[ad] Empty ad slot (#1)!

Dziś wieczorem poznamy zwycięzcę Mistrzostw Europy 2012. Na Stadionie Olimpijskim w Kijowie Hiszpania zmierzy się z Włochami.

Finał Euro 2012 01.07.2012 godz. 20:45 Hiszpania – Włochy

Tytuł najważniejszy na kontynencie Włosi zdobyli do tej pory tylko raz. Jako gospodarze w 1968 roku po ciężkim dwumeczu z Jugosławią stanęli na najwyższym stopniu podium.

Turniej rozgrywano wówczas na innych zasadach. W meczu o tytuł gospodarze znaleźli się po losowaniu, które rozstrzygało zwycięzcę starcia półfinałowego ze Związkiem Radzieckim. Pierwszy finał na stadionie w Rzymie nie przyniósł rozstrzygnięcia, tak więc dwa dni później rozegrano szczęśliwy dla Włochów rewanż, wygrany 2:0.

Cztery lata wcześniej drugie w historii mistrzostwa na swoją korzyść rozstrzygnęli Hiszpanie. Związek Radziecki na pięć minut przed końcem zmagań remisował 1:1 by dać sobie strzelić gola w końcówce.

 

 

Zwycięskiego gola zdobył już 72-letni Marcelino Martinez związany przez całą karierę z Saragossą. Sukces udało się powtórzyć 44 lata później na boiskach w Austrii i Szwajcarii. Na swojej drodze drużyna Luisa Aragonesa spotkała między innymi Włochów w ćwierćfinale. I nie było to łatwe spotkanie. Dopiero rzuty karne wyłoniły zwycięzcę spotkania, którym byli przyszli mistrzowie Europy – La Furia Roja uporała się z Niemcami dzięki bramce Fernando Torresa.

Żadnej drużynie nie udało się w przeszłości sięgnąć po trzy tytuły wielkich imprez z rzędu. Brzmi to abstrakcyjnie, ale nie w Hiszpanii. Tam o niczym innym się nie mówi – mistrzowie Europy i świata stają do walki o trzecie wielkie trofeum. Droga do tego momentu nie była usłana różami, a rozpoczynał ją mecz z… Włochami. Remis satysfakcjonował obie ekipy przed starciem z teoretycznie słabszymi ekipa grupy C. Hiszpanie roznieśli Irlandczyków i wymęczyli Chorwatów. Źle dobraną taktyką już przed pierwszym gwizdkiem Hiszpanom ulegli Francuzi, a w półfinale po pełnym walki spotkaniu, bardzo dobrym w wykonaniu Portugalczyków, decydowały rzuty karne. Te lepiej egzekwowali Hiszpanie.

Z drogą reprezentacji Włoch do finału kojarzy nam się już nie tylko jedno nazwisko, tak przynajmniej było po ćwierćfinale. Andrea Pirlo niczym prawdziwy dowódca poprowadził swoje wojsko do półfinału. Środek pola zdominował bez względu na otaczających go rywali. Z Anglikami był klasą samą w sobie. Na mecz z Niemcami Włosi nie wychodzili w roli faworytów. I tutaj pojawia się drugie nazwisko. Do tej pory wyróżniał się kolorem skóry, teraz wyróżnił się także umiejętnościami. W wolnych chwilach puszcza fajerwerki w łazience, ale na boisku jest śmiertelnie poważny. Strzela gole z kamienną miną, do tego jakże ważne. Zcierpiał wielu rasistów krzyczących „Prawdziwy Włoch nie jest czarny!” by dotrzeć do momentu, w którym cały naród płacze ze szczęścia dzięki jego trafieniom. Manuel Neuer nie miał nic do powiedzenia przy jego trafieniach, które przesądziły o wygranej.

Klasyk z Niemcami jednocześnie ostatni mecz w Polsce to już historia. Przed nami powtórka z fazy grupowej, a więc starcie na kijowskiej arenie. Hiszpanie ponownie mierzą się z Włochami. Pierwszy mecz na remis zupełnie sprawiedliwy z przebiegu całego spotkania. Obrońcy tytułu zagrali bez polotu, podobnie jak w całym turnieju, ale na pewno nie było to nudne spotkanie. Włosi potrafili się odgryźć, nawet prowadzili po strzale Di Natale choć powinni znacznie wcześniej za sprawą Balotellego. Szybka odpowiedź ustalająca wynik nadeszła z rąk Fabregasa.

Niedzielny mecz będzie zupełnie inny. Włosi przez te kilkanaście dni doszli do bardzo wysokiej formy, po Hiszpanach nie wiadomo czego się spodziewać. Na pewno nie sromotnej porażki, w końcu wciąż są niepokonani, ale bez względu na klasę rywala nie zachwycają. Nie można też wykluczyć nagłego przebłysku La Furia Roja. Zawodników tej klasy stać na mecz perfekcyjny. Hiszpanie wiedzą jak wygrywać finały i między innymi z tego powodu są faworytami.

Przed sześciu laty kiedy Włosi wygrywali mundial, ograli w półfinale Niemców. Przed czterema laty Hiszpanie naszych sąsiadów ogrywali w finale, a w Republice Południowej Afryki w półfinale. Zgodnie z tą prawidłowością, drużyna ogrywająca Niemców zdobywa tytuł na wielkiej imprezie, co za tym idzie, to Włosi powinni wygrać. Mają ku temu predyspozycje i na pewno nie będzie to niespodzianka, choć nasza redakcja typuje triumf Hiszpanów.

Stawiamy na zwycięstwo reprezentacji Włoch w serii rzutów karnych 1:1 (4:2)

Przewidywane składy:

 

Hiszpania: Casillas – Alba, Pique, Ramos, Arbeloa – Xabi Alonso, Busquets, Xavi, Iniesta, Silva – Fabregas

Włochy: Buffon – Abate, Barzagli, Chiellini, Balzaretti – Marchisio, Pirlo, de Rossi, Montolivo – Balotelli, Cassano

 

Zapowiedź finału Euro 2012 Hiszpania – Włochy

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=evnuZbgQPtA[/youtube]
JW Promotion Agencja marketingu sportowego zajmuje się organizacją eventów związanych z branżą sportową.