[ad] Empty ad slot (#1)!
Legia Warszawa dwukrotnie wychodziła na prowadzenie w wyjazdowym spotkaniu drugiej rundy eliminacyjnej Ligi Europejskiej z Metalurgsem Lipawa, ale mimo zdecydowanej przewagi dała sobie wyrwać zwycięstwo i ostatecznie zremisowała w Lipawie 2:2.
Jako pierwsi defensywę rywali zaskoczyli podopieczni Jana Urbana, od razu obejmując prowadzenie w 21. minucie. Po prostopadłym podaniu, w dobrej sytuacji znalazł się Michał Kucharczyk i płaskim strzałem pokonał Dorosevsa.
Strzelec pierwszej bramki mógł w 27. minucie po raz drugi wpisać się na listę strzelców, ale uderzył obok bramki. Kibice w pierwszej połowie nie oglądali zbyt wielu ciekawych sytuacji.
Gdy wydawało się, że na przerwę ze skromnym prowadzeniem schodzić będą piłkarze Legii, w 43. minucie Metalurgs doprowadził do wyrównania. Celnym uderzeniem głową Kuciaka pokonał Leliuga, który dziesięć minut wcześniej pojawił się na boisku.
Druga połowa świetnie rozpoczęła się jednak dla Legii, która dwie minuty po wznowieniu gry zdobyła drugiego gola. Tym razem Kucharczyk wystąpił w roli asystenta, a piłkę w siatce umieścił Kosecki.
W 69. minuty legioniści mieli ułatwione zadanie, bowiem grali z przewagą jednego zawodnika. Drugą żółtą kartka ukarany został bowiem Zirnis i musiał opuścić boisko.
W 81. minucie prowadzący to spotkanie sędzia podyktował rzut karny dla gospodarzy za faul Austiza na Kamessie. Jedenastkę pewnym uderzenie wykorzystał Klava, jednocześnie doprowadzając do wyrównania.
Metalurgs Lipawa – Legia Warszawa (1:1) 2:2
Leliuga 43, Klava 81(k) – Kucharczyk 21, Kosecki 47