego, przeprowadził świetny rajd. W odpowiedzi główkował Pazzini, a bronił Agliardi.

 

Czytaj dalej

W spotkaniu 3. kolejki Premier League Tottenham Hotspur zremisował na White Hart Lane z Norwich City 1:1.

Kanarki wyszły na to spotkanie bardzo zdyscyplinowane taktycznie. Zawodnicy w żółtych trykotach trzymali się swoich pozycji i tworzyli zwarty monolit, który Tottenhamowi udało się przebić zaledwie kilka razy. Rzadko jednak były to ataki naprawdę groźne, bo to pozostało domeną gości. Norwich raz na jakiś czas decydowało się poskładać jakiś atak i jedna z takich akcji o mały włos zakończyłaby się golem, gdyby nie poprzeczka, która uratowała Brada Friedela przed kapitulacją.

Obraz drugiej połowy przedstawiał się podobnie – Tottenham był bezsilny. Dopiero na nieco ponad 20 minut przed końcem spotkania gospodarzom udało się wykorzystać powstałą nieopatrznie lukę w defensywie Norwich. Piłka trafiła do wprowadzonego kilka minut wcześniej Moussy Dembele, który latem zawitał na White Hart Lane z Fulham. Belg przymierzył precyzyjne, po ziemi w kierunku dalszego słupka i nie dał żadnych szans strzegącemu bramki Kanarków Johnowi Ruddyemu.

Gdy mecz zbliżał się nieubłaganie do końca, a wszyscy londyńscy kibice z niecierpliwością wyczekiwali końcowego gwizdka, padł kolejny gol. Na nieszczęście Tottenhamu był to gol dla Norwich. Po z pozoru nieudanym dośrodkowaniu w pole karne gospodarzy piłka trafiła do będącego na szesnastym metrze Roberta Sondgrassa. Szkot długo się nie zastanawiał i huknął z woleja. Futbolówka skozłowała jeszcze dwa razy, a następnie radośnie załopotała w siatce obok bezradnego w tej sytuacji Friedela. Kilka minut później Koguty otrzymały kolejny cios – z powodu czerwonej kartki boisko opuścił musiał Tom Huddlestone.

 

Czytaj dalej

W 2. kolejce Bundesligi Werder Brema pokonał przed własną publicznością Hamburger SV 2:0.

W 19. minucie meczu pierwszą groźną akcję przeprowadził Werder. Aarona Hunta z rzutu rożnego i strzale zbiegającego na krótki słupek Sebastiana Prödla znakomitą interwencją popisał się Rene Adler, golkiper HSV.

Były bramkarz Bayeru Leverkusen po raz kolejny swój zespół przed stratą bramki uratował w 41. minucie. Po faulu Jeffreya Brumy na Eljero Elii sędzia Knut Kirchen podyktował rzut karny, którego jednak nie wykorzystał Hunt. Pomocnik Werderu strzelił w prawy róg, ale jego intencje odczytał Adler.

 

Czytaj dalej

JW Promotion Agencja marketingu sportowego zajmuje się organizacją eventów związanych z branżą sportową.