Nie tego spodziewali się dzisiaj kibice, którzy oglądali mecz 1/4 finału Pucharu Króla na Camp Nou. Grająca na 50% swoich możliwości FC Barcelona zremisowała z Malagą 2:2 i to Boquerones są przed rewanżem w lepszej sytuacji.

fot. EPA
Przed rozpoczęciem spotkania Lionel Messi zaprezentował publiczności swoje cztery Złote Piłki, a chwilę później rozpoczął się mecz.
Już na początku spotkania szybką akcję przeprowadziła Barcelona. Lionel Messi zagrał piłkę do Thiago, jednak ten będą w znakomitej sytuacji nie zdołał pokonać bramkarza gości.
W 25. minucie meczu akcję Blaugrany rozpoczynał Jose Manuel Pinto fatalny błąd popełnił wspomniany Thiago Alcantara i Malaga niespodziewanie objęła prowadzenie, a na listę strzelców wpisał się Manuel Iturra.
Barcelona rozdrażniona utratą bramki bardzo szybko ukarała przeciwnika. W 29. minucie Barcelona doprowadziła do wyrównania. Tym razem piłkę rywalowi w okolicy pola karnego odebrał Messi, a następnie precyzyjnym strzałem nie dał szans Kameniemu. Chwilę później Barcelona prowadziła już 2:1. Tym razem na listę strzelców wpisał się Carles Puyol, który popisał się celnym strzałem głową po dośrodkowaniu z rzutu rożnego.






