[ad] Empty ad slot (#1)!
Grzegorz Lato prezes PZPN nie krył swojej wściekłości po wtorkowych wydarzeniach na Stadionie Narodowym w Warszawie. Zirytowany prezes piłkarskiej centrali zaproponował nawet, że skoro nie da się go zamknąć, to może trzeba go całkiem zlikwidować.
Lato winą za zły stan murawy obarcza pracowników Narodowego Centrum Sportu.
– To oni odpowiadają za stadionu. Wynajęliśmy obiekt, który miał być przygotowany. NCS powinno informować, że trzeba zamknąć dach – powiedział prezes PZPN.
Decyzja o przełożeniu spotkania ściągnęło na PZPN lawinę krytyki. Zarząd jednak nie poczuwa się do winy i będzie domagał się odszkodowania od Ministerstwa Sportu, które sprawuje pieczę nad Narodowym Centrum Sportu.
„W związku z nienależytym wykonaniem umowy najmu stadionu Narodowego przez Ministerstwo Sportu i Turystyki, w tym niewłaściwym przygotowaniem płyty boiska oraz niewykonaniem polecenia komisarza meczowego FIFA dotyczącego zamknięcia dachu Stadionu, Polski Związek Piłki Nożnej poniósł szkodę majątkową oraz wizerunkową i stał się podmiotem nieuzasadnionej krytyki.
Dlatego też, Zarząd Polskiego Związku Piłki Nożnej podjął decyzję o wystąpieniu do Ministerstwa Sportu i Turystyki z roszczeniem o naprawienie poniesionych strat i wyrządzonych szkód” – zaznaczył związek w komunikacie opublikowanym na swojej stronie internetowej.
Źródło: PZPN