W spotkaniu 20. kolejki Premier League Tottenham Hotspur pokonał w wyjazdowym spotkaniu Sunderland 2:1, dzięki temu zwycięstwu Koguty awansowały na 3. miejsce w tabeli ligi angielskiej.

fot. PAP/EPA
W 4. minucie spotkania pierwszą dobrą okazję do zdobycia bramki miał Emmanuel Adebayor. Jednak piłkę po jego strzale pewnie wyłapał Simon Mignolet. Chwilę później okazję wypracowali sobie gospodarze, uderzał Craig Gardner, a piłkę pewnie złapał Hugo Lloris.
Z minuty na minutę Tottenham wypracowywał sobie przewagę na boisku jednak nie potrafił jej udokumentować zdobyciem bramki. Najlepszą okazję zmarnował w 29. minucie Adebayor. Aaron Lennon dośrodkował piłkę w pole karne, trochę przypadkowo doszedł do niej Adebayor jednak jego strzał trafił w poprzeczkę.
Na pięć minut przed zakończeniem regulaminowego czasu pierwszej połowy prowadzenie objęli piłkarze Sunderlandu. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego i zamieszaniu pod bramką Llorisa, piłkę do siatki wbił John O’Shea.
Druga część spotkania rozpoczęła się doskonale dla piłkarzy Tottenhamu. W 48. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłkę do własnej bramki skierował Carlos Cuellar. Chwilę później Tottenham prowadził już 2:1. Lennon odważnie wbiegł między obrońców Sunderlandu, wykorzystał ich nieporadność i skierował piłkę do siatki.






