W zaległym spotkaniu 19. kolejki Premier League Arsenal Londyn rozbił na Emirates Stadium West Ham United 5:1. Pogrom rozpoczął się na początku drugiej połowy spotkania – piłkarze Arsenalu potrzebowali zaledwie 10. minut na zdobycie czterech bramek.

Zdobywca jednej z bramek w meczu Arsenal – West Ham Theo Walcott fot. Sang Tan AP
W pierwszych minutach spotkania aktywniejsi w ataku byli gospodarze, jednak to goście jako pierwsi wyszli na prowadzenie. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego defensorzy „Kanonierów” wybili piłkę wprost pod nogi Jacka Collisona, a ten mocnym strzałem z szesnastu metrów pokonał Wojciech Szczęsnego.
W 22. minucie spotkania do wyrównania doprowadził Lukas Podolski. Pochodzący z Polski napastnik zdecydował się na uderzenie z dystansu i zaskoczony Jussi Jaaskelainen musiał wyciągać piłkę z siatki.
W kolejnych minutach spotkania dwie fantastyczne okazje stworzyli sobie piłkarze West Hamu, jednak ani Ricardo Vaz Te, ani Guy Demel ostatecznie nie wpisali się na listę strzelców.
Już na początku drugiej części spotkania Arsena wyszedł na prowadzenie, którego nie oddał już do ostatniego gwizdka sędziego. Po dośrodkowaniu z rzut rożnego na krótki słupek zbiegł Olivier Giroud, czym zaskoczył golkipera „Młotów”. Jak się później okazało w przeciągu 10. minut Arsenal zdobył aż cztery bramki.






